Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jest pierwsze mieszkanie w Zielonej Górze, które udało się wyremontować dzięki niezwykłej ekipie

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Wideo
od 16 lat
– Koleżanka powiedziała mi, że dobro wraca. Oby wróciło do tych wszystkich moich przyjaciół, znajomych i do CIS-u. Dobrzy ludzie mi pomogli – cieszy się pani Agnieszka z Zielonej Góry, która w marcu przeprowadzi się do wyremontowanego mieszkania.

– Własny pokój będzie miał mój syn i ja będę miała swój. W tym miejscu była ściana, ale zrobiliśmy wejście do jego pokoju. Tak będzie wygodniej – opowiada Agnieszka Nosek, stojąc na środku dużego pokoju, po prawej, od strony wejścia jest kuchnia i łazienka, po lewej będzie królestwo chłopca. Dzisiaj mama z synkiem mieszkają w małej kawalerce. Ta przestrzeń cieszy, ale radość daje to, że wielu ludzi dobrej woli ofiarowało swoją pomoc, czas i pieniądze, aby z mieszkania w ruinie przygotować komfortowe pomieszczenia dla życia.

– Kolory wybraliśmy jasne. Jest też jasna podłoga. Konieczne było nie tylko szpachlowanie i malowanie ścian, ale i wymiana instalacji elektrycznej i rur wodno-kanalizacyjnych – opowiada, pokazując zdjęcia miejsca z czasu, kiedy oglądała je pierwszy raz.

– Bardzo mocno dziękuję wszystkim za pracę, czas i pieniądze. Dziękuję panu doktorowi Miłosławowi Bembnowi, wszystkim moim przyjaciołom, znajomym oraz pracownikom Centrum Integracji Społecznej. Dziękuję też pracownikom wydziału mieszkaniowego w urzędzie miasta. To kochani ludzie. Koleżanka mówi, że dobro wraca. Oby do nich wróciło, bo bardzo mi pomogli – mówi pani Agnieszka wzruszona i szczęśliwa.

Para gołębi sprowadziła się jako pierwsza. Mają pisklęta

W mieszkaniu potrzeba jeszcze remontu łazienki, żeby dostosować pomieszczenie do potrzeb kobiety. Udar pozostawił niepełnosprawność w stopniu znacznym, ale nie zabrał radości z życia. Będą jeszcze potrzebne niektóre meble i podłoga w kuchni. Stół z krzesłami już stoi przy oknie. Zielonogórzanka bardzo cieszy się z tego prezentu. Jeszcze w marcu się przeprowadzi, ale pierwsi lokatorzy już są na balkonie. To para gołębi, która sprowadziła się w trakcie remontu i wychowuje pisklęta.

W tej historii ogromną rolę odegrała ekipa remontowa. I to nie była zwyczajna grupa malarzy czy tynkarzy. Powstała dzięki współpracy kilku zielonogórskich instytucji: Centrum Integracji Społecznej, Urzędu Miasta, Ośrodka Aktywizującego dla Bezdomnych Mężczyzn Caritas i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. To MOPS był inicjatorem pomysłu, aby uczestnicy CIS wspomagali mieszkańców Zielonej Góry przy remoncie mieszkań. Nowe lokum pani Agnieszki jest pierwsze.

– W ramach projektu Lepsze jutro II, który realizujemy, nasi uczestnicy w mieszkaniu pani Agnieszki ucząc się zawodu, jednocześnie pomagali przy remoncie i wykończeniu mieszkania – wyjaśnia Anita Buraczewska, dyrektor Centrum Integracji Społecznej w Zielonej Górze. – Bardzo cieszymy się, że udało się osiągnąć taki efekt.

Powstała ekipa, która pracuje przy remontach i chciałaby w przyszłości założyć spółdzielnię socjalną. Jeszcze nabywają umiejętności. Mają lidera, który pełni rolę nauczyciela.

– Aktywizujemy naszych uczestników społecznie i zawodowo, aby zrealizować cel, jakim jest podjęcie przez nich zatrudnienia. Korzyść dodatkowa, to pomoc przy remontach mieszkań komunalnych i socjalnych. To dla nas ogromna satysfakcja. Osoby, które do nas trafiają, mają różne problemy, są zagrożone wykluczeniem społecznym, a jednocześnie ucząc się i aktywizując, mogą wspomagać inne osoby. Myślę, że to jest duża sprawa i bardzo nas to cieszy. Mam nadzieję, że taka pomoc wpisze się na stałe w nasze projekty – podkreśla dyrektor A. Buraczewska.

Czytaj też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jest pierwsze mieszkanie w Zielonej Górze, które udało się wyremontować dzięki niezwykłej ekipie - Gazeta Lubuska

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska