Ale kosmos! Zamiast namiotu przed oddziałem zakaźnym staną nowoczesne kapsuły sferyczne. Szpital szykuje się na ewentualną falę koronawirusa

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Zamiast namiotów przed oddziałem zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze staną nowoczesne kapsuły. By jeszcze skuteczniej walczyć z ewentualną drugą falą koronawirusa. źródło: UMWL
Powoli kończy się lato. Lubuskie szpitale przygotowują się do okresu jesienno-zimowego i ewentualnej drugiej fali zachorowań na koronawirusa. Zmiany szykują się też w zielonogórskiej lecznicy. Niebawem przed oddziałem zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze staną nowoczesne kapsuły sferyczne. Co to zmieni?

Nowoczesne kapsuły sferyczne staną przed oddziałem zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

- Zbliża się okres jesienno-zimowy, na czas wiosny i lata mieliśmy specjalne namioty przed oddziałem, które użyczali nam strażacy - mówi Robert Kowalik z biura zarządu Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. - Ale obecnie ta kwestia musi zostać nieco "ucywilizowana". Stąd pomysł sferycznych kapsuł.

Trwa głosowanie...

Czy obawiasz się drugiej fali zachorowań na koronawirusa?

Co ciekawe nowoczesny sprzęt ma dostarczyć jedna z lubuskich firm, która produkuje takie kapsuły.

Sferyczne kapsuły dla jeszcze lepszej wstępnej segregacji pacjentów

- Te modułowe kapsuły można rozbudowywać, łączyć - wyjaśnia Robert Kowalik. - Widzimy, że wirus nie odpuszcza. Jeszcze nie ma jesieni, a w Polsce już jest dużo zakażeń. Szpital obawia się, że fala zachorowań może eskalować jesienią. Dlatego też już teraz trzeba być przygotowanym i nie bazować na czasowych namiotach.

Lecznica informuje, że takie nowoczesne kapsuły będą pełnić (bez względu na warunki atmosferyczne) funkcję wstępnej segregacji pacjentów (pretriaż) przed wejściem do oddziału zakaźnego oraz pomieszczeń, w których będzie pobierany materiał do badań pod kątem zakażenia koronawirusem w warunkach ambulatoryjnych.

- W takiej kapsule znajdzie się między innymi pomieszczenie przyjęć i segregacji chorych - mówi Robert Kowalik. - Tam będzie przeprowadzony wywiad, pomiar temperatury i na tej podstawie przeprowadzany zostanie pretriaż pacjentów. Nie zabraknie też pomieszczenia do diagnozowania pacjentów. Pomiędzy nimi znajdą się śluzy, które będą odseparowywać poszczególne "sale".

O kupnie kapsuł za 1,5 mln zł oraz przeznaczeniu 600 tys. zł na izolatki zdecydował zarząd województwa, ideę poparł lubuski sejmik.

Co z wejściem do głównego budynku Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze?

Przed wejściem do głównego budynku zielonogórskiej lecznicy dalej będą działać kamery termowizyjne. Ma też nie zabraknąć dyżurów żołnierzy.

Takich kamer jeszcze u nas nie było! Nowoczesny sprzęt w zielonogórskim szpitalu zbada wchodzącym temperaturę i sprawdzi, czy mają maseczki

Ile obecnie osób przebywa na zielonogórskim oddziale zakaźnym?

W środę, 26 sierpnia, na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze przebywało 14 pacjentów. Oprócz tego 13 było w izolatorium.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
polak780

Czy obejrzeliście już film "Plandemia", który pokazuje, jak nas oszukali?

"Plandemia - indoktornacja" to długo oczekiwany film dokumentalny, który od razu stał się hitem internetu. Tutaj można go obejrzeć z polskim lektorem: https://globawake.org/#plandemia

Wiem, że część Polaków już przejrzała na oczy, ale niestety jest jeszcze wielu, którzy czerpią wiedzę tylko z telewizji i głównych serwisów internetowych i którzy ciągle boją się koronawirusa. Prawie wszyscy Polacy stosują się do nakazu noszenia masek w sklepach, a niektórzy noszą je nawet na ulicy. Jeśli Polacy dalej będą bezgranicznie ufać politykom to będzie po nas...

Chyba wszyscy pamiętamy wczesne doniesienia o koronawirusie, mówiące o jego śmiertelności wynoszącej 15%. Pamiętamy groźby polityków, mówiące że zarazi się nawet 80% ludzi. Te dane już dawno zostały zdementowane. Już w marcu Wielka Brytania wykreśliła COVID-19 z listy niebezpiecznych chorób zakaźnych, a WHO przyznała, że COVID-19 jest mniej zaraźliwy niż grypa. Najpoważniejsza na świecie instytucja ds. chorób zakaźnych - amerykańska CDC - określiła śmiertelność COVID-19 na zaledwie 0,26%. Niezależne badania podają jeszcze niższe liczby. Dla porównania, śmiertelność mocnej grypy sezonowej z lat 2017/2018 wynosiła około 0,45%. Rzeczywiste zagrożenie okazało się kilkaset razy mniejsze, niż nam mówili! Restrykcje jednak pozostały. Dlaczego Polacy ciągle dają się nabierać telewizyjnej propagandzie? Czas z tym skończyć! Nie ma żadnej epidemii COVID-19, jest tylko epidemia testów!

1. Czy do wszystkich Polaków dotarła już informacja, że testy stosowane do wykrywania koronawirusa nigdy nie zostały zatwierdzony klinicznie?! Wiosną tłumaczyli nam, że nie było czasu, by sprawdzić ich wiarygodność. Mimo braku potwierdzonych danych, wprowadzili ogromne restrykcje. To jest kompletnie nielogiczne podejście. Od tamtej pory minęło jednak kilka miesięcy. Był czas na uzyskanie atestu dla tych testów. Dlaczego ciągle tego nie zrobili?!

2. Czy wszyscy Polacy wiedzą, że producent tych testów twierdzi, że nadają się one tylko do badań naukowych i nie powinny być stosowane do wykrywania koronawirusa?!

3. Czy wszyscy Polacy wiedzą, że Kary Mullis, który wynalazł tę metodę (PCR), za co zresztą dostał Nagrodę Nobla, stanowczo odradzał stosowanie jej do wykrywania wirusa?!

4. Czy wszyscy Polacy wiedzą, że liczba wykrytych przypadków jest zawsze proporcjonalna do liczby wykonanych testów? W czerwcu postanowili masowo przebadać górników i nagle powstała "epidemia" na Śląsku. Co z tego, że górnicy nie mieli żadnych dolegliwości... Prezydent Tanzanii wykonał test na koronawirusa na kozach i owocach papai. Testy wyszły pozytywnie! Nie ma żadnej epidemii, testy są fałszywe!

Na początku sierpnia 1,3 mln ludzi protestowało w Niemczech przeciwko, jak to nazywają, korona-oszustwu. Niemcy to naród, który najlepiej rozumie, jak wygląda faszyzm i totalitaryzm. Oni widzą, co się święci. W Polsce protesty gromadzą najwyżej 6 tysięcy osób. Ta bierność bardzo źle się dla nas skończy. Chiński autorytaryzm to nic, w porównaniu do tego, co nam szykują. Czas się przebudzić i zacząć działać.

Po pierwsze, każdy powinien obejrzeć film "Plandemia - indoktornacja", który w pełni dowodzi, że pandemia jest oszustwem. Tutaj link do filmu i ogromnej liczby innych dowodów.

https://globawake.org/#plandemia

Po drugie, bardzo ważne jest, aby każdy rozumiał, po co nam to korona-oszustwo wprowadzili. A ich plany są naprawdę przerażające. Tutaj można się z nimi zapoznać w wielkim skrócie: https://youtube.com/watch?v=83JWpiY7OV8

Po trzecie, każdy powinien przekazać link do tego filmu jak największej liczbie znajomych i wszystkim członkom rodziny. Proszę o kopiowanie tego tekstu w inne miejsca w internecie. Tylko jeśli będzie nas więcej, damy radę się obronić.

Dodaj ogłoszenie