Kto nam sięga do kieszeni

Zbigniew Borek
Zbigniew Borek
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Przyszła do mnie mieszkanka miasta z żądaniem remontu mieszkania komunalnego. Okazało się, że zaległości w opłatach sięgają już 5 tys. zł, przy ok. 200 zł czynszu za 70 mkw. mieszkania, gdzie mieszka dziewięć osób, w tym cztery dorosłe, z których żadna nie pracuje - taki wpis na portalu społecznościowym zamieścił prezydent Nowej Soli (piszemy o tym w piątek, 2 grudnia, na str. 1 i 5 w papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej).

Odmówił kobiecie remontu mieszkania, oferując też możliwość odpracowania czynszu. Jestem za takim podejściem. To może być sposób, żeby uniknąć sytuacji, w których setki i tysiące ludzi pracują i płacą czynsze, podatki itp., często ledwo wiążąc koniec z końcem, a inni mają to w głębokim „poważaniu”, bo im się przecież należy. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, warto, żeby pamiętał, że pieniądze na „pomoc” tego typu nie idą z kieszeni Tyszkiewicza czy bliżej nieokreślonego „miasta” bądź „gminy”. Idą z kieszeni Pani, Pana i mojej. Z kieszeni tych, którzy uczciwie płacą podatniki. Czynsze też.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie