Przebrali się za czerwonoarmistów

    Przebrali się za czerwonoarmistów

    (kf)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wojciech Korniak przebrał się za radzieckiego żołnierza a Iza Mikołajczyk za polskiego. - To nie jest propagowanie ustroju, ale hołd za tych, którzy

    Wojciech Korniak przebrał się za radzieckiego żołnierza a Iza Mikołajczyk za polskiego. - To nie jest propagowanie ustroju, ale hołd za tych, którzy tutaj zginęli podczas wojny - mówią. ©Fot. Bartłomiej Kudowicz

    Muzeum Ziemi Szprotawskiej prowadzi akcję w obronie Pomnika Braterstwa Broni, który zdobią sylwetki żołnierzy: polskiego i radzieckiego.
    Wojciech Korniak przebrał się za radzieckiego żołnierza a Iza Mikołajczyk za polskiego. - To nie jest propagowanie ustroju, ale hołd za tych, którzy

    Wojciech Korniak przebrał się za radzieckiego żołnierza a Iza Mikołajczyk za polskiego. - To nie jest propagowanie ustroju, ale hołd za tych, którzy tutaj zginęli podczas wojny - mówią. ©Fot. Bartłomiej Kudowicz

    Podczas weekendu szprotawianie przecierali oczy ze zdumienia, bo w centrum miasta pojawili się żołnierze jakby żywcem zdjęci z pomnika Braterstwa Broni. - Wręczamy przechodniom ulotki, które nawołują do obrony obelisku - wyjaśnia Wojciech Korniak, który ubrał się w mundur czerwonoarmisty. - Ale też do obrony pamięci, bo próba wyrzucenia z naszych miast pomników jest zamachem na przeszłość. - A niszczenie pomników naszej historii nie zmieni - dodaje Iza Mikołajczyk, która przypomina żołnierza z batalionu imieniem Emilii Plater.

    - Obawiamy się, że w wyniku ogólnopolskiej akcji, którą zapowiada rząd zostaniemy pozbawieni ważnej pamiątki - stwierdza Maciej Boryna, inicjator happeningu. - Nie wiemy, czy o likwidacji pomników będą decydowały samorządy czy też decyzje zostaną podjęte odgórnie, w każdym razie chcemy pokazać, że jesteśmy przeciwni idiotycznym pomysłom.

    Boryna twierdzi, że między Polakami a żołnierzami radzieckimi stacjonującymi w okolicach Szprotawy panowały naprawdę braterskie stosunki. - Ludzie wspominają ich miło - twierdzi.

    Wojtek Korniak, świeżo upieczony absolwent liceum przyznaje, że nie pamięta Rosjan. - Ale pomnik jest rodzajem hołdu dla poległych na tej ziemi - zauważa. - Dzięki temu, że oni przelali krew my tu żyjemy.

    Budowę obelisku organizował Wiktor Patyk. - Pomnik powstał dzięki zaangażowaniu społeczności kombatantów, a 12 października 1960 roku nie zabrakło kompanii honorowej wojska polskiego, zaś na łące nad Bobrem ustawiono armaty, które wystrzeliły w ten uroczysty dzień... - opowiada Patyk.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo