Zobacz, ile zarabiają pracownicy urzędu marszałkowskiego?

Agnieszka Stawiarska 68 324 88 51 astawiarska@gazetalubuska.pl
fot. Mariusz Kapała, Paweł Janczaruk
- O rany, znowu nas będą wytykać palcami, że darmozjady tyle zarabiają. A przecież czasy się zmieniły, już niewielu kawkę pije i siedzi przy biurku osiem godzin - słyszę po pytaniu o zarobki w urzędzie marszałkowskim.

Jakie są zarobki pracowników urzędu marszałkowskiego?

Teraz możesz czytać "Gazetę Lubuską" przez internet już od godziny 4.00 rano.
Kliknij tutaj, by przejść na stronę e-lubuska.pl

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M.

Siedlisko chamstwa i prostactwa.

Wierzę, że można tylko tyle dostać. Można też zarabiać mniej. I pomyśleć, że dużo więcej zarabiają osoby a)z okolicznych wiosek, którym słoma z butów dalej wychodzi i które usilnie dążą do zajmowania wysokich stanowisk b)nie mające pojęcia o zarządzaniu ludźmi, nie potrafiące z nimi rozmawiać w relacji przełożony-podwładny c)z kompleksami jak himalaje, które nota bene mają wypisane na czole d) mogące sie pochwalić brakami w przednim uzębieniu i brudnymi paznokciami d)dla których pojęcie kultury osobistej jest terminem nieznanym. To tyle słowem komentarza.

k
komi
ja nie wiem jak inni, ale w UM nie zarabiam nawet 1600.. chociaz wiem ze i tak nikt mi nie uwierzy....

Za 1600 to niektórzy nawet PRACJUJĄ ale przecież w URZĘDZIE MARSZAŁKOWSKIM się urzęduje
(z dowcipów krążących po koryterzach i gabinetach Urzędu Marszałkowskiego)
Z
Zelony
ja nie wiem jak inni, ale w UM nie zarabiam nawet 1600.. chociaz wiem ze i tak nikt mi nie uwierzy....

Wierzę, że można tylko tyle dostać. Można też zarabiać mniej. I pomyśleć, że dużo więcej zarabiają osoby a)z okolicznych wiosek, którym słoma z butów dalej wychodzi i które usilnie dążą do zajmowania wysokich stanowisk b)nie mające pojęcia o zarządzaniu ludźmi, nie potrafiące z nimi rozmawiać w relacji przełożony-podwładny c)z kompleksami jak himalaje, które nota bene mają wypisane na czole d) mogące sie pochwalić brakami w przednim uzębieniu i brudnymi paznokciami d)dla których pojęcie kultury osobistej jest terminem nieznanym. To tyle słowem komentarza.
I
I.
Prawda!!! I tak jest nie tylko w urzedzie!!!
Serio uwazacie,że zarabiaja dużo? Przeciez to sa kwoty brutto!

ja nie wiem jak inni, ale w UM nie zarabiam nawet 1600.. chociaz wiem ze i tak nikt mi nie uwierzy....
I
I.
Baju, baju, współpracuję z urzędami i widzę i słyszę,ile jest roboty. Tak strasznie dużo roboty a w ciągu 8 godz. kilka telefonów ze służbowego telefonu do rodziny i znajomych. Osoby po LO nie do ruszenia, bo w wieku przedemerytalnym czy emerytalnym, klapki na oczach, jeśli chodzi o rozwój to zatrzymały się dokładnie na latach kiedy chodziły do szkoły, rano w pracy już są zmęczone, i czekają na 15, jak patrzę jak się męczą w pracy to jest mi ich autentycznie żal. A coś nowego wdrożyć w pracy to prawdziwa tragedia. Współczuję przełożonym. Dlatego osobom, które nie potrafią się wyrobić ze swoich obowiązków, powinno się podziękować, a na to miejsce czekają osoby wykształcone i operatywne. Wówczas można będzie ograniczyć liczbę zatrudnionych w administracji, która u nas jest tak bardzo rozbudowana. Biura to nie przechowalnia dla ludzi nieudolnych.

Tez tak myslałam dopóki nie zaczełam pracowac w UM... a jak sie już tu usiadzie, to swiat zaczyna wygladac inaczej. Nie, nie narzekam na swoja prace, nie mówie ze jest cieżko. Dla mnie jest normalnie. Trzeba pracowac i robic swoje. Ale niech nikt nie mówize w UM sie pije kawe.. Pije.. tak jak wszedzie.. w biegu pomiedzy stosiedemdziesieciomapiecioma ODEBRANYMI telefonami....
b
bart

Odn. ponizszego komentu moge przyznac racje. A tak nawiazujac do UM nie tylko w ZG, ogolnie faktycznie jest tak, ze jedna osoba dodatkowo moglaby takze wykonywac prace kolegi i nie przemeczylaby sie. pracy nie ma wiele. moze faktycznie tylko w niektorych departamentach, ale ogolnie czlowiek nie jest w stanie sie przepracowac. I to jest cofajace w rozwoju na dluzsza mete. Zarobki na poczatku moze nie sa satysfakcjonujace, ale jak sie dluzej popracuje, to mozna wyciagnac nawet wiecje niz w prywatnych firmach. wbrew pozorom nie sa takie niskie. Jest jeszcze jedna kwestia, ktora rzuca sie w oczy i jest odczuwalna - poziom inteliencji niektorych pracownikow. ale tylko niektorych. wplywa to niestety na atmosfere w pracy, ktora tworza i nie zacheca to do nawiazywania bardziej serdecznych relacji. nie da sie.

Żeby zarabiać dużo, trzeba mieć albo znajomości, albo studia techniczne...

g
gloria00
Baju, baju, współpracuję z urzędami i widzę i słyszę,ile jest roboty. Tak strasznie dużo roboty a w ciągu 8 godz. kilka telefonów ze służbowego telefonu do rodziny i znajomych. Osoby po LO nie do ruszenia, bo w wieku przedemerytalnym czy emerytalnym, klapki na oczach, jeśli chodzi o rozwój to zatrzymały się dokładnie na latach kiedy chodziły do szkoły, rano w pracy już są zmęczone, i czekają na 15, jak patrzę jak się męczą w pracy to jest mi ich autentycznie żal. A coś nowego wdrożyć w pracy to prawdziwa tragedia. Współczuję przełożonym. Dlatego osobom, które nie potrafią się wyrobić ze swoich obowiązków, powinno się podziękować, a na to miejsce czekają osoby wykształcone i operatywne. Wówczas można będzie ograniczyć liczbę zatrudnionych w administracji, która u nas jest tak bardzo rozbudowana. Biura to nie przechowalnia dla ludzi nieudolnych.

A co powiesz gdy będą pracować goscie 67 letni w myśl przyszłej ustawy.Zwolnisz się gdy będziesz za stary?Wiesz co pogardliwie się o starszych wypowiadasz.Z inkubatora jesteś ? nie masz rodziców?Ale starsi mają nad Tobą przewagę taką,że oni w Twoim wieku już nie bedą ale Ty w ich będziesz.
O
Ola
Żeby zarabiać dużo, trzeba mieć albo znajomości, albo studia techniczne...

Prawda!!! I tak jest nie tylko w urzedzie!!!
Serio uwazacie,że zarabiaja dużo? Przeciez to sa kwoty brutto!
.

Żeby zarabiać dużo, trzeba mieć albo znajomości, albo studia techniczne...

G
Gość
Mam podobne odczucia. Studia skonczone, wydatki te same, zyje w tym samym kraju a kilka razy biedniej od innych. Wierzę,ze ci w urzędzie mają sporo pracy i sie nie bnudza przez 8 godzin, ale JA TEŻ TAK MAM!! Więc, do cholery, jak to się dzieje,ze niektorzy mają 4000 brutto a ja 1900??

To idźcie wszyscy, którzy za mało zarabiacie do prywatnych firm. Tam oprócz papierka ze studiów będziecie musieli wykazać się wiedzą, znajomością 3 języków obcych, odpowiednią osobowością i pracować pod presją terminów, wyników ekonomicznych i szefa, który chce widzieć zyski. To praca często 24 godziny na dobę. I wtedy wam zapłacą godziwe pieniądze za godziwą prace. Urzędnicy i wielu innych na państwowych posadkach w stosunku do tego jak wygląda ich styl pracy w porównaniu z pracownikami prywatnych firm i tak o wiele za dużo zarabiają!
K
Katarzyna M.
U mnie też czasy się zmieniły. Pracuję więcej. Wykształcenie też mam (dwa kierunki studiów). Coraz to więcej wymagań. Pracuję więcej niż 8 godz. dziennie. Pensja 2.200 brutto. A to całe towarzystwo jest nawet w moim wieku. Jem tak samo, chleb, prąd i gaz kosztują tyle samo. Tak się żyje za państwowe pieniądze!

Mam podobne odczucia. Studia skonczone, wydatki te same, zyje w tym samym kraju a kilka razy biedniej od innych. Wierzę,ze ci w urzędzie mają sporo pracy i sie nie bnudza przez 8 godzin, ale JA TEŻ TAK MAM!! Więc, do cholery, jak to się dzieje,ze niektorzy mają 4000 brutto a ja 1900??
q
qwerty
Z jakiego powodu w tytule postawiony jest znak zapytania? Widzę, że poziom GL idzie cały czas w dół, więc wchodziłem tu ostatni raz.

Racja, jak takie tłuki moga pisać artykuły to gdzie się podziali ludzie wykształceni? Bo Ci pewnie dostali posadki po znajomosci.
d
dOROTHY

TO JEST TRAGEDIA!!
Oni WSZYSCY mają więcej ode mnie!!

Mimo iz ja też jestem po studiach magisterskich, mam skonczone podyplomówki i pracuję w szkole.

Magister magistrowi nierówny? 10 tys. a 1500 to różnica... zbyt wielka róznica!!
Powinni wyrównać płace w Polsce, dla mnie to SKANDAL!!!

g
grabarz

Z jakiego powodu w tytule postawiony jest znak zapytania? Widzę, że poziom GL idzie cały czas w dół, więc wchodziłem tu ostatni raz.

z
zolo
JA pracuję w UM i mogę z czystym sumieniem powiedzieć,że kwoty podane jako nasze zarobki odbiegają od kwot, które są w rzeczywistości. Zarabiamy zdecydowanie mniej !!!! a pracy jest tyle, że 8 godzin dziennie nie wystarcza. Osoby, które myślą, że urzędnik siedzi, pije kawę i czyta gazetę są w błędzie.... czasy sie zmieniły. Za "nie robienie" nikt nie płaci.

A widać, że krytykują nas osoby, które nie mają zielonego pojęcia o tym jak wyglada nasza praca.....
Bardzo proszę zapoznać się z zasadami funkcjonowania EFS, LRPO, PROW i itp. a dopiero potem proszę zajmować stanowisko w sprawie....

pozdrawiam

WoW! Jakie madre skróty. Znasz jeszcze jakieś? No tacy madrzy to muszą zarabiać. A znasz takie jak ja? PKP PKO PZU ZSL MPO ZPR
Dodaj ogłoszenie