Mam dość nocnych telefonów od policji i prokuratury!

Tomasz Rusek
- Od kiedy zmieniłem numer komórki, po nocach wydzwania do mnie policja i prokuratura - skarży się zielonogórzanin Bartosz. Wcześniej ten numer miał śledczy z Gorzowa!

TAK KRĄŻĄ NUMERY

TAK KRĄŻĄ NUMERY

Jak to możliwe, że ktoś dostaje numer telefonu po kimś? Gdy abonent rezygnuje z usług operatora, ten nie kasuje numeru na zawsze, tylko zawiesza go na kilka miesięcy. Potem przyznaje losowo nowemu klientowi.

Zaczęło się trzy miesiące temu. - Kupiłem aparat z nowym numerem. Już pierwszego dnia odebrałem dziwny telefon. Wtedy wziąłem to za zwykłą pomyłkę. Przecież każdemu się to czasami zdarza - opowiada zielonogórzanin.

To nie jest zabawne

Ale od tamtej było już tylko gorzej. Dziwne telefony trafiały się i w dzień, i w nocy. - Czasami o północy, czasami choćby o 3.00 czy 4.00 - opowiada Bartosz. I tak co kilka godzin. Rozmówcy witali naszego czytelnika zawsze w ten sam sposób: ,,Dzień dobry, panie prokuratorze...''. Często padało też pytanie, czy ,,ma dziś dyżur''. Ale to nie wszystko: zdarzyło się, że rozmówcy - przekonani, że rozmawiają z ,,panem prokuratorem'' - pytali naszego czytelnika, na jaki adres wysłać służbowe dokumenty!
- Zrozumiałem, że na 100 procent mam numer po jakimś prokuratorze, którego komórka była w bazie danych służb porządkowych. Zacząłem dopytywać rozmówców i udało mi się ustalić, że wszyscy szukali tego samego pracownika gorzowskiej prokuratury - mówi Bartosz.

Chciałby mieć spokój

Skontaktowaliśmy się z Dariuszem Domareckim z gorzowskiej prokuratury. Potwierdził nam, że pracuje tam śledczy, którego numer ma nasz czytelnik. - Ale historia... Dziękuję za informację. Natychmiast zajmiemy się tym problemem. Widać niektórzy mają stary numer naszego pracownika - powiedział.

Daliśmy też znać na komendę. - Uaktualnimy bazę danych, jeśli będzie taka potrzeba - zapewnił rzecznik gorzowskiej policji Sławomir Konieczny.
Pan Bartosz bardzo na to liczy. Po trzech miesiącach odbierania dziwnych połączeń, chciałby mieć już spokój. Może ten weekend taki będzie. Bo w piątek jedna pomyłka już była...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaskader

"Telefony trafiały się i w dzień, i w nocy. - Czasami o północy, czasami choćby o 3.00 czy 4.00 - opowiada Bartosz. I tak co kilka godzin" .No to przynajmniej mozemy sie dowiedzieć, jak "lekko i spokojnie" żyje sie sie prokuratorom!

Dodaj ogłoszenie