MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Legia Warszawa walczy o Ligę Konferencji. Zespół z Kazachstanu stawi opór?

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Josue
Josue Adam Jankowski / Polska Press
"Nie czuję żadnej presji. Jestem dobrze przygotowany. W Kazachstanie mecz był trudny i na pewno to samo będzie w Warszawie" - powiedział piłkarz Legii Bartosz Slisz przed rewanżowym meczem z Ordabasami Szymkent w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji.

W ubiegły czwartek wicemistrzowie Polski zremisowali na wyjeździe 2:2, choć przegrywali już 0:2.

"Kazachowie lubią grać piłki za linię obrony, a my musimy być na to gotowi. Musimy pokazać większą jakość. Tydzień temu wykreowaliśmy sobie wiele sytuacji. Jutro będziemy musieli je wykorzystać" - podkreślił pomocnik.

Legia rozpoczęła odrabianie strat w 63. min, gdy Marc Gual podał do dobrze ustawionego Tomasa Pekharta. W 86. min Wszołek dośrodkował, a wyrównującą bramkę zdobył Blaz Kramer. Powtórki wykazały, że słoweński napastnik był na spalonym, ale sędzia uznał gola.

"Pogoda w Kazachstanie nie była łatwa do grania, ale wszystko zależy od nastawienia. Wiedzieliśmy, jaka czeka na nas przeszkoda. Ordabasy to zespół agresywny, który starał się nam przeszkadzać w rozgrywaniu piłki od tyłu. Boisko na pewno było trochę inne niż to nasze. Trzeba było się do tego przystosować" - wspomniał Slisz.

Pomocnik komplementował nowego zawodnika Legii - Kolumbijczyka Jurgena Elitima.

"Bardzo dobrze się zaadaptował i szybko wprowadził się do zespołu. Daje nam dużą jakość, a ja czuję się przy nim swobodnie. Jestem pewny, że z meczu na mecz będzie wyglądał coraz lepiej" - ocenił.

W pierwszym meczu bramki dla Ordabasów zdobyli Białorusin Usiewaład Sadowski i Senegalczyk Pape Mamadou Mbodj.

"Przede wszystkim nie możemy sobie dać strzelać tak łatwych goli. Ten mecz nas nie zaskoczył. Trafiliśmy na bardzo niewygodnego przeciwnika, który grał tak, jak się spodziewaliśmy. Spotkanie było agresywne, tempo było wysokie. Kazachska drużyna jest w środku sezonu. Z kolejnymi meczami nabierają pewności siebie, są waleczni. Ten mecz mógł ułożyć się różnie. Przegrywaliśmy 0:2, ale wróciliśmy do gry" - podkreślił trener Legii Kosta Runjaic.

Lider z Kazachstanu

Piłkarze Ordabasów zdecydowanie prowadzą w lidze kazachskiej. W 17 meczach odnieśli 13 zwycięstw, zanotowali trzy remisy i ponieśli tylko jedną porażkę.

"Nie chcemy, żeby jutrzejszy mecz był chaotyczny. Jestem zadowolony, że tydzień temu zanotowaliśmy remis. Musimy pokazać pełnię swoich umiejętności, aby osiągnąć dobry wynik. Jesteśmy przygotowani do rywalizacji. Trafiamy na równorzędnego przeciwnika, ale wiemy, co mamy robić na boisku" - zapewnił szkoleniowiec.

W przypadku awansu do trzeciej rundy Legia trafi na lepszego z pary Austria Wiedeń - FK Borac Banja Luka. W stolicy Austrii gospodarze wygrali z zespołem z Bośni i Hercegowiny 1:0.

"Presja jest dla nas czymś pozytywnym. Wiemy, co czeka nas w czwartek. Cała drużyna jest bardzo zmotywowana. Naszym celem jest awans i to chcemy zrealizować" - oznajmił Runjaic.

W meczu z Ordabasami niewykluczony jest występ Bartosza Kapustki, który po raz ostatni zagrał 7 maja przeciwko Pogoni Szczecin w ekstraklasie.

"Będziemy mieli do dyspozycji cały skład. Ławka rezerwowych może być dłuższa i na pewno będzie na niej Kapustka" - poinformował trener.

Czwartkowe spotkanie Legia - Ordabasy na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie rozpocznie się o godz. 21.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Legia Warszawa walczy o Ligę Konferencji. Zespół z Kazachstanu stawi opór? - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska