Zostały alejki płaczu

BEATA BIELECKA 758 07 61 [email protected]
Więcej Niemców zagląda na bazar także dzięki temu, że odkąd jesteśmy w Unii, nie ma kolejek na granicy
Więcej Niemców zagląda na bazar także dzięki temu, że odkąd jesteśmy w Unii, nie ma kolejek na granicy BEATA BIELECKA
Udostępnij:
75 tys. ulotek o słubickim targowisku trafiło do skrzynek mieszkańców Berlina i pogranicza. Kierowcom autokarów, którzy przywożą niemieckich klientów, kupcy fundują obiad.

Jeszcze niedawno handlowcy z ul. Sportowej narzekali na zmierzch bazarów spowodowany wyrównywaniem się cen po obu stronach Odry i wysokim kursem złotówki. - Od stycznia do czerwca było kiepsko. Teraz klientów przybyło o ok. 20 proc. - mówi Paweł Sławiak z rady bazaru. Przy Sportowej, zwłaszcza w soboty, trudno znaleźć miejsce do parkowania: pełno jest aut z rejestracjami Frankfurtu, Eisenhuettenstadt, Berlina, Poczdamu. - Przyjeżdżam raz w miesiącu, szczególnie po mięso, wędliny, warzywa i pieczywo - mówi Uta Langer z Beeskow. - Są u was tańsze i smaczniejsze - wyjaśnia.

Zostały alejki płaczu

Część Niemców przyznaje, że o bazarze dowiedziało się z ulotek. Trzykrotnie handlowcy zrzucili się na nie wspólnie z gminą. Druk i kolportaż kosztował 15 tys. zł. W kolorowych reklamówkach jest pokazany dojazd do Słubic, godziny otwarcia targowiska, jego oferta. Kierowcom autokarów, którzy przywożą niemieckich klientów, handlowcy fundują obiad.
- Na 1,2 tys. stoisk zajętych jest obecnie 1192 - mówi Ryszard Chustecki z Ośrodka Sportu i Rekreacji, który jest administratorem bazaru. Niezagospodarowane są już tylko pojedyncze stoiska w tzw. alejkach płaczu. - Tych miejsc nikt nie chce, bo klienci tam nie zaglądają - tłumaczy Mateusz Kąkol, który wraz z kolegą postanowił też rozkręcić tu interes. Będą handlować sportową odzieżą. Mają niezłe miejsce. - A to bardzo ważne - mówi chłopak.
Skoro OSiR najlepsze stoiska już wydzierżawił, teraz można je już tylko poddzierżawiać. Oprócz opłaty bazarowej (około 300 zł miesięcznie) trzeba zapłacić dodatkowo od 100-200 euro odstępnego. Ale i to się teraz opłaca.
Sytuacja na bazarze zmieniła się po wejściu Polski do Unii Europejskiej. - Przed 1 maja mieliśmy od 100 do 200 wolnych miejsc - mówi R. Chustecki. Ludzie rezygnowali, bo interes szedł kiepsko. Tym, którzy się nie zniechęcili, pomogła gmina, obniżając od stycznia do marca o połowę opłaty targowe. - Dzięki temu jakoś przetrwaliśmy - mówi P. Sławiak.

Gmina zainwestowała

Kiedy liczba klientów zaczęła rosnąć, gmina zainwestowała w rozbudowę parkingów. Lada dzień rozpocznie modernizację ul. Sportowej. Kupcy zyskają miejsce do rozładunku towaru, klienci nowe parkingi. Przed laty bazar przynosił gminie 6 mln zysku rocznie. Teraz z tytułu opłat targowych wpływa ponad 2 mln zł, ale liczy się też praca dla mieszkańców gminy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie