Po wypadku na obwodnicy Gorzowa: - Kierowca dostał nowe życie [WIDEO]

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Facet uratował życie. Nie sparaliżowało go to, co zobaczył w lusterku. Koniec kropka - mówi Andrzej Szyjkowski, były kierowca rajdowy z Gorzowa. W ten sposób komentuje zachowanie kierowcy, który cudem uniknął śmierci w wypadku na obwodnicy Gorzowa. Zginął w nim kierowca ciężarówki.

- Widziałem w internecie film z tego wypadku. Kierowca zadziałał w jedyny możliwy sposób i naprawdę można powiedzieć, że dostał nowe życie - mówi Andrzej Szyjkowski, były kierowca rajdowy z Gorzowa, którego poprosiliśmy o skomentowanie wypadku na S3. - To są sytuacje, gdzie człowiek działa impulsywnie, nikt tego typu zachowań nie trenuje, to nie są wytrenowane manewry jak na przykład nauka poślizgu czy awaryjnego hamownia. Takie sytuacje jak ta na S3 albo kogoś sparaliżują, albo sprawią, że kierowca zadziała instynktownie - dodaje A. Szyjkowski.

Zobacz też: Tragiczny wypadek na S3 na obwodnicy Gorzowa. Zginęła jedna osoba

Przypomnijmy, do tragicznego wypadku na obwodnicy Gorzowa doszło 10 sierpnia. Rozpędzona ciężarówka dosłownie wbiła się w tył stojącej cysterny. Kierowca ciężarówki zginął na miejscu. Już po tragedii policjanci mówili, że wypadek mógłby mieć dużo bardziej tragiczne konsekwencje, gdyby nie przytomność kierowców dwóch aut osobowych, którzy w ostatniej chwili uciekli spomiędzy cysterny i nadjeżdżającego tira.

Kilka dni po tragedii w internecie umieszczono nagranie wideo z jednego z aut osobowych, na którym widać, jak kierowca w ostatniej chwili ucieka przed nadjeżdżającym tirem. Widać też ogromną siłę, z jaką tir uderza w tył cysterny. Widać też jak rozpędzona ciężarówka zahacza o jedno z osobowych aut. Na szczęście kończy się tylko na uszkodzeniach samochodu. Już po wypadku kierowca, który miał zamontowaną w samochodzie kamerę przyznał, że cały czas patrzył w lusterko. Gdy zobaczył zbliżającą się ciężarówkę nie zawahał się i uciekł na przeciwległy pas ruchu.

- Gdy zatrzymujemy się na drodze ekspresowej, autostradzie, czy w innym ruchliwym miejscu to pierwszym, co powinniśmy zrobić, jest włączenie świateł awaryjnych. Kierowcy za nami muszą wiedzieć, że na drodze coś się dzieje, że trzeba zacząć hamować. Po drugie patrzymy w lusterka. Równie ważne jak to, co przed nami, jest to, co dzieje się za naszym autem - mówi A. Szyjkowski.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gorz

Nie podoba mi się cytowanie wypowiedzi Pana Szyjkowskiego w temacie bezpieczeństwa na drodze, ponieważ ten człowiek jako kierowca często łamie przepisy na drogach publicznych.

Dodaj ogłoszenie