Mosteczek nad Paklicą w Międzyrzeczu lśni. Zobaczcie jak go odbudowano po pijanej szarży kierowcy

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Po kraksie
Po kraksie Dariusz Dutkiewicz
Udostępnij:
Po dwóch miesiącach od zmasakrowania przez pijanego kierowcę mostku nad Paklicą ten zalśnił. Drogowcy naprawili uszkodzenia. Teraz zabrali się za wymianę spróchniałej drewnianej nawierzchni. Mosteczek dostał nowy lifting. Aż miło po nim przejeżdżać! Na szczęście… rowerem.

Przypomnijmy, że do kraksy na mostku doszło 22 września. Międzyrzeczanie z przerażeniem następnego dnia patrzyli na zniszczone barierki. Drogowcy szybko stanęli na wysokości zadania. Uszkodzenia usunięto. A ,,bohater’’ pijanej szarży? Wszystko wskazuje na to, że za szkody wyrządzone przez mającego w wydmuchiwanym powietrzu ponad dwa promile kierowcę zapłaci ubezpieczyciel audi. Jednak ze względu na fakt, iż kierowca był pod wpływem alkoholu, pewnie za naprawę mostku będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni.

Przeczytaj także:

Mostek zalśnił

Ale oto po dwóch miesiącach drogowcy znowu przyłożyli się do roboty. I efekt jest: mostek jeszcze nigdy tak nie wyglądał. Lśni, a jaka piękna oryginalna nawierzchnia…

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A ten próg na kładce od strony aresztu to pułapka na staruszków czy do poprawienia na świętego nigdy. Ostatecznie postawi się tablicę ostrzegawczą i niech się potykają.
G
Gość
Zmasakrowana to została barierka, a nie mostek. Nieodpowiedzialnością to jest maniakalne wieszanie tam absurdalnych, rozłożystych kwiatów, które ograniczają widoczność kierowcą. Nowe listwy dla bezpieczeństwa powinny być mocowane, ale w jodełkę tak jak na mostku do Obrzyc. Poza tym to kto jest odpowiedzialny za usunięcia przed zakrętem ograniczenia do 40 km/h, bo trzeźwi też tam nie wyrabiają? I usunięcie znaku zakazu wjazdu ograniczający tonaż do 3,5 T na Garncarską, bo 30 tonowe ciężarówki nie mają jak zawrócić ze ślepej ulicy. Widoczna na zdjęciu zostawiona szpara przy bandzie to żeby dziecko miało gdzie nóżkę skręcić. Będzie pan zadowolony.
Dodaj ogłoszenie