Prezes Fundacji "Dom Białoruski" mówi o nastrojach panujących na Białorusi. "Łukaszenka jest przyparty do muru"

Mateusz Zbroja
Mateusz Zbroja
- Nikt z nas nie chce wojny. My Białorusini nie rozumiemy, dlaczego miałaby być wojna. Od lat jeździliśmy do Ukrainy, współpracowaliśmy z Ukraińcami. Nie mamy żadnych konfliktów, i ta inwazja Putina na Ukrainę jest nielogiczna dla większości białoruskiego społeczeństwa - mówi Aleś Zarembiuk, prezes Fundacji "Dom Białoruski" w Warszawie. - Łukaszenka jest przyparty do muru. Sam jest winny tej sytuacji, ma coraz większe problemy gospodarcze - dodaje w rozmowie z portalem i.pl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Watchmark

Watchmark Smartone Czarny

369,99 zł

kup najtaniej

TicWatch

TICWATCH E3 Czarny

637,52 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 2 Czarny

380,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Enduro Tytanowo-szary (0100240801)

2 999,00 zł

kup najtaniej

Cubot

CUBOT C3 Czarny

147,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Prezes Fundacji "Dom Białoruski" mówi o nastrojach panujących na Białorusi. "Łukaszenka jest przyparty do muru" - Portal i.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obserwator
Sami Białorusini na pewno nie są zainteresowani konfliktem. To jest dla nich niekorzystna sytuacja. Niestety mają takiego przywódcę, który wpycha ich kraj w ręce Putina, więc pośrednio na tym cierpią. Pytanie jest, gdzie znajduje się ta linia, której przekroczenie spowoduje ruch na wzór naszej Solidarności? Zresztą widać reperkusje dotyczące Białorusi. Pomijam wybudowany płot, ale utrata potężnego przejścia w Kuźnicy wyraźnie odbiła się na ruchu między naszymi państwami. To może wraz z klęską Rosji spowodować, że nastąpi przewrót. Tylko to musi być spektakularna porażka, by spowodować, że ludzie uwierzą, iż mogą bezkarnie przegonić zajmującego fotel Łukaszenkę
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie