Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Amatorskie malowanie Odry w Nowej Soli

Filip Pobihuszka 68 387 52 87 [email protected]
W plenerach wzięły udział m.in. Jola i Patrycja z Zielonej Góry.
W plenerach wzięły udział m.in. Jola i Patrycja z Zielonej Góry. fot. Filip Pobihuszka
Nadodrzańskie widoki z perspektywy zarówno lądu jak i rzeki przez pięć dni podziwiali uczestnicy plenerów malarskich. Organizatorzy chcą, by impreza odbyła się także w przyszłym roku, jednak z dużo większym rozmachem.

Dziś kończą się trwające od poniedziałku plenery malarskie pt. "Przyroda doliny Odry" zorganizowane przez Nowosolski Dom Kultury. Wzięło w nich udział kilkanaście osób z Nowej Soli, Głogowa i Zielonej Góry, a także Wrocławia.

Pogoda dopisała, więc artyści dużo czasu spędzali na rejsach galarem po Odrze. - Część grupy popłynęła na Bukową Górę, a część do Bytomia Odrzańskiego - mówi Grażyna Graszka z NDK. - Wszyscy są zachwyceni - dodaje.

Wczoraj na przystani kajakowej wszyscy uczestnicy od samego rana zasiedli przy sztalugach, a w ruch poszły pędzle farby i ołówki. Przy pływających pomostach rozstawiły się Jola i Patrycja z Zielonej Góry. Okazuje się, że o warsztatach dowiedziały się pocztą pantoflową. - Pani Graszka studiowała razem z moją mamą - zdradza Jola. - Pierwszy raz jestem na takim plenerze - dodaje. - Przez te wszystkie dni zbierałyśmy pomysły, a dziś w końcu przyszedł czas na pracę - mówi Patrycja. - Próbuję naszkicować te przycumowane łódki, ale ciągle się przekrzywiają - śmieje się.

Nieco dalej, w cieniu budynku klubu kajakowego, rozsiadła się trójka reprezentantów nowosolskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, panie Łucja i Klara wraz z panem Rysiem. - We wtorek byliśmy na Bukowej Górze, bardzo mi się podobało - zdradza pani Łucja. - Dopiero dziś zaczęłam i naszkicowałam sobie szybciutko symbol Odry, czyli galara i pana Andrzeja Delę - śmieje się. - Zobaczymy jak to wyjdzie - dodaje.

Pierwotnym terminem, w jakim miały odbyć się plenery był czerwiec, jednak organizatorskie szyki pokrzyżowała powódź. - Ze względu na zmianę terminu nie mogli do nas dojechać goście z niemieckich miast partnerskich - tłumaczy G. Graszka. - Mimo wszystko myślę, że plener się udał i chcielibyśmy, aby był to wstęp do tego, by z naszego tegorocznego spotkania zrobić imprezę cykliczną, na większą skalę, z wykorzystaniem funduszy unijnych - dodaje. Wernisaż prac powstałych podczas pleneru planowany jest na pierwszy tydzień listopada.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska