OSP Zawada

Redakcja
Do zdjęcia przed remizą w Zawadzie ustawili się: Jerzy Żetecki oraz Patryk Dziurla, Grzegorz Zator, Łukasz Oszkinis, Krzysztof Czyżniewski i Arkadiusz Buła
Do zdjęcia przed remizą w Zawadzie ustawili się: Jerzy Żetecki oraz Patryk Dziurla, Grzegorz Zator, Łukasz Oszkinis, Krzysztof Czyżniewski i Arkadiusz Buła fot. Mariusz Kapała
Udostępnij:
Aby oddać głos na tę jednostkę, wyślij SMS o treści jedn.13 na numer 71051. Koszt SMS-a 1,22 z VAT. Jedna osoba może wysłać dowolną ilość SMS-ów.

- Istniejemy bez przerwy od 1945 r. - mówi Jerzy Żetecki, komendant OSP w Zawadzie. Ta jednostka wygląda naprawdę znakomicie. W garażu potężna tatra i star, duża, rozbudowana remiza z własną świetlicą i 74 członków.

- Chyba każdy człowiek ma w sobie chęć niesienia pomocy innym, ale działalność w straży to coś więcej. Można to nazwać wręcz pasją - uważa Patryk Dziurla.
- Mnie do OSP wciągnęli koledzy - dodaje Łukasz Oszkinis.
- W moim wypadku "wprowadzającym" był dziadek - przekazuje Grzegorz Zator. Okazuje się, iż dziadek był jednym z pionierów, którzy zaraz po wojnie organizowali OSP w Zawadzie.

Komendant OSP Jerzy Żetecki potwierdza, iż w tej jednostce przekazywanie tradycji strażackich w rodzinie nie jest rzadkością. Wymienia jako przykład nieżyjącego już Ryszarda Macewicza i jego syna Jarosława. Albo trzy pokolenia Bilskich: dziadek Tadeusz jest członkiem honorowym, potem jest ojciec Krzysztof, a najmłodszą generację reprezentuje syn Łuksz, student.

W OSP Zawada, która obejmuje swoim zasięgiem także sąsiednie wsie Jany, Stożne i Krępę, jest 74 członków, w tym 24 czynnych, czyli mogących w każdej chwili wyjechać do pożaru.

- Mamy dwie drużyny młodzieżowe liczące 18 osób, ale cieszą nas przede wszystkim dzieciaki do 12 roku życia. Nazywamy ich "płomykami" - chwali się J. Żetecki. Z nich potem wyrastają tacy, jak ich koledzy - nieco starsi, ale świetnie wyszkoleni. Obecnie bowiem nikt nie ma szans bez testów zostać choćby ochotnikiem. I dopiero po 18. roku życia może wyjeżdżać do pożaru. - Bez specjalistycznego przeszkolenia nie można brać udziału w akcji - podkreśla J. Żetecki. - Poza tym kandydaci do OSP muszą przejść badania lekarskie i psychotechniczne.

Mając taką kadrę jest oczywiste, że OSP Zawada musi być w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Ma na stanie nie tylko dwa wielkie wozy bojowe, ale również sprzęt do ratownictwa technicznego, medycznego, aparaty tlenowe. No i oczywiście wielką remizę. Rozbudowana w 2009 powiększyła się o dwa duże garaże, zyskała szatnie, pomieszczenia sanitarne, świetlicę.

Komendant uważa, iż OSP na wsi wciąż ma do spełnienia wiele ważnych zadań. Uczestniczy w akcjach społecznych, pomaga ludziom, uświadamia. - Widać chociażby mniej pożarów powstałych przy wypalaniu traw - wskazuje na skutek jednej z akcji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie