MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Życiowy partner córki

(sc)
Już nie 2,5 mln zł odszkodowania, ale 4,2 mln zł z odsetkami ma zapłacić wojewoda lubuski właścicielowi baru, wyrzuconemu bezprawnie z przejścia granicznego w Świecku.

Rajmund D., właściciel spółki Atu z Gorzowa Wlkp., w 1995 roku podpisał z podległym wojewodzie Zarządem Drogowych Przejść Granicznych pięcioletnią umowę na prowadzenie baru na terminalu odpraw towarowych w Świecku.
Ale już w kwietniu 1997 r., czyli trzy lata przed upływem określonego w umowie terminu, firma dostała od zarządu propozycję nie do odrzucenia: albo sama wyniesie się z terminala, albo zostanie wyrzucona.

Życiowy partner córki

Firma sama się nie wyniosła. Została wyrzucona, i to nawet z użyciem siły. Nowym zarządcą baru został człowiek, który później okazał się życiowym partnerem córki ówczesnego wojewody Zbigniewa Falińskiego.

Nie odpuścił

Rajmund D. nie zrezygnował z walki. W 1999 r. wyliczył swoje straty na 2,5 mln zł i zażądał od Zarządu Drogowych Przejść Granicznych wypłaty odszkodowania w takiej wysokości. ZDPG odmówił i sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Słubicach.
W 1998 r. słubicki sąd nakazał zwrot lokalu Rajmundowi D. Wyrok nie został wykonany, mimo że zarządca baru, czyli ZDPG, przegrał także przed tym sądem proces o unieważnienie umowy najmu baru z 1995 r.

Kolejne papierowe wyroki

W 2001 r. sprawą odszkodowania zajął się Sąd Okręgowy w Gorzowie, który zasądził na rzecz Rajmunda D. już 4,4 mln zł odszkodowania z odsetkami od 1999 r.
Zarząd Drogowych Przejść Granicznych odwołał się od tego wyroku i sprawa trafia do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Tam już Skarb Państwa reprezentował wojewoda lubuski (bo zmienił się podział administracyjny kraju).
Poznański sąd z powodów proceduralnych w lutym 2002 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Gorzowie. W uzasadnieniu zalecono gorzowskiemu sądowi próbę ugodowego rozstrzygnięcia sprawy.

A licznik bije

Do ugody jednak nie doszło i 26 bm. Sąd Okręgowy uznał powództwo Rajmunda D. za zasadne i zasądził od wojewody lubuskiego 4,2 mln zł odszkodowania z odsetkami od 1999 r. oraz obciążył go kosztami sądowymi i procesowymi w wysokości 23,2 tys. zł.
- Znamy tylko ustny wyrok - powiedział nam w piątek dyrektor generalny Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego Andrzej Goćwiński. - Poczekamy na pisemne uzasadnienie i wtedy zastanowimy się nad dalszymi krokami prawnymi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska