Związkowcy i górnicy protestowali pod urzędem miasta w Nowej Soli. Prezydentowi Tyszkiewiczowi przynieśli młotek (zdjęcia)

(pif)
Na zdjęciu Patryk Kosela, rzecznik związku Sierpień 80., który wraz z innymi osobami wziął udział w czwartkowej manifestacji.
Na zdjęciu Patryk Kosela, rzecznik związku Sierpień 80., który wraz z innymi osobami wziął udział w czwartkowej manifestacji. Filip Pobihuszka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Przedstawiciele m.in. "Sierpnia 80", którzy walczą o podniesienie płacy minimalnej, pikietowali w czwartek 18 czerwca pod nowosolskim magistratem. A prezydentowi Wadimowi Tyszkiewiczowi przekazali młotek. Prezydent żałuje, że związkowcy na niego nie poczekali, bo też miał dla nich prezent...
Manifestacja związków i górników pod nowosolskim urzędem miasta.

Manifestacja związkowców i górników w Nowej Soli

W czwartek w samo południe pod nowosolskim magistratem pojawili się związkowcy z "Sierpnia 80" i "Inicjatywy Pracowniczej". Wszystko w ramach ogólnokrajowej kampanii pod hasłem "Chcemy więcej zarabiać!" na rzecz podniesienia płacy minimalnej.

Dlaczego na trasie związkowców znalazła się Nowa Sól? Chodzi o postać prezydenta Wadima Tyszkiewicza i o to, co powiedział. - Zbulwersowała nas jego wypowiedź na temat zarobków nowosolan i zdanie, że zwykły pracownik nie powinien zarabiać więcej, niż najniższa krajowa - wyjaśnia Patryk Kosela, rzecznik prasowy "Sierpnia 80", argumentując, że pamiętny cytat miał paść podczas kwietniowej konferencji "Nauka i polityka" w Nowej Soli.

W demonstracji wzięła udział także reprezentacja górników z kopalń węgla kamiennego ze Śląska. - Prezydent Tyszkiewicz zarówno we wrześniu ubiegłego roku podczas protestów w obronie KWK "Kazimierz-Juliusz", jak i na początku tego roku, gdy strajkowano w kopalniach Kompanii Węglowej, wypowiadał się w sposób antygórniczy i obrażał środowisko wydobywcze - wyjaśnia P. Kosela.

W sumie protestowało około 20 osób. Cała ul. Szkolna została na czas manifestacji zamknięta dla ruchu, zabezpieczała ją policja i straż miejska. Uczestnicy pikiety weszli także do sekretariatu w urzędzie miasta, by przekazać symboliczny młotek dla prezydenta Nowej Soli (Wadima Tyszkiewicza nie było tego dnia w Nowej Soli). - By uderzył się młotkiem. Być może wtedy szacunek i empatia dla drugiego człowieka mu wróci - tłumaczył Kosela w sekretariacie prezydenta.

Co ciekawe, część mieszkańców, po usłyszeniu zarzutów, jakie związkowcy wysuwali przeciwko prezydentowi... zaczęło Wadima Tyszkiewicza zdecydowanie bronić. Sam prezydent, który w momencie gdy związkowcy i górnicy manifestowali pod urzędem, wracał akurat do miasta z VI Ogólnopolskiego Kongresu Regionów we Wrocławiu, mówił nam przez telefon, że szkoda, że związkowcy na niego nie poczekali. Miał bowiem dla nich pewien prezent...

Więcej przeczytasz w piątek 19 czerwca w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej" dla Czytelników z Nowej Soli i okolic.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bardzo
W dniu 18.06.2015 o 19:50, amin napisał:

Czy ci związkowcy i górnicy są na urlopach? Tak tylko pytam.

 

To robienie zadym i manifestacji nie jest ich pracą? ;)

a
amin

Czy ci związkowcy i górnicy są na urlopach? Tak tylko pytam.

Dodaj ogłoszenie