Kojarzycie pomazane ekrany przy Zbyszka Godlewskiego w Zielonej Górze? Już są czyste! Zadbali o to Pogromcy bazgrołów. Tak wyglądała akcja

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zielonogórscy Pogromcy bazgrołów tym razem zaprosili mieszkańców na wspólne czyszczenie pomazanych ekranów przy ulicy Zbyszka Godlewskiego. Za gąbki i szczotki chwycili uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego w Zielonej Górze. I trzeba przyznać, że robota szła im całkiem nieźle.

- To już kolejna akcja Pogromców bazgrołów - mówi koordynator zielonogórskiej grupy, radny Paweł Wysocki. - Tym razem jesteśmy przy Zachodniej i Godlewskiego. Tu mieści się V Liceum Ogólnokształcące. Jeden z nauczycieli kiedyś do mnie napisał, że może warto by się było zająć bazgrołami na szybach okolicznych ekranów.

Wałki i farby tym razem zostały w domu. Pogromcy bazgrołów wzięli ze sobą specjalny płyn do zmywania nielegalnych tagów i wulgarnych haseł. Ich bronią były też gąbki, szczotki i karcher. Ten został im użyczony przez Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze.

- Mamy nadzieję, że pójdzie nam szybko, oby tylko nie dopadła nas burza - mówił Paweł Wysocki. - Trzymajcie kciuki!

Uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego w Zielonej Górze dołączają do akcji Pogromców bazgrołów

Olbrzymim wsparciem podczas wtorkowej (22 czerwca) akcji byli uczniowie pobliskiego V LO w Zielonej Górze. Szybko wzięli oni za gąbki i szczotki, by wspólnymi siłami wyczyścić ekrany. Nie trzeba było ich do tego zresztą długo przekonywać.

- Dostaliśmy informację o akcji od naszej wychowawczyni - mówi jedna z uczennic, Agnieszka. - Uznaliśmy, że pójdziemy całą klasą. Nasza klasa politechniczna już tak ma. Jak coś można zrobić, gdzieś wyjść, to zawsze jesteśmy chętni do działania. Stwierdziliśmy, że pomysł jest super.

Zielonogórscy pogromcy bazgrołów tym razem zaprosili mieszkańców na wspólne czyszczenie pomazanych ekranów przy ulicy Zbyszka Godlewskiego. Za gąbki i szczotki chwycili uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego w Zielonej Górze. I trzeba przyznać, że robota szła im całkiem nieźle.

Kojarzycie pomazane ekrany przy Zbyszka Godlewskiego w Zielo...

A co z napisami na ekranach?

- To nie jest do tego odpowiednie miejsce - uważa dziewczyna. I dodaje, że na taką działalność powinny być wyznaczone odpowiednie miejsca. - Tutaj podchodzi to pod dewastację. Jestem jak najbardziej za graffiti jako formą sztuki. Coś takiego mi się podoba i jestem do niej przyzwyczajona.

Jednak pomiędzy tagami i bazgrołami, a graffiti czy muralami jest spora różnica...

Napisy z ekranów więc zniknęły. A my przypominamy, że miłośnicy street artu mogą "wyżyć się" artystycznie na murze na Kaczym Dole. Tam właśnie powstała specjalna ściana dla twórców graffiti.

Wideo: Kultura w mieście? Dlaczego nie!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drA.Kula

Syzyfowa praca. A wystarczyłoby złamać dla przykładu takiemu malarzowi rękę. Tak jak psiarzowi zjeść nie sprzątnięte po psie gówno. Chyba by to szybciej zaczęło działać niż wszystkie najszlachetniejsze akcje.

Dodaj ogłoszenie