Koronawirus w Lubuskiem. Jak czują się pacjenci, którzy przebywają na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Jak obecnie czują się pacjenci, którzy przebywają na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze? Pytamy o to przedstawicieli lecznicy.

Jak we wtorek, 24 marca, wyglądała sytuacja z pacjentami na oddziale zakaźnym Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze?

- Rano, we wtorek, 24 marca, na oddziale chorób zakaźnych przebywało 16 pacjentów - wyjaśnia Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Większość pacjentów to osoby młode. - Z tych 16 pacjentów 9 osób miało potwierdzony wynik, jeżeli chodzi o koronawirusa. Wszyscy pozostali czekali na wyniki - dodaje Sylwia Malcher-Nowak.

W Lubuskiem (stan na wtorek, godz. 12.15, źródło: Serwis Rzeczypospolitej Polskiej) do tej pory, od momentu "pacjenta zero" wystąpiło w sumie 19 zachorowań na koronawirusa. Część tych pacjentów (w tym pacjent "zero") trafiało do szpitala w Zielonej Górze, część przebywa w innych placówkach lub w kwarantannie domowej.

- Ja oczywiście mogę tylko podać liczbę pacjentów, którzy przebywają na naszym oddziale zakaźnym - wyjaśnia Sylwia Malcher-Nowak. - Liczba podawana przez ministerstwo zdrowia, obejmuje całe województwo. Trudno więc mi się odnieść do tego, ilu pacjentów przebywa w pozostałych szpitalach, np. w Gorzowie Wlkp., gdzie mamy dedykowany oddział zakaźny.

Niektórzy pacjenci, w stanie bardzo dobrym, odbywają też kwarantannę domową - nie są hospitalizowani.

Koronawirus w Lubuskiem. Czy pacjenci dalej hospitalizowani są pojedynczo?

Pacjentów przybywa. Czy mimo wszystko ci, którzy trafiają na oddział zakaźny zielonogórskiego szpitala, przebywają w izolatkach? - W tej chwili jeszcze tak, jest to możliwe - wyjaśnia nam rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. - My mamy 35 miejsc. Natomiast sal jest mniej - stąd pacjenci zajmują izolatki oraz pojedyncze sale. Czyli nie są grupowani, chociażby w jednej sali po dwie osoby. Każdy pacjent zajmuje osobne pomieszczenie.

Koronawirus w Lubuskiem. Z 16 pacjentów 15 jest w stanie dobrym

Pacjenci, którzy trafiają do szpitala, to w dalszym ciągu są przede wszystkim osoby, które miały kontakt z mieszkańcem, wracającym z zagranicy. Lub same wróciły do Polski z innego kraju. - Przede wszystkim są to osoby, które albo miały już styczność z kimś, kto miał potwierdzenie, był pacjentem dodatnim lub też rzeczywiście był za granicą jakiś czas temu - precyzuje S. Malcher-Nowak.

Warto jeszcze dodać, że z tych 16 osób, które obecnie przebywają na oddziale zakaźnym w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, 15 jest w stanie dobrym.

- Natomiast jedna jest w stanie cięższym od tych pozostałych - mówi rzeczniczka zielonogórskiego szpitala. - Nie było jeszcze jednak takiej potrzeby, by musiał zostać użyty specjalny sprzęt ECMO.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pracownicy szpitala również wyjeżdżali na tańsze wycieczki za granicę i wracali do pracy w czasie trwania pandemii...nikt tego w ogóle nie weryfikuje...tzw. czarny personel z całkowitym brakiem odpowiedzialności !!!

G
Gość

Szpital to sam ma problem, ponieważ oprócz personelu medycznego zatrudnia praciwników tzw. działu eksploatacyjnego. Niestety, nie dba się ani o systematyczne i dokładne badania zatrudnionych tam osób, ani szkolenia podnoszące ich kwalifikacje. Przechowalnia dla nierobów i patologii, to prawdziwa wylęgarnia zarazków.

W
Wkurzony

ECMO kupione przez politykow nie będzie użyte nawet jeśli będzie taka potrzeba. Powodow jest kilka - 1) mała szansa na skuteczność w covid, 2) nie ma na rynku jednorazowych zestawów, 3) nie ma ludzi do obsługi tego... Zamiast tej maszyny, mogli kupić środki ochrony indywidualnej (maseczki, gogle, kombinezony) bo póki co lekarze zaopatrują się na własną rękę.

Dodaj ogłoszenie