Niemcy zwyciężają w Klingenthal. Polacy bez Kamila Stocha odpadli po pierwszej serii

Michał Korn, [email protected], źródło: Press Focus/x-news

Wideo

W sobotę, 22 listopada w Klingenthal odbył się pierwszy w tym sezonie konkurs drużynowy w skokach narciarskich. Niestety reprezentacja Polski bez Kamila Stocha w składzie odpadła z zawodów już po pierwszej serii zajmując 9 miejsce. Inaugurację sezonu przed własną publicznością wygrali Niemcy.

W pierwszej serii wszystko wskazywało na to, że

Biało-Czerwoni pokażą swoją dobrą dyspozycję z wczorajszej serii kwalifikacyjnej

. Potwierdzać miał to skok Piotra Żyły na odległość 135 m. Po pierwszej rundzie to my zdawaliśmy się dyktować warunki. Niestety wraz z występem kolejnych podopiecznych Łukasza Kruczka druga seria coraz bardziej się oddalała. To co wywalczył Piotr Żyła traciliśmy w zastraszający sposób - zawodnicy jeden po drugim zawodzili.

Ostatnia, rozstrzygająca runda była dla reprezentacji Polski bezlitosna. Fenomenalnym skokiem na odległość 143,5 m popisał się Simon Ammann. Świetna dyspozycja zawodnika zapewniła Szwajcarom udział w dalszej części konkursu. Wszystkie nadzieje polskich kibiców skupiały się wokół skoku Grogora Schlierenzauera. Austriak osiągnął odległość 125 m, która wystarczyła, aby zepchnąć ekipę Biało-Czerwonych na pozycję 9, nie pozwalającą na udział w drugiej serii. Polacy przegrali ze Szwajcarią zaledwie o 0,1 punktu.

Eurosport wykupiła prawa do trasmisji sportów zimowych. Co na to TVP?

Od początku konkursu równe skoki oddawali reprezentanci Niemiec. Dobrą formę potwierdzili indywidualnymi skokami na dalekie odległości. Właściwie nasi zachodni sąsiedzi już po siedmiu skokach byli pewni wygranej. Andreas Wellinger skaczący jako ostatni, by wraz ze swoją ekipą świętować zwycięstwo musiał skoczyć zaledwie 119,5 m. Niemcy o 29,1 punktów wyprzedzili drugą na podium Japonię.

W drużynie Japonii żaden z reprezentantów nie wyróżniał się indywidualnie, ale jako zespół oddając równe i bardzo dobre skoki zapewnili sobie wysoką lokatę. Trzecie miejsce udało się wywalczyć drużynie z Norwegii, w której doskonale spisywali się Anders Bardal i Anders Fannemel. Indywidualnie natomiast najlepiej wypadł zwycięzca piątkowych kwalifikacji Roman Koudelka. Pozostali z ekipy Czecha skakali nierówno i niepewnie dlatego znaleźli się poza podium.

Przegrana Polaków w sobotnim konkursie drużynowym uświadomiła jak ważnym punktem naszej kadry jest Kamil Stoch. Mimo nieudanego początku drużynowego możemy być pewni, że ekipa Biało-Czerwonych nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Początki zawsze są trudne, ale sezon 2014/2015 jest bardzo długi i na tym etapie sportowych zmagań między skoczkami jeszcze wszystko może się wydarzyć. Sobotni konkurs można postrzegać jako "rozgrzewkę". Przegrana nie jest powodem do obaw. Wszystko wskazuje, że podopieczni trenera Kruczka są w dobrej dyspozycji i w najbliższych tygodniach dostarczą nam jeszcze wielu niezapomnianych emocji.

Przeczytaj też:

Kamil Stoch nie wystartuje w sobotnim konkursie drużynowym w Klingenthal

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie