Sposobów na to, jak zmieniać świat są tysiące

Sandra Soczewa
Sandra Soczewa
Udostępnij:
- Każdy ma chęć pomagania i robi to, jak potrafi. Pomaganie zmienia nas i otoczenie. Tak zmieniamy świat - mówią kandydaci do tytułu Człowiek Roku Krono 2016. Dziś o godzinie 21.59 dowiemy się którzy z nich awansują do kolejnego etapu naszego plebiscytu.

Czy wiesz koto kandyduje do tytułu "Człowieka Roku Krono" w twoim powiecie? Jeśli nie, to koniecznie sprawdź poniższe linki i dowiedz się jak głosować.

powiat słubicki
powiat nowosolski
powiat międzyrzecki
powiat krośnieński
powiat zielonogórski
miasto Zielona Góra
powiat gorzowski
miasto Gorzów Wlkp
powiat żarski
powiat żagański
powiat wschowski
powiat świebodziński
powiat sulęciński
powiat strzelecko - drezdenecki

Wszyscy nasi kandydaci to ludzie wyjątkowi, tak jak Łukasz Robak społecznik - jak mówi - z miłości do sztuki i historii. A wszystko zaczęło się od tego, że po prostu zakochał się w Pszczewie. To właśnie tutaj odrestaurował XVII-wieczny folwark i otworzył pierwszą pszczewską winnicę. Pan Łukasz jest liderem w głosowaniu w powiecie międzyrzeckim i powoli wysuwa się na pozycję lidera w całym województwie. Przez jeden dzień praktycznie podwoił liczbę swoich głosów!

Na razie plebiscyt trwa w powiatach, ale najwięcej głosów w całym regionie regionie Jakub Korżyński z Kostrzyna, znany jako... motomikołaj. Jego mikołajkowo - motocyklowa impreza przybrała już takie rozmiary, że trwa więcej niż jeden dzień. Korżyński i jego ekipa prezentami obdarowują dzieci nie tylko w Kostrzynie, ale też w okolicznych miejscowościach. Najbliższa edycja rusza już 3 grudnia.

Pomaganie to jest coś!
- Czas spędzony nad organizacją tych wydarzeń, trud ułożenia imprez i zmotywowania innych do działania, gubi się od razu, gdy widać buzie szczęśliwych dzieci. To naprawdę jest wspaniały widok - opowiada pan Jakub. Jego akcja Moto - Mikołaje to pomoc dla dzieci oraz dla seniorów. - Nie robi się tego dla poklasku, plebiscytu czy nagrody. To po prostu sprawia ogromną przyjemność - wyjaśnia Korżyń¬ski. Podkreśla, że jego środowisko cały czas robi wiele dla tych, którzy tej pomocy potrzebują.

Rozkręcając pomaganie, można też zyskać nową rodzinę. Tak mówi Aleksandra Kołek ze Słubic, założycielka grupy Pomagamy. - To już trwa ponad dwa lata i przez ten czas wszyscy tak się zżyliśmy, że jesteśmy, jak jednak wielka rodzina - opowiada pani Ola . Być może, gdy to Państwo czytacie, będzie... mamą! Pani Ola rozmawiała z nami wczoraj z... porodówki. - Niektórzy śmieją się, że to będzie społeczny następca - mówi z uśmiechem. Podkreśla, że nie byłoby żadnych akcji, gdyby nie zaangażowanie całej ekipy. - Ludzie chcą pomagać, mają taką potrzebę. Dla mnie to jest po prostu sposób na życie - opowiada.

Katarzyna Rajfur z Sulęcina stoi na straży tych, którzy nie zawsze sami potrafią sobie poradzić w życiu. Zaczęło się od wyremontowania domu rodziny z Żubrowa. Cały czas pomaga też dzieciom, które matka pozostawiła z ojcem. Ostatnio walczy o 19-letnią Izę będącą w trudnej sytuacji życiowej. - Jestem tam, gdzie zawodzi system, gdzie nie sprawdzają się instytucje. Po prostu tak mam. Gdy widzę, że coś się dzieje, działam. Wytykam, co jest źle i staram się to naprawić - opowiada pani Katarzyna. Charakteru i zaangażowania odmówić jej nie można. - Okazuje się, że czasami możemy choć trochę zmienić świat - dodaje.

Warto zmieniać świat?
- Zawsze trzeba pomagać. Już idąc na studia medyczne, wiedziałam, że chcę nieść pomoc. Dlaczego? Bo wielokrotnie przekonałam się, że dobre serce wraca. I, że nie wszystko można przeliczyć na pieniądze... Mam taką chęć nieść pomoc starszym, ale przede wszystkim dzieciom - opowiada Kazimiera Kucharska-Barczyk, liderka plebiscytu z Zielonej Góry. Z kolei Łukasz Hendel z Nowej Soli, szef stowarzyszenia P.A.R.K., zapytany o to, czy warto zmieniać świat, odpowiada: - Tak, ale tylko na lepsze! Dużo można o tym mówić, bo w wielu dziedzinach życia dzieje się źle. Ale ważne, by zmiany zaczynać od siebie - mówi Hendel, który na swoim koncie ma organizację imprez o zasięgu ogólnokrajowym.

Marta Małkus to dyrektor wschowskiego muzeum. W środę została wyróżniona przez Narodowy Instytut Dziedzictwa. - Wszystkie imprezy organizowane przez muzeum we Wschowie mają wysoki poziom - mówią bywalcy tej instytucji. M. Małkus również zapytaliśmy, czy warto zmieniać świat. - Świat jest niezmienny, ale warto zmieniać na lepsze siebie. Należę do osób, które żyją wizją, mają marzenia, patrzą do przodu i to realizują. Czy to jest zmienianie świata? Nie wiem. To dawanie z siebie tego, co jest najlepsze. Idealnie byłoby, gdyby każdy dał z siebie, co najlepsze – stwierdza.

Magdalena Gontara, liderka plebiscytu w powiecie żarskim, mówi tak: -Nie potrafię przejść obojętnie obok kogoś, komu dzieje się krzywda. Taka jestem. W moim życiu ciągle musi się coś dziać. Nie znoszę bezczynności. Raz nawet udało mi się złapać złodzieja, który wyrwał kobiecie w jednym ze sklepów kasę - mówi. Pani Magda jest wolontariuszką akcji Parkrun Żary i jednym z głównych organizatorów amatorskiego biegania po Zielonym Lesie.

W rankingu powiatu świebodzińskiego prowadzi Grzegorz Trzebniak, prezes Towarzystwa Sportowego Zew Świebodzin. Od lat angażuje się w promocje piłki ręcznej w regionie. - Cieszę się, że po tylu latach pracy udało nam się zbudować taki klimat wśród kibiców, w drużynie i wśród trenerów. To praca całej grupy - mówi Trzebniak.

Grzegorz Łukowiak oraz Tomasz Bończyk to policjanci z powiatu krośnieńskiego. Mundurowi uratowali mieszkańców płonącej kamienicy zanim na miejsce dotarła straż pożarna. - Nie czujemy się bohaterami. Zrobiliśmy to, co do nas należało, i najlepiej jak potrafimy. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało - mówi Grzegorz Łukowiak. O_pomaganiu i zmienianiu świata, „tak naocznie” wiele wie też mec. Jerzy Synowiec z Gorzowa oraz Sylwia Słomińska z Gościmia (gm. Drezdenko). Mecenas założył Towarzystwo Przyjaciół Gorzowa. Za sprawą tej ekipy gorzowianie poznają historię i koloryt miasta dosłownie - bo dzięki pomnikom znanym mieszkańców! Mecenas słynie też z walki z ruderami. Z kolei pani Sylwia sprawiła, że jej wieś jest piękniejsza, a mieszkańcy czują się razem coraz bardziej zintegrowani. I to we wsi widać, słychać i czuć!

- O pomaganiu można mówić wiele, bo robi się to na różne sposoby. Nie tylko przez dawanie czegoś - mówi Katarzyna Rajfur z Sulęcina.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.