Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 06godz.
  • 33min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Dziewczynom, z którymi sypiam, nie obiecuję wielkiej miłości (wideo)

Wojciech Wyszogrodzki, 95 722 57 72, wwyszogrodzki@gazetalubuska.pl
Selfie Pawła i Eweliny specjalnie dla czytelników "GL”
Selfie Pawła i Eweliny specjalnie dla czytelników "GL” Paweł Cattaneo
- W MTV wziąłeś udział w "Szale ciał", "Hot or not" i "Warsaw shore", w programach, gdzie zwraca się uwagę na wygląd uczestników. Po co? - Oglądałem kiedyś "Ekipę z New Jersey", spodobało mi się, bzykali się, dbali o siebie i mieli wszystko w dupie… - odpowiada zielonogórzanin Paweł Cattaneo, który o sobie mówi: 23 lata, 22 cm, w połowie Włoch, w całości gotowy.

- Pamiętasz, jak się poznaliśmy?
- Na studiach, na Uniwersytecie Szczecińskim. To było kilka lat temu. Co to był za kierunek?

- Italianistyka z elementami studiów nad chrześcijaństwem na Wydziale Teologicznym.
- No tak, byłeś opiekunem naszego roku.

- A jak przedstawiłeś się na pierwszych zajęciach?
- Skoro przyznałeś się wtedy, że jesteś z Gorzowa, to musiałem powiedzieć, że jestem z Zielonej (śmiech).

- I usłyszałeś: nikt nie jest doskonały. Na co ty: Falubaz i tak jest lepszy.
- Piękny początek naszej znajomości, nieprawda? (śmiech)

- Po paru latach widzę ciebie w MTV i co słyszę? Że jesteś z Poznania…
- Strasznie podpuszczasz (śmiech).

- Wstydzisz się Zielonej Góry?
- Przecież wiesz, że jestem z Włoch, tam się urodziłem. Gdybym przebywał przez dłuższy czas w Gorzowie, powiedziałbym, że jestem z Gorzowa. Nie wstydzę się, jestem obywatelem świata.

- W MTV, reklamie "Warsaw Shore" mówiłeś o sobie: "Paweł, lat 23, 22 cm, w połowie Włoch, w całości gotowy". Zgadza się?
- Czysta prawda, może jeszcze urósł? (śmiech)

- Pamiętasz, co powiedział tobie w Szczecinie ksiądz od łaciny?
- Jasne: panie Pawle, pan tu nie pasuje, nadaje się pan tylko do telewizji. Przepowiedział mi przyszłość (śmiech). Wziąłem sobie jego słowa do serca.
Z Pawłem i Eweliną z "Warsaw Shore" siedzimy w centrum handlowym w Poznaniu, podchodzą do nas dwie dziewczyny: "hej, możemy zdjęcie?". Gwiazdy MTV chętnie pozują.
Często tak jest, zaczepiają na ulicy.

- Same gimnazjalistki?
- Nie, najstarsza pani miała 52 lata.

- Chciała ciebie adoptować?
- (śmiech) Nie, chciała o mnie zadbać.

- Znalazłeś się na billboardach w całym kraju, twoje zdjęcia pojawiły się w wielu miejscach w internecie…
- Nie myślałem, że będę tak rozpoznawalny i lubiany. Wiem, że to kiedyś się skończy, jestem taki sam jak inni.

- W MTV wziąłeś udział w "Szale ciał", "Hot or not" i "Warsaw shore", w programach, gdzie zwraca się uwagę na wygląd uczestników. Po co?
- Oglądałem kiedyś "Ekipę z New Jersey", spodobało mi się, bzykali się, dbali o siebie i mieli wszystko w dupie…

- Twoja mama to przeczyta, zostawić "bzykali się"?
- Możesz napisać "szpachlowali" - też zrozumie (śmiech). Tamta ekipa prowadziła taki sam styl życia jak ja, tylko że pokazywali to w telewizji. Chciałem też udowodnić, że polskie nie musi być gorsze.

Przeczytaj też:"Hojnie obdarzony" Paweł z Warsaw Shore mieszkał w Zielonej Górze (wideo)

- "Warsaw Shore" to program MTV, który wystartował w listopadzie ub. roku, a kilka dni temu zakończyła się jego druga edycja. Jest podobny do "Big Brothera", bo przez miesiąc byliście zamknięci w willi pełnej kamer, nie brakowało ich nawet w tzw. bzykalni…
- Ekipę tworzą cztery dziewczyny i czterech chłopaków. Każdy z nas ma inny temperament i pokazujemy, jak bawi się młodzież. Jesteśmy normalnymi, młodymi ludźmi i nic nie jest reżyserowane. Wiem, że wielu razi u nas seks, nie podobają się przekleństwa, bójki czy picie alkoholu. Tak naprawdę każdy tak robi, a my przenosimy to na ekran. Idź na juwenalia i zobaczysz, czy nie mam racji. Jest seks, też w krzakach, są bójki.

- W naszej kulturze przyjęło się, że kobiety należy traktować jak damy, wy tymczasem je wyzywacie, traktujecie jedynie jak przedmiot do wykorzystania w łóżku…
- Nie zgadzam się z tym. Dla mnie dziewczyny z ekipy nie są ani lepsze, ani gorsze od nas. Rozmawiamy ze sobą, bawimy się, czasami i kłócimy. Nie traktuję kobiet jak przedmioty, że wybzykam i odłożę na półkę. Z wieloma dziewczynami do dzisiaj utrzymuję kontakt.

- Lubisz takie powierzchowne relacje?
- Dziewczynom, z którymi sypiam, nie obiecuję wielkiej miłości. Jesteśmy młodzi i mamy ochotę się wyszaleć. One tego chcą, ja tego chcę. Bez zobowiązań. I z zabezpieczeniem. Dbali tam o nas, gdy brakowało gumek, produkcja miała zapas. Sądzę, że gdyby miało dojść do seksu bez gumki, mogliby wkroczyć.

- Czyli mama może spać spokojnie. Sama zresztą wystąpiła w pierwszym odcinku i dała tobie zapas gumek na tydzień. Powiedziała wówczas: baw się dobrze, ale ja jeszcze nie chcę zostać babcią…
- Ten zapas wystarczył tylko na kilka dni (śmiech).
Kolejne osoby chcą zdjęcie.

- Mama chodzi po Zielonej Górze w kapturze?
- Miałaby się wstydzić? Jest wielką fanką ekip. Znasz moją mamę, więc nie powinieneś zadawać takiego pytania. Dla niej ważne jest to, żebym był szczęśliwy i nikogo przy tym nie krzywdził.

- Kamery ciebie nie krępowały? Były nawet, gdy depilowałeś sobie pośladki…
- Pierwszego dnia wstydziłem się zrobić siusiu, ustawiałem się jakoś dziwnie. Potem o tym zapomniałem.

- Program oglądało średnio 160 tys. widzów. Fenomenem jego popularności zainteresowały tak poważne tygodniki jak "Newsweek" czy "Polityka". Rzadko jednak można było przeczytać pozytywne opinie, zwłaszcza w internecie…
- Więcej "hejtów" było w czasie pierwszej edycji, pisali "pedał", "ciota", "dziwka". Teraz, po drugiej edycji po takim wpisie na Facebooku od razu pojawiają się obrońcy. Mam rzesze fanów.

- Kiedyś chciałeś napisać książkę o swojej przeszłości, a bodźcem miała być biografia Rocco Siffredi, gwiazdy filmów porno…
- Człowieka, który pokonał mnie o 1 cm (śmiech). No, były takie plany.

Dziewczynom, z którymi sypiam, nie obiecuję wielkiej miłości. Jesteśmy młodzi i mamy ochotę się wyszaleć. One tego chcą, ja tego chcę. Bez zobowiązań. I z zabezpieczeniem

- Miałeś wtedy 20 lat…
- Ale już spore doświadczenie.

- Na Facebooku gromadzone są cytaty uczestników "Warsaw Shore". Wśród twoich jest np. "przybyłem, zobaczyłem, wyszpachlowałem"…
- Widzisz, coś mi zostało z tej łaciny: veni, vidi, wyszpachlowałem (śmiech)…

- Właśnie, jednym z pierwszych powiedzeń, jakie z programu przeszło do języka potocznego, jest "szpachlowanie gąsek" - możesz wyjaśnić, o co chodzi?
- Szpachlowanie wzięło się od seksu. Z dobrym kumplem chodziliśmy codziennie do klubu, by poznać kobiety i je "wyszpachlować". W takich miejscach jest zazwyczaj ścisk, więc nie mogłem mówić głośno, że mam ochotę wyru... jakąś laskę - to jest brzydkie i wulgarne, a ja nie lubię takiego słownictwa. Stąd słowo "szpachlowanie" - tylko my wiedzieliśmy, o co chodzi. Dziś muszę uważać, bo to już weszło do języka codziennego.

- Rzeczywiście, razem z ekipą z programu dbasz o rozwój języka polskiego. I sam studiujesz…
- … myśl i kulturę polityczną na Wydziale Historycznym UAM. Ostatnio miałem same piątki.

- Jak traktują ciebie wykładowcy?
- I koledzy, i profesorowie pozytywnie do tego podchodzą, mówią: "panie Pawle, widziałem, jest pan gwiazdą, mogę autograf dla syna?". Na studiach jest jak w rodzinie.

- Od października będziesz na III roku. Praca licencjacka ma dość interesujący tytuł…
- Piszę o życiu codziennym prostytutek w XX w.

- Jakieś badania prowadzisz?
- Spokojnie, póki co jadę na samych książkach (śmiech). Nie mogę prowadzić badań, bo przecież jesteśmy w XXI w. Choć sporo podróżuję, co tydzień jestem w innym klubie, zapraszają nas i nam za to płacą. Tak zarabiam na życie.

- Gwiazda…
- Gwiazdy są na niebie. Mówi się, że jesteśmy celebrytami. A nas po prostu ludzie rozpoznają na ulicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3