Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Na Kaukazie znów wybuchnie wojna? Premier Armenii ostrzega przed Azerbejdżanem

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Czy między Armenią i Azerbejdżanem znów dojdzie do konfliktu?
Czy między Armenią i Azerbejdżanem znów dojdzie do konfliktu? ARIS MESSINIS/AFP/East News
Po ostatnich zbrojnych incydentach na granicy z Azerbejdżanem, w wyniku których zginęło czterech ormiańskich żołnierzy, premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył, że jego zdaniem Baku przygotowuje się do nowej agresji.

Odnosząc się do odrzucenia przez Azerbejdżan najnowszych propozycji Armenii, dotyczących delimitacji i demarkacji granic, Paszynian powiedział:

"Nasza analiza pokazuje, że może być tylko jeden powód, a powodem mogą być ich zamiary rozpoczęcia operacji wojskowych w niektórych obszarach granicy w celu przekształcenia ich w wojnę na dużą skalę przeciwko Republice Armenii".

- Ten zamiar można odczytać we wszystkich oświadczeniach i działaniach Baku - dodał Paszynian na posiedzeniu rządu 15 lutego.

Spory sąsiadów

Azerbejdżan twierdził, że jego wojska zostały ostrzelane z pozycji armii armeńskiej w południowym regionie Sjunik 12 lutego, w wyniku czego ranny został jeden azerbejdżański żołnierz. Armenia zaprzeczyła tym oskarżeniom. Następnego dnia Azerbejdżan rozpoczął coś, co nazwał "operacją odwetową", poddając ten sam ormiański posterunek intensywnemu ostrzałowi przez cztery godziny, zabijając czterech żołnierzy i raniąc kolejnego.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu szybko zareagowało na uwagę Paszyniana. Przypomniało Paszynianowi o "roszczeniach terytorialnych Armenii wobec Azerbejdżanu". Było to odniesienie do konstytucji Armenii, która - powołując się na inne dokumenty - wzywa do zjednoczenia zamieszkałego niegdyś przez Ormian regionu Górskiego Karabachu z Armenią.

Proces zmiany armeńskiej konstytucji stał się gorącym tematem zarówno w Armenii, jak i Azerbejdżanie. Żądanie Azerbejdżanu, by Armenia zmieniła swoją konstytucję, skomplikowało wieloletni proces, mający na celu osiągnięcie kompleksowego porozumienia pokojowego między sąsiadującymi państwami.

Problem granicy

Kluczową kwestią w tych rozmowach jest delimitacja i demarkacja granicy państwowej, zwłaszcza od czasu, gdy we wrześniu ubiegłego roku Azerbejdżan w pełni przejął Górski Karabach, a los ludności ormiańskiej w tym regionie nie jest już przedmiotem dyskusji. Azerbejdżan domaga się zwrotu enklaw kontrolowanych przez Armenię od czasu pierwszej wojny karabaskiej na początku lat 90. XX wieku, podczas gdy Armenia żąda wycofania wojsk azerbejdżańskich z terytoriów ormiańskich, które okupowała między majem 2021 a wrześniem 2022 roku. Azerbejdżan uzasadnia obecność swoich wojsk na tym obszarze brakiem demarkacji i odmawia wycofania się.

W swoim przemówieniu z 15 lutego Paszynian zasugerował przeprowadzenie procesu delimitacji prowincja po prowincji. Stwierdził również, że Baku sprzeciwia się temu pomysłowi i że Azerbejdżan nie zmienił swojej polityki przymusu wojskowego. Jest to ostry kontrast w stosunku do sytuacji sprzed dwóch miesięcy, kiedy premier Armenii uważał, że Baku i Erywań uzgodniły zasady traktatu pokojowego i są bliskie jego podpisania.

Od tego czasu trwają nieporozumienia dotyczące tego, kto powinien mediować. Armenia preferuje zachodnie mediacje, podczas gdy Azerbejdżan wolałby widzieć w tej roli Rosję i Turcję. Przemoc na granicy i eskalacja azerbejdżańskiej retoryki nasiliły istniejące w Armenii obawy przed inwazją Azerbejdżanu. W szczególności istnieje obawa, że Baku będzie dążyć do użycia siły, aby zrealizować swoje żądanie eksterytorialnego korytarza łączącego Azerbejdżan kontynentalny z eksklawą Nachiczewan.

Źródło: Eurasianet

jg

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Na Kaukazie znów wybuchnie wojna? Premier Armenii ostrzega przed Azerbejdżanem - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska