Znowu zdobędą MRU. Bunkier w Pniewie ma szturmować czołg z czasów drugiej wojny!

Dariusz Brożek
Przed trzema laty podczas ataku na bunkier obrońcy ,,spalili'' pancernego kolosa. Mimo tego nacierający Polacy i Rosjanie przełamali obronę i zdobyli bunkier.
Przed trzema laty podczas ataku na bunkier obrońcy ,,spalili'' pancernego kolosa. Mimo tego nacierający Polacy i Rosjanie przełamali obronę i zdobyli bunkier. fot. Dariusz Brożek
W 65. rocznicę zdobycia MRU odbędzie się Rajd Karabanowa i bitwa o poniemiecki bunkier w Pniewie. Inscenizację zaplanowano na 24 stycznia.

Rozpoczęły się przygotowania do inscenizacji batalistycznej i dorocznego Rajdu Karabanowa. Obie imprezy odbędą się 24 stycznia przy wejściu do podziemnej trasy turystycznej w MRU koło wsi Pniewo. Okazją jest 65. rocznica sforsowania fortyfikacji przez radzieckich czołgistów z 44. Brygady Pancernej Gwardii.

Patronem rajdu jest mjr Aleksiej Karabanow, który zginął w Wysokiej, zaś organizatorami przewodnicy z pniewskiej trasy. O 10.00 kolumna pojazdów przejedzie szlakiem czołgistów z Kaławy do Wysokiej. Potem w Pniewie płk Andrzej Lisiecki wygłosi prelekcję o przełamaniu MRU.

Najbardziej widowiskowym punktem ma być inscenizacja bitwy o bunkier 717. Poczatek zaplanowano na 14.00. Miłośnicy historii z 3. Bastionu Grollman z Poznania wcielą się w żołnierzy polskich, radzieckich i niemieckich. Atakujących ma wspierać czołg T-34 z czasów II wojny światowej. Organizatorzy zamierzają sprowadzić pancernego kolosa z poznańskiego Muzeum Broni Pancernej. Tak jak w 2007 r., kiedy inscenizację oglądało koło 2 tys. osób.

- Czekamy na decyzję w sprawie czołgu. Już teraz zapraszamy na rajd i inscenizację, a także do zwiedzania bunkrów - mówi Tomasz Błochowicz, który kieruje trasą turystyczną w MRU w Pniewie.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomek
Za kilka dni 31 stycznia znowu rocznica wybrania Hitlera Kanclerzem III Rzeszy i znowu będą świętować również w naszych bunkrach MRU, taki niby zbieg okoliczności.
G
Gość
Inscenizacja - całokształt prac twórczych związanych z wystawieniem jakiegoś utworu na scenie.

Podstawą inscenizacji jest scenariusz teatralny (w środowisku ludzi teatru zwany egzemplarzem reżyserskim), czyli na ogół tekst dramatu, ale może to być również rozpisana na dialogi adaptacja innego rodzaju dzieła literackiego, montaż różnych utworów poetyckich czy nawet tekstów o charakterze dokumentalnym (jak protokołów przesłuchań sądowych wykorzystywanych w konwencji teatru faktu).

Inscenizator zespala wszystkie te elementy przedstawienia (takie jak; obsada aktorska, dekoracje, kostiumy, charakteryzacja, muzyka, światło, ruch sceniczny), podporządkowując każdy z nich jednej wspólnej koncepcji artystycznej. Reżyser-jako twórca inscenizacji-stał się główną postacią nowoczesnego teatru. We współczesnym teatrze, który korzysta z repertuaru dramaturgicznego wszystkich epok, reżyser-inscenizator często staje się pośrednikiem między dziełem minionego czasu, a dzisiejszą publicznością. Sprawą inscenizatora jest dostosowanie wystawianego utworu do nowej sytuacji odbioru tzn. odmiennego kontekstu społecznego i odmiennej wrażliwości estetycznej, z uwzględnieniem rozmaitych zmian cywilizacyjnych.

ŹRÓDŁO:

Nie wiem kim jest Pan Lisiecki i powiem szczerze, że średnio mnie to interesuje. Powyżej zacytowałem definicje INSCENIZACJI. Myślę kolego (koleżanko) ABCD, iż połączenie kilku elementów takich jak czas (pora roku), miejsce, obsada w postaci Grupy Rekonstrukcyjnej, faktów historycznych związanych z konkretnym elementem wydarzeń, oraz kilku innych drobnych szczególików, daje nam widzom, poczucie "przeniesienia" się w czasie i zobaczenia jak kilkadziesiąt lat temu miały miejsce pewne wydarzenia. Położenie geograficzne Międzyrzecza, w historii nie dało nam możliwości aby te ziemie należały do Polski. W 1945 roku takie, a nie inne wojska nasze ziemie okupowała i takie a nie inne wojska nas "wyzwalały". To, że zostali później na naszej ziemi przez kolejne ponad 40 lat, to inna kwestia, której ta INSCENIZACJA nie dotyczy. Przeczytanie książki to jedno, obejrzenie film, to drugie. Muzeów z prawdziwego zdarzenia dotyczących historii nie mam na naszym terenie. Te które są, to tylko namiastka. Takie spotkania jakie są organizowane, to bardzo fajny sposób oderwania się od rzeczywistości "kanapowo - telewizyjnej" i spędzenia aktywnie czasu razem z rodziną*, znajomymi*. (* Co i jak to kwestia wyboru indywidualnego - właściwe podkreślić). Na takie spotkania jeżdżę od lat i jeszcze nie spotkałem się z próbą przemycenia treści w których propagowało by się faszyzm, komunizm. Wręcz przeciwnie atmosfera co roku jest coraz ciekawsza, milsza, a takie "imprezy" coraz bardziej profesjonalnie są robione. Wszyscy którzy przyjeżdżają, znajdują coś dla siebie. Każda incjatywa zmierzająca do organizowania "pikników" historycznych, to dobry sposób aby pokazać, że nasz region jest ciekawym miejsce aby go odwiedzić. To zaś powoduje, że ludzie którzy "żyją" z tego, mają powód by rozwijać się, a jak wiesz, takie sprawy rozwijają nasz region! i tak dale, dalej, dalej... Tak, więc zamiast pisać głupoty (jak to zrobił POLAK), to albo nie pisać nic i w taki sposób nie przeszkadzać innym co "coś" wogóle robią, albo też pisać konstruktywne opinie. Pozdrawiam
Konstruktywnie odpowiadając na to co napisałeś się nie da, bo stronniczość twojej wypowiedzi odnośnie, żyjących ludzi z naszych podatków w bunkrach widać, słychać i czuć. Ale i tak powiesz, że my przesiedleńcy ze wschodu powinniśmy wielbić ruskiego bohatera obsypując go corocznie kwiatami. Jeżeli mam być szczery wolę z tradycji bohaterskich rosjan oraz wielbienia technicznych nowinek hitlerowców, wolę tradycje Wielkopolskie. Bawcie się ile wlezie tylko nie za podatników pieniądze, wiemy co zrobili rosjanie na tych terenach z ludźmi tutaj żyjącymi, więc proszę nie pisz bzdur o spotkaniu dla lepszego zabicia czasu w zestawieniu z telewizorem, bo w końcu bawiące tam się dzieci będą z historii pamiętali tylko bohaterskich rosjan a wiemy że tak nie było.. Odnośnie treści totalitarnych. Skoro burmistrz krzyczy niech żyje armia czerwona czy radziecka, to moim zdaniem jest propagowanie totalitaryzmu.
r
robby
no właśnie....a znasz Pana Janka lub Panią Krysię????? Nie?! a szkodą...tak wiele codziennie robią

...a Poważniej mówiąc, nie znam Pana Lisieckiego i raczej nie będę dociekała kim on jest i co wspólnego z dyskusją Mówisz że średnio świadczy to o moim podejściu! Ja, powiem wprost - w ogóle mnie to nie interesuje!

Historia ma do do siebie, że w zależności od "polityków", historyków oraz całej innej masy okoliczności, dziś tak jest przedstawiana, a jutro całkowicie zaprzecza temu co jeszcze chwilę wcześniej było opisywane! Przykładów można by mnożyć całą masę, ale nie mi to oceniać!

Faktycznie, w samym Pniewie nie było żadnych walk. Jednakże nie daleko Pniewa była "potyczka". Nikt też współcześnie nie przyjechałby na pokaz, na którym zademonstrowano by przejazd kolumny czołgów sowieckich i...tyle... a może aż tyle! Tu chodzi o symbol przełamania fortyfikacji! Każda forma rozwoju regionu (pikniki historyczne, pikniki discopolowe, itp) jest potrzebna. Bo na "100" osób, każdy ma inne zainteresowania i znajdzie na takim pikniku "coś" dla siebie! Nikomu nigdy się nie udało "zaspokoić" każdego obywatela! Zawsze znajdzie się ktoś, nie zadowolony...to taka nasza Polska mentalność... w samym pniewie przy panzerwerku 719 była wystawiona czujka z chłopców hitlerjugend 14 letnich było ich prawdopodobnie 4 i to oni powiadomili obsluge karabinu maszynowego za płytą pancerna obiekt był obsadzony przez kilku rezerwistów z kalau i nipter prawdopodobnie nie wiecej jak 8-9 ludzi mieli dostac wsparcie z koszar z frankfurtu nad odra.jak powiedział soltys nipter ktory rozmawiał z jakims kapitanem prawdopodobnie z opisu po patkach tak z tego wynikało.podejscie rosjan piechoty kilku zwiadowców zaalarmował pies jednego z chopców członków hitlerjugend rosjanie slyszac ujadanie psa szybko uciekli chowajac się w rowie przeciwpancernym.pózniej juz ich tam nie było pies przestał ujadac.jednak po południu pojawiły sie kolejne oddziały sowieckie ale nikt nie próbował forsowac zebów smoka.dopiero pod wieczór rosjanie podeszli i okrażyli panzerwerk i próbowali zablokowac strzelnice.załoga niemiecka wycofała sie podziemiami w strone kainscht i opuścili podziemia jednym ze schronów.z opisu wynikało ze padały jakies pojedyncze strzały w okolicy moze snajper? kto wie .wszystkim udało sie dotrzec w okolice piesek i templewa i tam sie rozeszli .sa to wspomnienia jednego własnie z tych chłopców z hitlerjugend który po wojnie zamieszkał w dabrowce wlkp.jako ze miał pochodzenie po dziadku polaku z kamionnej w woj. poznanskim.wszyscy koledzy z tego patrolu przezyli wojne i utrzymywali ze sobą kontakt.
E
E TAM
W dniu 07.01.2010 o 13:44, PAP napisał:

Sz. Państwo. Panstwowość Narodowa w ogromnym kryzysie .Miasto nad Obrą i Paklicą w rozkładzie. Budżet będzie bardzo niespójny i szkodliwy .A Wy .Drodzy Goście sie p***ami zajmujecie. Ja Was nie pamiętam z lat 1984-1987 .jak była walka o bunkry i ich wykorzystanie. Podstawa życia to arbait .Więc pracujcie,twórzcie PKB a o wspólnym dobrobycie pomyślimy. Demos logus perpedius.


To były czasy!!!Wolność wyszła z pod ziemi-a!!!Robicie sobie historie,książki a o nas zwykłych śmiertelnikach NIC!!!A

parę, osób z miasta i okolic pomogło.A Wy nawet słowa nie powiedzieliście.TYLKO JA i JA i JA.Pozdrawiam.lalala lalala la
l.jdujkkkjjjdhhdfirghhgothjpjhjhhlkjlwj;wp;;jttjtlejleoe;lltjkptjp'r[r[[otoootototoooeptooeotoetooeotoep..,ltl,p/;
P.s Tadkowi Ś. DZIĘKUJE.
J
Jabolowe ofiary 85
W dniu 07.01.2010 o 13:57, 76 jaboli napisał:

Myślę,że w Pniewie każdy znajdzie coś dla siebie.Oprócz historii,która na tym terenie była taka,czy inna,a którą chłopaki 'zrekonstruują' w tym roku na imprezie podobno nowość-kilku pracowników ma w planie zrobić rekonstrukcję hibernacji nietoperzy...Czytając niektóre wypowiedzi na forum,można wysnuć następujący wniosek:najlepiej nic nie robić!!!Najlepszego w Nowym Roku!!!Udanych imprez lub udanego nic nie robienia...


Warto też wspomnieć o REKONSTRUKCJI PRACY BYŁYCH RADNYCH którą poprowadzi syn ludu,człowiek orkiestra hmm..zapomniałem jak mu tam!Pozdrawiam.
76 jaboli
Myślę,że w Pniewie każdy znajdzie coś dla siebie.Oprócz historii,która na tym terenie była taka,czy inna,a którą chłopaki 'zrekonstruują' w tym roku na imprezie podobno nowość-kilku pracowników ma w planie zrobić rekonstrukcję hibernacji nietoperzy...Czytając niektóre wypowiedzi na forum,można wysnuć następujący wniosek:najlepiej nic nie robić!!!Najlepszego w Nowym Roku!!!Udanych imprez lub udanego nic nie robienia...
P
PAP
Sz. Państwo. Panstwowość Narodowa w ogromnym kryzysie .Miasto nad Obrą i Paklicą w rozkładzie. Budżet będzie bardzo niespójny i szkodliwy .A Wy .Drodzy Goście sie p***ami zajmujecie. Ja Was nie pamiętam z lat 1984-1987 .jak była walka o bunkry i ich wykorzystanie. Podstawa życia to arbait .Więc pracujcie,twórzcie PKB a o wspólnym dobrobycie pomyślimy. Demos logus perpedius.
~~polak~~
OK, sorry za zgryźliwość - koniec tematu...

Ja widzę tu fascynację historią, techniką wojskową, militariami - zero ideologi, fanatyzmu.

Thanks za dyskusję!

W takim razie spotkamy się na pokazie bo tak jak Ty, tak i ja i wiele innych osób interesuje się historią, techniką wojskową, militaria

Pozdrawiam
B
Big Lebowski
sądzisz, że wcześniej nie sprawdziłem co i jak? ehh...
określania czy masz "niską", "średnią" czy też "wysoką" wiedzę

OK, sorry za zgryźliwość - koniec tematu...

Tematem tej dyskusji, przynajmniej moich postów, było podkreślenie i napiętnowanie totalnej ignorancji ludzi którzy twierdzą, że takie pokazy to propagowanie faszyzmu czy też stalinizmu (czyt. komunizmu).

Ja widzę tu fascynację historią, techniką wojskową, militariami - zero ideologi, fanatyzmu.
~~polak~~
W dniu 07.01.2010 o 11:40, Big Lebowski napisał:

Myślę, że gdyby pani Krysia była emerytowanym pułkownikiem WP, byłym dowódcą garnizonu w Międzyrzeczu, historykiem amatorem i przewodnikiem po MRU.. to bym ją kojarzył A jak nie, to przynajmniej bym w googlach sprawdził kto zacz, zamiast sie chwalić swoją "średnią" wiedzą



naprawdę tak kiepsko mnie oceniasz? sądzisz, że wcześniej nie sprawdziłem co i jak? ehh...

nadal twierdzę, że mnie ten Pan w ogóle nie obchodzi! Pogratulować tylko pasji na emeryturze!

Tematem tej dyskusji, przynajmniej moich postów, było podkreślenie i napiętnowanie totalnej ignorancji ludzi którzy twierdzą, że takie pokazy to propagowanie faszyzmu czy też stalinizmu (czyt. komunizmu).

A tak już na całkowitym marginesie tej dyskusji...

...Nie oceniam Ciebie i daleki jestem od tego. Czytając Twoje posty na tym forum, często nie zgadzam się z nimi, co jednak nie upoważnia mnie do ujmowania Tobie i określania czy masz "niską", "średnią" czy też "wysoką" wiedzę!
B
Big Lebowski
W dniu 07.01.2010 o 11:10, ~~polak~~ napisał:

no właśnie....a znasz Pana Janka lub Panią Krysię????? Nie?! a szkodą...tak wiele codziennie robią



Myślę, że gdyby pani Krysia była emerytowanym pułkownikiem WP, byłym dowódcą garnizonu w Międzyrzeczu, historykiem amatorem i przewodnikiem po MRU.. to bym ją kojarzył

A jak nie, to przynajmniej bym w googlach sprawdził kto zacz, zamiast sie chwalić swoją "średnią" wiedzą
~~polak~~
W dniu 07.01.2010 o 10:34, Big Lebowski napisał:

A szkoda. Średnio to świadczy o Twoim podejściu do sprawy... Jak bardzo serio podchodzisz do faktów historycznych ? Może impreza by zyskała, gdyby z luźnej "inscenizacji" ( dopuszczalna duża dowolność artystyczna - można i oblężenie Troi w Pniewie pokazać ) zmierzała w stronę ambitniejszej w "rekonstrukcji historyczne" ? W miarę posiadanych sił i środków technicznych oczywiście Byłem, widziałem, zaimponowało mi zaangażowanie tych osób - uważam, że zamiast dotować latem discopolowy piknik z Dodą nasze lokalne władze powinny pomóc w organizacji takich właśnie imprez.



no właśnie....a znasz Pana Janka lub Panią Krysię????? Nie?! a szkodą...tak wiele codziennie robią

...a Poważniej mówiąc, nie znam Pana Lisieckiego i raczej nie będę dociekała kim on jest i co wspólnego z dyskusją Mówisz że średnio świadczy to o moim podejściu! Ja, powiem wprost - w ogóle mnie to nie interesuje!

Historia ma do do siebie, że w zależności od "polityków", historyków oraz całej innej masy okoliczności, dziś tak jest przedstawiana, a jutro całkowicie zaprzecza temu co jeszcze chwilę wcześniej było opisywane! Przykładów można by mnożyć całą masę, ale nie mi to oceniać!

Faktycznie, w samym Pniewie nie było żadnych walk. Jednakże nie daleko Pniewa była "potyczka". Nikt też współcześnie nie przyjechałby na pokaz, na którym zademonstrowano by przejazd kolumny czołgów sowieckich i...tyle... a może aż tyle! Tu chodzi o symbol przełamania fortyfikacji! Każda forma rozwoju regionu (pikniki historyczne, pikniki discopolowe, itp) jest potrzebna. Bo na "100" osób, każdy ma inne zainteresowania i znajdzie na takim pikniku "coś" dla siebie! Nikomu nigdy się nie udało "zaspokoić" każdego obywatela! Zawsze znajdzie się ktoś, nie zadowolony...to taka nasza Polska mentalność...
B
Big Lebowski
Nie wiem kim jest Pan Lisiecki i powiem szczerze, że średnio mnie to interesuje(...)

A szkoda. Średnio to świadczy o Twoim podejściu do sprawy...

połączenie kilku elementów takich jak czas (pora roku), miejsce, obsada w postaci Grupy Rekonstrukcyjnej, faktów historycznych związanych z konkretnym elementem wydarzeń, oraz kilku innych drobnych szczególików, daje nam widzom, poczucie "przeniesienia" się w czasie i zobaczenia jak kilkadziesiąt lat temu miały miejsce pewne wydarzenia.

Jak bardzo serio podchodzisz do faktów historycznych ? Może impreza by zyskała, gdyby z luźnej "inscenizacji" ( dopuszczalna duża dowolność artystyczna - można i oblężenie Troi w Pniewie pokazać ) zmierzała w stronę ambitniejszej w "rekonstrukcji historyczne" ?
W miarę posiadanych sił i środków technicznych oczywiście

Każda inicjatywa zmierzająca do organizowania "pikników" historycznych, to dobry sposób aby pokazać, że nasz region jest ciekawym miejsce aby go odwiedzić (...)

Byłem, widziałem, zaimponowało mi zaangażowanie tych osób - uważam, że zamiast dotować latem discopolowy piknik z Dodą nasze lokalne władze powinny pomóc w organizacji takich właśnie imprez.
~abcd~
No więc żeby była jasność to co będzie na inscenizacji nie ma potwierdzenia w historii - ponieważ się nie wydarzyło.
Nie było żadnych walk w rejonie tego panzerwerka.
Nie było też żadnego wielkiego przełamania linii MRU ( OWB )
~~polak~~
Przyjedz na wykład p.Lisieckiego to dowiesz się że cała ta inscenizacja ma tyle wspólnego z historią co nic.
Jest to tylko fajne widowisko i tyle
Pozdrawiam

Inscenizacja - całokształt prac twórczych związanych z wystawieniem jakiegoś utworu na scenie.

Podstawą inscenizacji jest scenariusz teatralny (w środowisku ludzi teatru zwany egzemplarzem reżyserskim), czyli na ogół tekst dramatu, ale może to być również rozpisana na dialogi adaptacja innego rodzaju dzieła literackiego, montaż różnych utworów poetyckich czy nawet tekstów o charakterze dokumentalnym (jak protokołów przesłuchań sądowych wykorzystywanych w konwencji teatru faktu).

Inscenizator zespala wszystkie te elementy przedstawienia (takie jak; obsada aktorska, dekoracje, kostiumy, charakteryzacja, muzyka, światło, ruch sceniczny), podporządkowując każdy z nich jednej wspólnej koncepcji artystycznej. Reżyser-jako twórca inscenizacji-stał się główną postacią nowoczesnego teatru. We współczesnym teatrze, który korzysta z repertuaru dramaturgicznego wszystkich epok, reżyser-inscenizator często staje się pośrednikiem między dziełem minionego czasu, a dzisiejszą publicznością. Sprawą inscenizatora jest dostosowanie wystawianego utworu do nowej sytuacji odbioru tzn. odmiennego kontekstu społecznego i odmiennej wrażliwości estetycznej, z uwzględnieniem rozmaitych zmian cywilizacyjnych.

ŹRÓDŁO:

Nie wiem kim jest Pan Lisiecki i powiem szczerze, że średnio mnie to interesuje. Powyżej zacytowałem definicje INSCENIZACJI. Myślę kolego (koleżanko) ABCD, iż połączenie kilku elementów takich jak czas (pora roku), miejsce, obsada w postaci Grupy Rekonstrukcyjnej, faktów historycznych związanych z konkretnym elementem wydarzeń, oraz kilku innych drobnych szczególików, daje nam widzom, poczucie "przeniesienia" się w czasie i zobaczenia jak kilkadziesiąt lat temu miały miejsce pewne wydarzenia. Położenie geograficzne Międzyrzecza, w historii nie dało nam możliwości aby te ziemie należały do Polski. W 1945 roku takie, a nie inne wojska nasze ziemie okupowała i takie a nie inne wojska nas "wyzwalały". To, że zostali później na naszej ziemi przez kolejne ponad 40 lat, to inna kwestia, której ta INSCENIZACJA nie dotyczy. Przeczytanie książki to jedno, obejrzenie film, to drugie. Muzeów z prawdziwego zdarzenia dotyczących historii nie mam na naszym terenie. Te które są, to tylko namiastka. Takie spotkania jakie są organizowane, to bardzo fajny sposób oderwania się od rzeczywistości "kanapowo - telewizyjnej" i spędzenia aktywnie czasu razem z rodziną*, znajomymi*. (* Co i jak to kwestia wyboru indywidualnego - właściwe podkreślić). Na takie spotkania jeżdżę od lat i jeszcze nie spotkałem się z próbą przemycenia treści w których propagowało by się faszyzm, komunizm. Wręcz przeciwnie atmosfera co roku jest coraz ciekawsza, milsza, a takie "imprezy" coraz bardziej profesjonalnie są robione. Wszyscy którzy przyjeżdżają, znajdują coś dla siebie. Każda incjatywa zmierzająca do organizowania "pikników" historycznych, to dobry sposób aby pokazać, że nasz region jest ciekawym miejsce aby go odwiedzić. To zaś powoduje, że ludzie którzy "żyją" z tego, mają powód by rozwijać się, a jak wiesz, takie sprawy rozwijają nasz region! i tak dale, dalej, dalej... Tak, więc zamiast pisać głupoty (jak to zrobił RODAK), to albo nie pisać nic i w taki sposób nie przeszkadzać innym co "coś" wogóle robią, albo też pisać konstruktywne opinie. Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie