Mieszkańcy Chojny porządkują przedwojenną nekropolię

(mat)
Tuż przed Świętem Zmarłych Teresa Kamienik codziennie przychodziła i dbała o nagrobki niemieckich dzieci.
Tuż przed Świętem Zmarłych Teresa Kamienik codziennie przychodziła i dbała o nagrobki niemieckich dzieci. fot. Mariusz Kapała
- Ludzkie czaszki walały się po ziemi, jak śmieci - wspomina Ryszard Kamienik. Mężczyzna pamięta co działo się z niemieckimi grobami na ziemiach odzyskanych.

Dlatego on i inni mieszkańcy Chojny wzięli się za zapomniany, poniemiecki cmentarz dziecięcy. To tu właśnie nasi zachodni sąsiedzi chowali dzieci, które zmarły na gruźlicę. Po wojnie ludzie zapomnieli o grobach. Na szczęście ich nie zniszczyli, tak jak setki innych.

Na razie mieszkańcy Chojny do porządku doprowadzili połowę placu, w którym leżą dzieci. Na drugi rok zabiorą się za chaszcze, które zarastają część najbardziej oddaloną od drogi. Pomysłodawczynią porządków jest sołtys wsi Bożena Olejarz. - Przecież to nasza historia, te nagrobki. Korzenie naszej wsi - argumentuje.

Sołtysce zależy także dlatego, że do wsi regularnie przyjeżdżają Niemcy. Odwiedzają cmentarz dziecięcy. I oni się cieszą z pozytywnych zmian.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie