Dziewczynę wyrzucili z matury, bo na moment włączyła się jej komórka

Redakcja
fot. Paweł Janczaruk
Martynie Rycej unieważniono pracę maturalną z powodu przypomnienia w telefonie, które włączyło się podczas pisania egzaminu.

- Nikt nam nie powiedział, że mamy wynieść z sali telefony - mówi dziewczyna. - Kazano nam tylko je wyciszyć lub wyłączyć. Zaskoczyło mnie, że szkoła nie przygotowała żadnego pudełka, do którego można by było włożyć telefon.

Po przekroczeniu progu sali egzaminacyjnej nauczyciele Policealnego Studium Kształcenia Kadr w Zielonej Górze, kazali abiturientom pozostawić torebki i rzeczy na stolikach pod ścianą. Pech chciał, że w komórce Martyny włączyło się przypomnienie. - Pani dyrektor odebrała mi pracę i oznajmiła, że dla mnie matura pisemna się skończyła - mówi maturzystka.

Czy dyrektorka postąpiła słusznie, wyrzucając maturzystkę z egzaminu? Czytaj w czwartkowym wydaniu papierowym "Gazety Lubuskiej".

Wideo

Komentarze 234

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szalony0511
W dniu 16.05.2010 o 06:41, szalony0511 napisał:

Polemizujesz?



Jestem rybą,ani nie pływam,bo jest zimno.
~xxx~
W dniu 16.05.2010 o 06:41, szalony0511 napisał:

Polemizujesz?


Leszczu - spadaj
s
szalony0511
W dniu 16.05.2010 o 00:06, el'ja napisał:

Po pierwsze, zasady są zasadami i to czy oceniamy je jako sprawiedliwe, mądre czy sensowne, nie ma zbyt wielkiego znaczenia. W kontekście tego, że chcemy osiągnąć coś, co jest tymi zasadami obwarowane. Zasad trzeba przestrzegać, to dość proste. Skoro więc istnieje zasada mówiąca, że ten, kto przyniesie na egzamin maturalny komórkę, która to komórka zadzwoni w trakcie ww egzaminu - kończy egzamin w trybie natychmiastowym... Trudno, trzeba to przyjąć. Z godnością. I myśleć następnym razem.Po drugie, a'propos mądrości i godności nie wydaje mi się ani zbyt mądrym, ani zbyt godnym bieganie do gazety, gdy się już taką głupotę zrobiło. Szukanie winnych, chlipanie i złorzeczenie na szkołę nie zda się już na nic. A tylko Pani dowodzi swojej niedojrzałości. Ta sytuacja raczej gwiazdą Pani nie uczyni. Nawet jeśli zdjęcie będzie korzystne I już po ostatnie, dobrze że w mieście nie dzieje się nic, o czym trzeba byłoby pisać, znaczy się spokój. Skoro tak dramatyczny tytuł nadano artykułowi o tak infantylnie śmiesznej kwestii.


Polemizujesz?
e
el'ja

Po pierwsze, zasady są zasadami i to czy oceniamy je jako sprawiedliwe, mądre czy sensowne, nie ma zbyt wielkiego znaczenia. W kontekście tego, że chcemy osiągnąć coś, co jest tymi zasadami obwarowane. Zasad trzeba przestrzegać, to dość proste. Skoro więc istnieje zasada mówiąca, że ten, kto przyniesie na egzamin maturalny komórkę, która to komórka zadzwoni w trakcie ww egzaminu - kończy egzamin w trybie natychmiastowym... Trudno, trzeba to przyjąć. Z godnością. I myśleć następnym razem.

Po drugie, a'propos mądrości i godności nie wydaje mi się ani zbyt mądrym, ani zbyt godnym bieganie do gazety, gdy się już taką głupotę zrobiło. Szukanie winnych, chlipanie i złorzeczenie na szkołę nie zda się już na nic. A tylko Pani dowodzi swojej niedojrzałości. Ta sytuacja raczej gwiazdą Pani nie uczyni. Nawet jeśli zdjęcie będzie korzystne

I już po ostatnie, dobrze że w mieście nie dzieje się nic, o czym trzeba byłoby pisać, znaczy się spokój. Skoro tak dramatyczny tytuł nadano artykułowi o tak infantylnie śmiesznej kwestii.

s
szalony0511
W dniu 15.05.2010 o 18:12, TAK-tak napisał:

Głębiej w ten temat nie wchodzę. Autuję.



Kończę dyskusję.
T
TAK-tak
W dniu 15.05.2010 o 14:48, kynolog napisał:

RZECZ BYŁA O szalonym , I DALEJ TAK MYŚLĘ. JEŻELI UWAŻASZ ŻE NIE FORTUNNYM BYŁO 'MOJE PODPIĘCIE SIĘ 'POD TWÓJ WPIS NO TO OK.PO 'ŁEPKACH 'RACZEJ TY CZYTASZ CO DO OKAZÓW TO MÓGŁBYM PRZYTOCZYĆ PRZYKŁADÓW CO NIE MIARA.W KOŃCU TO I DZIECI Z KAZIRODCZYCH ZWIAZKÓW TEZ OKAZAMI NAZWAĆ MOŻNA PRAWDA?



Głębiej w ten temat nie wchodzę. Autuję.
s
szalony0511
W dniu 15.05.2010 o 13:54, TAK-tak napisał:

Szalony, lubię cię, ale już wystarczy.Nie jątrz.Lepiej wsadź kij w nowy temat.



Należy młodej wkraczającej w dorosłe życie pomóc.
k
kynolog
W dniu 15.05.2010 o 14:25, TAK-tak napisał:

Żyj i daj żyć innymA tak w ogóle nie czytaj po łepkach. Przed napisaniem postu chwilę pomyśl.A tak na marginesie, najlepsze okazy to efekty właśnie krzyżówek.



RZECZ BYŁA O szalonym , I DALEJ TAK MYŚLĘ.
JEŻELI UWAŻASZ ŻE NIE FORTUNNYM BYŁO 'MOJE PODPIĘCIE SIĘ 'POD TWÓJ WPIS NO TO OK.
PO 'ŁEPKACH 'RACZEJ TY CZYTASZ
CO DO OKAZÓW TO MÓGŁBYM PRZYTOCZYĆ PRZYKŁADÓW CO NIE MIARA.
W KOŃCU TO I DZIECI Z KAZIRODCZYCH ZWIAZKÓW TEZ OKAZAMI NAZWAĆ MOŻNA PRAWDA?
s
szalony0511
W dniu 15.05.2010 o 14:04, kynolog napisał:

TO JAKAŚ TOTALNA PORAŻKA JAKICHŚ PRZYPADKOWYCH RODZICÓW



Sądzisz?Mam odmienne zdanie.
T
TAK-tak
W dniu 15.05.2010 o 14:04, kynolog napisał:

TO JAKAŚ TOTALNA PORAŻKA JAKICHŚ PRZYPADKOWYCH RODZICÓW



Żyj i daj żyć innym

A tak w ogóle nie czytaj po łepkach. Przed napisaniem postu chwilę pomyśl.

A tak na marginesie, najlepsze okazy to efekty właśnie krzyżówek.
k
kynolog
W dniu 15.05.2010 o 13:54, TAK-tak napisał:

Szalony, lubię cię, ale już wystarczy.Nie jątrz.Lepiej wsadź kij w nowy temat.



TO JAKAŚ TOTALNA PORAŻKA JAKICHŚ PRZYPADKOWYCH RODZICÓW
T
TAK-tak

Szalony, lubię cię, ale już wystarczy.
Nie jątrz.
Lepiej wsadź kij w nowy temat.

s
szalony0511
W dniu 14.05.2010 o 18:35, @ napisał:

A TO POCZOCHRAJ LEMURA PO ŁEPKU BĘDZIESZ MIAŁ SATYSFAKCJĘ



Nie rozumiem treści.Napisz zrozumiałym językiem.
s
szalony0511
W dniu 15.05.2010 o 13:00, Gość napisał:

Też pisałam na tej sali. I zgadzam się z koleżanką „aaaa” musieli Martynę wywalić. Ja swój telefon i zresztą kilku osób schowałam w samochodzie zresztą trochę ludzi tak zrobiło bo to szkoła dla dorosłych i dużo osób przyjechało samochodami. Przed samym egzaminem komisja mówiła, że nie wolno telefonów wnosić ale cześć ludzi się uśmiechało i mówiło, że „nie mają telefonów a poza tym je wyłączyli” i wtedy ktoś z komisji rzucił, że „jak nie mają to niech jeszcze wyciągną baterie w ubikacji dla pewności” Z resztą w ostateczności można było zostawić telefon u pracownika który siedział przed salą i pilnował, żeby obcy nie wchodzili na salę wiem, że kolega z ławki obok tak zrobił.Nie wiem jak można było nie wiedzieć o telefonach jeszcze we wrześniu na pierwszym zjeździe dyrekcja na zajęciach podawała informacje odnośnie matury jak wyglądają egzaminy i mówiła też o telefonach. Potem jeszcze na kolejnym przy deklaracjach. Mówili też o tym nauczyciele przy omawianiu egzaminów z poszczególnych przedmiotów a na koniec nawet wałkowali to na rozdawaniu świadectw na zakończeniu roku szkolnego pod koniec kwietnia. Pamiętam, że na zakończeniu roku szkolnego przypominali, że nie wolno wnosić telefonów i chyba dyrektor podawał przykład, że jak komuś wypadnie na podłogę nawet wyłączony telefon w trakcie egzaminu to komisja będzie musiała go wyrzucić.Trochę mi jej szkoda ale dziwię się, że robi taki dym.



Stoję w jej obronie,a Ty bliski Kolega dołujesz,gdzie solidaryzm koleżeński?
G
Gość
W dniu 14.05.2010 o 21:35, aaaa napisał:

Akurat tak sie sklada ze bylam w tej sali. Telefon nie włączył sie na moment tylko caly czas dzwonil. na poczatku komisja nie reagowala, ale to juz trwalo dlugo i rozpraszalo reszte. Bardzo dobrze ze ja wywalili. Przeciez trabili ciagle zeby wylaczac, a jeszcze przed tym egzaminem mowili zeby wyciagnac na wszelki wypadek baterie zeby jakie stare przypomnienie sie nie wlaczylo. Jedna ta dziewczyna weszla na ostatnia chwile chyba za 9. Wiec widac jej szacunek do egzaminu.


Też pisałam na tej sali. I zgadzam się z koleżanką „aaaa” musieli Martynę wywalić. Ja swój telefon i zresztą kilku osób schowałam w samochodzie zresztą trochę ludzi tak zrobiło bo to szkoła dla dorosłych i dużo osób przyjechało samochodami. Przed samym egzaminem komisja mówiła, że nie wolno telefonów wnosić ale cześć ludzi się uśmiechało i mówiło, że „nie mają telefonów a poza tym je wyłączyli” i wtedy ktoś z komisji rzucił, że „jak nie mają to niech jeszcze wyciągną baterie w ubikacji dla pewności” Z resztą w ostateczności można było zostawić telefon u pracownika który siedział przed salą i pilnował, żeby obcy nie wchodzili na salę wiem, że kolega z ławki obok tak zrobił.
Nie wiem jak można było nie wiedzieć o telefonach jeszcze we wrześniu na pierwszym zjeździe dyrekcja na zajęciach podawała informacje odnośnie matury jak wyglądają egzaminy i mówiła też o telefonach. Potem jeszcze na kolejnym przy deklaracjach. Mówili też o tym nauczyciele przy omawianiu egzaminów z poszczególnych przedmiotów a na koniec nawet wałkowali to na rozdawaniu świadectw na zakończeniu roku szkolnego pod koniec kwietnia. Pamiętam, że na zakończeniu roku szkolnego przypominali, że nie wolno wnosić telefonów i chyba dyrektor podawał przykład, że jak komuś wypadnie na podłogę nawet wyłączony telefon w trakcie egzaminu to komisja będzie musiała go wyrzucić.
Trochę mi jej szkoda ale dziwię się, że robi taki dym.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3