Radwańska i Gorzów? Nasza cegiełka w jej sukcesie (zdjęcia)

Paweł Kozłowski 95 722 57 72 [email protected]
Gorzowianin Piotr Żurek i Agnieszka Radwańska w czasie testów koordynacyjnych w Warszawie. - Zaangażowanie Agnieszki w każdym ćwiczeniu przechodziło także na innych zawodników - opowiada pracownik ZWKF.
Gorzowianin Piotr Żurek i Agnieszka Radwańska w czasie testów koordynacyjnych w Warszawie. - Zaangażowanie Agnieszki w każdym ćwiczeniu przechodziło także na innych zawodników - opowiada pracownik ZWKF. Archiwum Piotra Żurka
- Ta dziewczyna wie, co chce osiągnąć. Profesjonalistka. Do każdego ćwiczenia podchodzi z niezwykłym zaangażowaniem - tak najlepszą polską tenisistkę opisuje Piotr Żurek, trener, pracownik gorzowskiego ZWKF, a od niedawna współpracownik zawodniczki.
"Frytka" w czasie badania limitu stabilności

Gorzowscy trenerzy współpracują z kadrą tenisistów

W sobotę A. Radwańska przegrała w finale prestiżowego Wimbledonu z Sereną Williams. Mimo porażki w trzech setach, Polka i tak osiągnęła najlepszy wynik w powojennej historii naszego tenisa (w 1937 r. w finale w Londynie zagrała Jadwiga Jędrzejowska).

- Poza pierwszym setem, kiedy Williams zdominowała Agnieszkę bardzo dobrym serwisem i mocnymi uderzeniami z głębi kortu, pojedynek był wyrównany - ocenia gorzowianin Piotr Żurek. - Kiedy Agnieszka przejmowała inicjatywę, gra układała się inaczej. W drugim secie i na początku trzeciego uwierzyła, że może wygrać, nabrała pewności. Ale Serena przeżywa renesans formy. Musiałaby zagrać dużo poniżej swego poziomu, by Polka - która z kolei nie zagrała na 100 proc. swych możliwości - mogła ją pokonać.

Piotr Żurek to były zawodnik, a obecnie trener i pracownik naukowy gorzowskiego Zamiejscowego Wydziału Kultury Fizycznej. Od kilku lat swą wiedzą i doświadczeniem dzieli się z juniorską reprezentacją tenisa. Przed styczniowym Australian Open - pierwszy z czterech turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema - otrzymał propozycję współpracy z najlepszymi polskimi tenisistami: z Agnieszką Radwańską oraz deblistami Mariuszem Fyrstenbergiem i Marcinem Matkowskim na czele.

P. Żurek wraz z innym pracownikiem ZWKF-u Mateuszem Rynkiewiczem wykonuje badania dotyczące oceny poziomu zdolności motorycznych i stanu wytrenowania zawodników. Trenerzy testują szybkość, wydolność, skuteczność gry, zdolność zachowania równowagi i sprawdzają poziom siły mięśniowej. Później analizują wyniki i sprawdzają, jak mają się one do poziomu sportowego tenisisty. P. Żurek przygotowuje zawodnikom i trenerom raporty, dzięki którym mają oni kompletne informacje o przygotowaniu fizycznym. - Proponuję im również wskazówki dotyczące zmian w treningu, by poprawić osiągnięcia - dodaje gorzowianin.

Po kilku latach współpracy z kadrą juniorów, gorzowscy trenerzy dostali propozycję wzięcia udziału w badaniach naszych najlepszych tenisistów. Pierwsze odbyły się jeszcze przed turniejem w Australii. Radwańska była wtedy ósmą rakietą świata. - Agnieszka wypadła rewelacyjnie w testach oceniających czas reakcji. Jako jedyna nie popełniła błędu. To ma przełożenie na korcie - opowiada Piotr Żurek.
Radwańska miała również doskonałe wyniki w próbach zdolności zachowania równowagi. - Polegają na przykład na sprawdzeniu limitu stabilności: do którego momentu badany jest w stanie wychylić ciało i wykonać ćwiczenie. Zdolność zachowania równowagi jest kluczową zdolnością koordynacyjną w tenisie - tłumaczy gorzowianin.

W badaniach okazało się, że Radwańska słabiej prezentuje się w próbach szybkościowych. Dlatego nad tym skupiła się w kolejnym okresie przygotowawczym. - Poprawa w tym elemencie jest bardzo duża, Agnieszka lepiej zaczęła się poruszać po korcie. Mam nadzieję, że dołożyliśmy choć małą cegiełkę do jej sukcesu - podkreśla Piotr Żurek. Po sobotnim finale Wimbledonu, Polka awansowała na drugie miejsce w rankingu najlepszych tenisistek.
- To, co ją wyróżnia to zdolność do przewidywania tego, co może zrobić przeciwniczka. Dzięki temu jest w stanie szybciej podjąć decyzję, jak ma się zachować na korcie - dodaje gorzowianin.

Najbliższe badanie pod okiem gorzowian, Radwańska przejdzie jesienią. Wtedy będzie można także porównać jej wyników do tych sprzed Australian Open. - Wiem, że mój raport trafił także do ojca Karoliny Woźniackiej (Dunka polskiego pochodzenia, do niedawna tenisistka nr 1 na świecie - przyp. red.), który szuka sposobów, by jego córka znów wróciła na szczyt. Być może nawiążemy także z nimi współpracę - mówi gorzowianin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie