3/9

Ten zamek mógłby spokojnie posłużyć za siedzibę jednego z rodów w „Grze o tron” ewentualnie za scenerię któregoś wątku „Władcy Pierścieni”. Niestety,

Rafał Konieczny/CC BY-SA 4.0

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

2. ZAMEK CZOCHA

Ten zamek mógłby spokojnie posłużyć za siedzibę jednego z rodów w „Grze o tron” ewentualnie za scenerię któregoś wątku „Władcy Pierścieni”. Niestety, jak do tej pory trafiały mu się raczej produkcje w rodzaju polskiego „Wiedźmina”.

Położona na Pogórzu Izerskim warownia powstała w XIII wieku, by umacniać granice należącej wtedy do Czech części Śląska. Do XV wieku zamek kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk - bywał własnością kolejnych Piastów śląskich, królów Czech, został również na krótko zdobyty przez Husytów. Następnie należał do kilku rodów niemieckich arystokratów. Na początku XX wieku kupił go ekscentryczny milioner Ernst Gutschow, który zarządził kompleksową przebudowę fortecy. To jego wizji zawdzięcza ona swój dzisiejszy kształt - w rzeczywistości bowiem malowniczy wygląd Zamku Czocha ma swoje źródło bardziej w historyzmie niż w historii.

Gutschow był zapalonym kolekcjonerem - swoją fortunę zarobioną na handlu cygarami chętnie wydawał na dzieła sztuki, starodruki i zabytki. Zgromadził około 25 tysięcy cennych książek, setki obrazów o różnej wartości, zbiór około 100 wspaniałych ikon, udało mu się nawet kupić insygnia koronacyjne rosyjskich carów oraz komplet około 60 ich popiersi.

Milioner zdołał przeżyć w zamku całą II wojnę światową - co prawdopodobnie zawdzięczał niezłym stosunkom z nazistami. Zamek Czocha został przez niego częściowo udostępniony tajnym służbom III Rzeszy - bywał miejscem poufnych spotkań, według jednej z teorii mieściła się w nim tajna „szkoła szpiegów” Abwehry.

W 1945 roku Gutschow uciekł przed Armią Czerwoną zostawiając w Zamku Czocha prawie całą swoją niezwykle wartościową kolekcję. Zamek rabowali kolejno Rosjanie, polscy komuniści i zwykli szabrownicy. Los insygniów koronacyjnych carów pozostaje nieznany - według jednej z teorii mieli je ukraść polski burmistrz pobliskiej Leśnej razem z Niemką - zamkową bibliotekarką. Za to 100 wspaniałych i cennych ikon zniknęło na dość długo z radarów tylko przez zwykły peerelowski bałagan, odnalazły się w Warszawie, dokąd trafiły całkiem oficjalną drogą z tzw. składnicy rewindykacyjnej w Jeleniej Górze.

Po wojnie w Zamku Czocha urządzono całkowicie utajniony ośrodek wczasowy dla wyższych oficerów LWP - choć o wczasach dla wybrańców krążyły po całej Polsce legendy, to samego zamku z tego powodu nawet nie zaznaczano na mapach. Dziś mieści się tam całkiem jawny hotel.

Wróć do artykułu

Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3