IV Ultramaraton Zielonogórski Nowe Granice [GALERIA NR 3]. Sprawdziliśmy, co słychać na mecie! Finiszujący zawodnicy nie kryli radości!

Robert Kowalik
Zielonogórski ultramaraton ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo, co może spotkać zawodników na trasie. Zwłaszcza, że biegnie ona głównie leśnymi ścieżkami. Uczestnicy wystartowali punktualnie o godzinie 6 rano. Na zewnątrz panowała wówczas temperatura -7 stopni Celsjusza. Postanowiliśmy sprawdzić, co słychać na mecie. Jak przewidywali synoptycy wraz z upływem dnia nad regionem zerwał się nieprzyjemny wiatr, który utrudniał zmagania uczestników zawodów oraz znacząco obniżał odczuwalną temperaturę. Przekraczając linię mety na zwycięzców czekały piękne, szklane medale, ciepły posiłek oraz co nieco do picia. Wybuch radości po przekroczeniu przez niektórych linii mety był bezcenny. Pokonane 103 kilometry zrobiły swoje, a uczestnicy po raz kolejny przekonali się, że sukces w takiej imprezie jest na wyciągnięcie reki. Wszystkim finiszującym serdecznie gratulujemy!IV Ultramaraton Zielonogórski Nowe Granice - WYSTARTOWALI O 6 RANO [GALERIA nr 1, 2, 3]
Zielonogórski ultramaraton ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo, co może spotkać zawodników na trasie. Zwłaszcza, że biegnie ona głównie leśnymi ścieżkami. Uczestnicy wystartowali punktualnie o godzinie 6 rano. Na zewnątrz panowała wówczas temperatura -7 stopni Celsjusza. Postanowiliśmy sprawdzić, co słychać na mecie. Jak przewidywali synoptycy wraz z upływem dnia nad regionem zerwał się nieprzyjemny wiatr, który utrudniał zmagania uczestników zawodów oraz znacząco obniżał odczuwalną temperaturę. Przekraczając linię mety na zwycięzców czekały piękne, szklane medale, ciepły posiłek oraz co nieco do picia. Wybuch radości po przekroczeniu przez niektórych linii mety był bezcenny. Pokonane 103 kilometry zrobiły swoje, a uczestnicy po raz kolejny przekonali się, że sukces w takiej imprezie jest na wyciągnięcie reki. Wszystkim finiszującym serdecznie gratulujemy!IV Ultramaraton Zielonogórski Nowe Granice - WYSTARTOWALI O 6 RANO [GALERIA nr 1, 2, 3] fot. Robert Kowalik/tekst: Michał Korn
Udostępnij:
Zielonogórski ultramaraton ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo, co może spotkać zawodników na trasie. Zwłaszcza, że biegnie ona głównie leśnymi ścieżkami. Uczestnicy wystartowali punktualnie o godzinie 6 rano. Na zewnątrz panowała wówczas temperatura -7 stopni Celsjusza. Postanowiliśmy sprawdzić, co słychać na mecie. Jak przewidywali synoptycy wraz z upływem dnia nad regionem zerwał się nieprzyjemny wiatr, który utrudniał zmagania uczestników zawodów oraz znacząco obniżał odczuwalną temperaturę. Przekraczając linię mety na zwycięzców czekały piękne, szklane medale, ciepły posiłek oraz co nieco do picia. Wybuch radości po przekroczeniu przez niektórych linii mety był bezcenny. Pokonane 103 kilometry zrobiły swoje, a uczestnicy po raz kolejny przekonali się, że sukces w takiej imprezie jest na wyciągnięcie reki. Wszystkim finiszującym serdecznie gratulujemy!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie