Potrącenie na pasach w Zielonej Górze. Kierowca nie przepuścił pieszego

(pij)
Kierowca daewoo matiz potrącił pieszego
Kierowca daewoo matiz potrącił pieszego Piotr Jędzura
We wtorek ok. godz. 16.00 na ulicy Sulechowskiej, na przejściu przed wiaduktem, doszło do potrącenia pieszego.

Przed przejściem na ul. Sulechowskiej zatrzymał się kierowca opla, aby przepuścić pieszego. Niestety w tym samym momencie kierowca matiza wyprzedził stojące auto i wjechał w pieszą osobę, która była już na pasach. Poszkodowana osoba trafiła do szpitala.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
trax
W dniu 18.06.2013 o 17:53, k napisał:

a skąd wiesz jaka była sytuacja na miejscu w dokładnym momencie potrącenia byłeś tam ??? widziałeś że momencie wyprzedzania z lewej strony pojazd z prawej strony już dawno stał i przepuszczał pieszego, jak jesteś taki najlepszy w ustalaniu winy to rozumiem jesteś policjantem który był na miejscu zdarzenia i oceniłeś odrazu kogo wina?? bo jak nie  to się nie wypowiadaj za kogoś, i nie wyceniaj kogo wina bo nikt cie do tego nie upoważnił, a od ustalania winnego zdarzenia bedą zajmować odpowiednie służby i niech się wypowie sam kierujący na temat jego wersji zdarzeń bo po takich potrąceniach odrazu z góry jest przesąd na temat winowajcy a rzeczywistość czasami nie jest taka jak się komu ś wydaje. 

 

Fajnie to napisałeś :) wszytsko pięknie tylko na papierze, rzeczywistość ??...przykładowo jade sobie 50 zgodnie z przepisami drugi jedzie 30 bo mu się tak podoba nic nie widać aby zbliżając się do przejścia do pieszych hamował nagle okazuje się że hamuje w ostatniej chwili "stając dęba" powodując zagrożenie dodatkowo kolizji, ten po lewej nie zdąrza przejezdza przez przejście bo np  za nim jedzie ktoś kto trzma mu się na du...itd itp.i co w takiej sytuacji?? przepisy mówią jasno tak jak napisałeś, należy sie zatrzymać i koniec!!, zdrowy rozsądek z kolei mówi  co innego, w momencie kiedy ten jadący po lewej np ostro zahamuje aby zdarzyć za nim wjeżdza samochód spychając tego zatrzymanego przed przejściem w pieszego?? jaki efekt samo sobie możesz  się domyśleć, to jest jedna z sytuacji jaka potencjalnie może zaistnieć na drodze, pamiętaj o jednej rzeczy oprócz tego że ja staram się jeżdzić  zgodnie z przepisami ten za mną już może tak nie jeżdzić i trzeba oceniać sytuacje i patrzeć co inni robią na drodze czy poprzez gwałtowne wytrącenie prędkości nie spowoduje jeszcze gorszego "bigosu" na drodze umiejetnośc oceny i żeby było jasne nie przecze nikomu że jazda wbrew przepisom "PORD" jest poprawna bo nie to nie o to chodzi żeby zaraz nie znalazł się mądrzejszy który będzie wyzywał od " półgłówków" i innych bo ewidetnie niektózy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem tego co człowiek ma myśli tak w ramach jasności.  , 

 

W dniu 18.06.2013 o 19:19, SM napisał:

W całości popieram to co napisał  ~k~.  Czasami mam wrażenie, że jadący prawym pasem zbliżając się do przejścia dla pieszych, celowo gwałtownie hamuje aby wyprzedził (ominął) go ten z lewej. Często taka sytuacja występuje "pod górkę" na ul. Staszica. Startują spod świateł przy basenie, Jadąc prawie równo na wysokości ul.Wazów "dobry wujek" z prawej lub lewej  hamuje i nieszczęście gotowe.

 

Kiedy czyta się wypociny i "mądrości" takich troglodytów - to po prostu ręce opadają!!

I nie dziwi wtedy tak koszmarna ilość wypadków i trupów na polskich drogach - skoro tacy miszczowie po nich jeżdżą!

 

A podobno człowiek to istota myśląca...

g
g
W dniu 18.06.2013 o 19:23, FKR napisał:

Dziwnym trafem, ostatnio trzaskają się prawie same FZ, ale trudno tym cymbałom, zadufanym w sobie się dziwić. Na kim się mogą wyżywać, kiedy nie płaczą w dużych miastach jak mają jechać tam, gdzie jeździ tramwaj. Jeździsz mózgotrzepie gorzej, niż kierowcy ze wsi, ale mniemanie masz o sobie że hej. Jasteś zakompleksionym kibolem prowincjonalnego sportu w prowincjonalnym mieście. Śmieją się z was w Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu. Tragedia dla miejscowych, jechać za takim zagubionym z FZ- miota się taki jak stonka po oprysku

Hihihi idealnie, trafiłeś w sedno :D

r
remarkably BGkent

Zastanów się co piszesz, jeżeli jedziesz równo z innym samochodem a ten nagle zahamuje przed przejściem, to chyba pieszy musiałby być supermenem, aby nagle znaleźć się przed Twoją maską. Miasto to nie autostrada sieroto.

W dniu 18.06.2013 o 19:19, SM napisał:

W całości popieram to co napisał  ~k~.  Czasami mam wrażenie, że jadący prawym pasem zbliżając się do przejścia dla pieszych, celowo gwałtownie hamuje aby wyprzedził (ominął) go ten z lewej. Często taka sytuacja występuje "pod górkę" na ul. Staszica. Startują spod świateł przy basenie, Jadąc prawie równo na wysokości ul.Wazów "dobry wujek" z prawej lub lewej  hamuje i nieszczęście gotowe.

 

m
merRver customs

Widać, że post napisał kierowca, który przepisy ma tam gdzie siedzi. To co napisałeś nie trzyma się składu ani ładu. Po prostu haos aby zamydlić oczy podobnym do Ciebie sierotom. Skoro gość przed tobą jedzie 30, to ciekawe jakim cudem jedziesz tym samym pasem 50. Chyba że jedziesz pasem środkowym, to wtedy niestety ale widząc przejście dla pieszych masz obowiązek zachować szczególną ostrożność a nie dodawać gazu. Skoro nie wiedzisz co się dzieje w okolicach przejścia dla pieszych to zwolnij, bo nigdy nie wiesz co na ciebie tam czeka. To jest miasto a nie autostrada.

W dniu 18.06.2013 o 18:24, k napisał:

Fajnie to napisałeś :) wszytsko pięknie tylko na papierze, rzeczywistość ??...przykładowo jade sobie 50 zgodnie z przepisami drugi jedzie 30 bo mu się tak podoba nic nie widać aby zbliżając się do przejścia do pieszych hamował nagle okazuje się że hamuje w ostatniej chwili "stając dęba" powodując zagrożenie dodatkowo kolizji, ten po lewej nie zdąrza przejezdza przez przejście bo np  za nim jedzie ktoś kto trzma mu się na du...itd itp.i co w takiej sytuacji?? przepisy mówią jasno tak jak napisałeś, należy sie zatrzymać i koniec!!, zdrowy rozsądek z kolei mówi  co innego, w momencie kiedy ten jadący po lewej np ostro zahamuje aby zdarzyć za nim wjeżdza samochód spychając tego zatrzymanego przed przejściem w pieszego?? jaki efekt samo sobie możesz  się domyśleć, to jest jedna z sytuacji jaka potencjalnie może zaistnieć na drodze, pamiętaj o jednej rzeczy oprócz tego że ja staram się jeżdzić  zgodnie z przepisami ten za mną już może tak nie jeżdzić i trzeba oceniać sytuacje i patrzeć co inni robią na drodze czy poprzez gwałtowne wytrącenie prędkości nie spowoduje jeszcze gorszego "bigosu" na drodze umiejetnośc oceny i żeby było jasne nie przecze nikomu że jazda wbrew przepisom "PORD" jest poprawna bo nie to nie o to chodzi żeby zaraz nie znalazł się mądrzejszy który będzie wyzywał od " półgłówków" i innych bo ewidetnie niektózy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem tego co człowiek ma myśli tak w ramach jasności.  , 

 

H
HABITS esostSE

Widziesz sieroto, rzeczywistość jest taka, że jest tam oznakowane przejście dla pieszych i kierowca powinien zachować szczególną ostrożność i mieć baczenie na różne aspekty. To jest miasto, a nie autostrada.

 

W dniu 18.06.2013 o 17:53, k napisał:

a skąd wiesz jaka była sytuacja na miejscu w dokładnym momencie potrącenia byłeś tam ??? widziałeś że momencie wyprzedzania z lewej strony pojazd z prawej strony już dawno stał i przepuszczał pieszego, jak jesteś taki najlepszy w ustalaniu winy to rozumiem jesteś policjantem który był na miejscu zdarzenia i oceniłeś odrazu kogo wina?? bo jak nie  to się nie wypowiadaj za kogoś, i nie wyceniaj kogo wina bo nikt cie do tego nie upoważnił, a od ustalania winnego zdarzenia bedą zajmować odpowiednie służby i niech się wypowie sam kierujący na temat jego wersji zdarzeń bo po takich potrąceniach odrazu z góry jest przesąd na temat winowajcy a rzeczywistość czasami nie jest taka jak się komu ś wydaje. 

 

a
acquire ejipsid

Tam, tzn. na ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze :)

a
acquire ejipsid

Policja jak zwykle spisała się na medal. Jeszcze przed 17:00 zakorkowane były dwa pasy Sulechowskiej od wiaduktu do basenu.

 

To pewnie ci sami mistrzowie, którzy zabezpieczali w piątek zdarzenie na S3 koło Sulechowa, kiedy skuter wodny spadł komuś z przyczepki. Zamiast od razu kierować cały ruch osobówek na starą drogę przez Cigacice, to panowie policjanci stanęli obok skutera i zastanawiali się co z tym fantem zrobić, a korek miał prawie 7 km (do końca łuku za mostem na Odrze).

 

Mam gorącą prośbę do szefostwa mundurowych, żeby wysłać ich na szkolenie z organizacji ruchu drogowego w sytuacjach zdarzeń drogowych. Bo ręce opadają jak stoi się prawie godzinę w korku, bo komuś łódka spadła z auta...

 

Jak znam naszą drogówkę, to jutro rano lub po południu staną tam z radarem.

G
Gość
W dniu 18.06.2013 o 18:24, k napisał:

Fajnie to napisałeś :) wszytsko pięknie tylko na papierze, rzeczywistość ??...przykładowo jade sobie 50 zgodnie z przepisami drugi jedzie 30 bo mu się tak podoba nic nie widać aby zbliżając się do przejścia do pieszych hamował nagle okazuje się że hamuje w ostatniej chwili "stając dęba" powodując zagrożenie dodatkowo kolizji, ten po lewej nie zdąrza przejezdza przez przejście bo np  za nim jedzie ktoś kto trzma mu się na du...itd itp.i co w takiej sytuacji?? przepisy mówią jasno tak jak napisałeś, należy sie zatrzymać i koniec!!, zdrowy rozsądek z kolei mówi  co innego, w momencie kiedy ten jadący po lewej np ostro zahamuje aby zdarzyć za nim wjeżdza samochód spychając tego zatrzymanego przed przejściem w pieszego?? jaki efekt samo sobie możesz  się domyśleć, to jest jedna z sytuacji jaka potencjalnie może zaistnieć na drodze, pamiętaj o jednej rzeczy oprócz tego że ja staram się jeżdzić  zgodnie z przepisami ten za mną już może tak nie jeżdzić i trzeba oceniać sytuacje i patrzeć co inni robią na drodze czy poprzez gwałtowne wytrącenie prędkości nie spowoduje jeszcze gorszego "bigosu" na drodze umiejetnośc oceny i żeby było jasne nie przecze nikomu że jazda wbrew przepisom "PORD" jest poprawna bo nie to nie o to chodzi żeby zaraz nie znalazł się mądrzejszy który będzie wyzywał od " półgłówków" i innych bo ewidetnie niektózy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem tego co człowiek ma myśli tak w ramach jasności.  , 

no jakby tu cymbał gwałtownie zahamował to by pieszego nie potrącił. Prawda jest taka że ty siedzisz w metalowym pudle, a pieszy nie ma żadnej amortyzacji. Zgadzam się że pieszy potrafią wtargnąć na jezdnię, że chodzą po ciemku bez elementów odblaskowych na odzieży itp. ale potrącenie kogoś na pasach to po prostu świństwo. Widzisz że ktoś hamuje przed pasami to miej w tyle głowy świadomość że prowadzisz maszynę która może kogoś zabić, bo człowiek który właśnie przechodzi przez jezdnię nie spodziewa się że nie zahamujesz.

F
FKR
W dniu 18.06.2013 o 17:34, M.Taborski napisał:

No to obstawiamy !!!  FKR  -  FNW  - FZI  ???    :D

Dziwnym trafem, ostatnio trzaskają się prawie same FZ, ale trudno tym cymbałom, zadufanym w sobie się dziwić. Na kim się mogą wyżywać, kiedy nie płaczą w dużych miastach jak mają jechać tam, gdzie jeździ tramwaj. Jeździsz mózgotrzepie gorzej, niż kierowcy ze wsi, ale mniemanie masz o sobie że hej. Jasteś zakompleksionym kibolem prowincjonalnego sportu w prowincjonalnym mieście. Śmieją się z was w Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu. Tragedia dla miejscowych, jechać za takim zagubionym z FZ- miota się taki jak stonka po oprysku

S
SM

W całości popieram to co napisał  ~k~.  Czasami mam wrażenie, że jadący prawym pasem zbliżając się do przejścia dla pieszych, celowo gwałtownie hamuje aby wyprzedził (ominął) go ten z lewej. Często taka sytuacja występuje "pod górkę" na ul. Staszica. Startują spod świateł przy basenie, Jadąc prawie równo na wysokości ul.Wazów "dobry wujek" z prawej lub lewej  hamuje i nieszczęście gotowe.

k
kierowca

Przejście dla pieszych to święte miejsce i pieszy powinie sie czuc na nim bezpiecznie.i nie ma dziwnej hipotetycznej gadki ze ja jade 50 a drugi 30km/h i musialbym ostro hamowac...wyprzedzaj takiego ślimaka gdzie chcesz ale nie przed przejsciem.Przed przejsciem zwolnij do tempa tego slimaka i upewnij sie ze nie spowodujesz takiej tragedi jak ta...uczmy sie szanowac swoje zycie!

k
k
W dniu 18.06.2013 o 18:03, R napisał:

Przepisy mówią jasno i wyraźnie - zabronione jest wyprzedzanie auta na - i w bezpośrednim ich sąsiedztwie - pasach dla pieszych!!! Nawet jak nikt na przejściu nie stoi i się nikt do niego nie zbliża. Nie można i już. Ma to swoje uzasadnienie. Niech tłumoki zapamiętają. Jak na czteropasmówce auto przed nami zwalnia z jakichkolwiek przyczyn - mamy obowiązek też zwolnić by go nie wyprzedzić. Wyprzedzić możemy sobie po minięciu przejścia...

Fajnie to napisałeś :) wszytsko pięknie tylko na papierze, rzeczywistość ??...przykładowo jade sobie 50 zgodnie z przepisami drugi jedzie 30 bo mu się tak podoba nic nie widać aby zbliżając się do przejścia do pieszych hamował nagle okazuje się że hamuje w ostatniej chwili "stając dęba" powodując zagrożenie dodatkowo kolizji, ten po lewej nie zdąrza przejezdza przez przejście bo np  za nim jedzie ktoś kto trzma mu się na du...itd itp.i co w takiej sytuacji?? przepisy mówią jasno tak jak napisałeś, należy sie zatrzymać i koniec!!, zdrowy rozsądek z kolei mówi  co innego, w momencie kiedy ten jadący po lewej np ostro zahamuje aby zdarzyć za nim wjeżdza samochód spychając tego zatrzymanego przed przejściem w pieszego?? jaki efekt samo sobie możesz  się domyśleć, to jest jedna z sytuacji jaka potencjalnie może zaistnieć na drodze, pamiętaj o jednej rzeczy oprócz tego że ja staram się jeżdzić  zgodnie z przepisami ten za mną już może tak nie jeżdzić i trzeba oceniać sytuacje i patrzeć co inni robią na drodze czy poprzez gwałtowne wytrącenie prędkości nie spowoduje jeszcze gorszego "bigosu" na drodze umiejetnośc oceny i żeby było jasne nie przecze nikomu że jazda wbrew przepisom "PORD" jest poprawna bo nie to nie o to chodzi żeby zaraz nie znalazł się mądrzejszy który będzie wyzywał od " półgłówków" i innych bo ewidetnie niektózy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem tego co człowiek ma myśli tak w ramach jasności.  , 

R
R

Przepisy mówią jasno i wyraźnie - zabronione jest wyprzedzanie auta na - i w bezpośrednim ich sąsiedztwie - pasach dla pieszych!!! Nawet jak nikt na przejściu nie stoi i się nikt do niego nie zbliża. Nie można i już. Ma to swoje uzasadnienie. Niech tłumoki zapamiętają. Jak na czteropasmówce auto przed nami zwalnia z jakichkolwiek przyczyn - mamy obowiązek też zwolnić by go nie wyprzedzić. Wyprzedzić możemy sobie po minięciu przejścia...

k
k
W dniu 18.06.2013 o 17:29, zdenerwowany napisał:

tamu pseudo kierowcy powinni, zabrać dożywotnio lejce na samochód. to jakiś idiota, jeśli wyprzedza samochód, który stoi przed pasami to znaczy, że ktos przechodzi...brak słów...niestety to bardzo częste zachowanie kierowców w ZG

a skąd wiesz jaka była sytuacja na miejscu w dokładnym momencie potrącenia byłeś tam ??? widziałeś że momencie wyprzedzania z lewej strony pojazd z prawej strony już dawno stał i przepuszczał pieszego, jak jesteś taki najlepszy w ustalaniu winy to rozumiem jesteś policjantem który był na miejscu zdarzenia i oceniłeś odrazu kogo wina?? bo jak nie  to się nie wypowiadaj za kogoś, i nie wyceniaj kogo wina bo nikt cie do tego nie upoważnił, a od ustalania winnego zdarzenia bedą zajmować odpowiednie służby i niech się wypowie sam kierujący na temat jego wersji zdarzeń bo po takich potrąceniach odrazu z góry jest przesąd na temat winowajcy a rzeczywistość czasami nie jest taka jak się komu ś wydaje. 

z
zdenerwowany

tamu pseudo kierowcy powinni, zabrać dożywotnio lejce na samochód. to jakiś idiota, jeśli wyprzedza samochód, który stoi przed pasami to znaczy, że ktos przechodzi...brak słów...niestety to bardzo częste zachowanie kierowców w ZG

Dodaj ogłoszenie