To wojna o życie dwuletniego Kuby Śmiejewskiego. A my potrzebujemy tysięcy sojuszników...

Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
2-letni Kubuś Śmiejewski nigdy nie chorował. Nie był nawet przeziębiony. Aż tu nagle świat jego i rodziny rozsypał się na milion kawałków. U chłopczyka wykryto nowotwora zwanego neuroblastoma.

- Żadnej infekcji, żadnego przeziębienia. Prawie przez 1,5 roku mieliśmy cudownie zdrowe dziecko. Nawet do głowy nam nie przyszło, że możemy kiedyś usłyszeć taką diagnozę - mówi Marcin Śmiejewski, tata Kubusia. O chorobie dziecka rodzina dowiedziała się w marcu.

Kuba źle się poczuł. Rodzice myśleli, że to przez rosnące ząbki albo po szczepieniu. Poszli jednak z nim do lekarza.

- Już po minie lekarza wiedzieliśmy, że to coś złego. Dostaliśmy skierowanie do Gorzowa - opowiada pan Marcin. Dalej sprawy potoczyły się błyskawicznie. Z Gorzowa dziecko skierowano do Szczecina. I tam rodzina usłyszała diagnozę. - Usłyszeliśmy słowa, które zostaną nam w pamięci do końca życia: bezlitosny nowotwór atakujący dzieci. Wracałem do domu i zastanawiałem się, jak to powiedzieć reszcie rodziny. Obiecałem sobie być twardym, a poryczałem się jak dziecko - na samo wspomnienie oczy pana Marcina robią się szkliste. - Do tego nie można się przygotować. Byłem bezradny. Nie wiedziałem, co mam robić, jak się zachować, jak mu pomóc - mówi już płacząc.

Kubuś zamiast wrócić do domu, trafił na oddział szpitalny. - Dziesiątki małych, chorych dzieci. Jedne z włosami, inne już bez. Jedne chodziły, inne leżały wyczerpane. Serce nam pękało - mówi mama Kubusia, Agnieszka. - Jak pomyślałam, co czeka moje dziecko, robiło mi się słabo. Wciąż nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje. Marzyłam, by to był tylko koszmar. Jednak się nie obudziliśmy... - mówi łamiącym się głosem kobieta.

Mały Kubuś dostał w ośmiu seriach chemię, potem miał operację. Wycięto guza wielkości pomarańczy. W sierpniu podano mu tzw. megachemię i miał przeszczep szpiku. Jest już po radioterapii, ale to nadal nie koniec jego walki z rakiem.

Pomóżmy Kubusiowi! Liczy się każda złotówka Arch. rodziny

Teraz przed Kubą immunoterapia w Krakowie, która daje mu szanse na przeżycie. Jest to leczenie za około 700 tys. zł. - Nigdy nie sądziłem, że życie mojego dziecka będzie zależało od tak dużych pieniędzy - mówi tata Kubusia. Pieniędzy, których rodzice nie mają. - To jest wojna o życie Kuby, a my potrzebujemy tysięcy sojuszników... Prosimy, pomóżcie nam go ocalić! - mówi mężczyzna. Z jego oczu znów płyną łzy.

Podporą dla rodziców jest matka chrzestna Kubusia, Mirella Ławońska. Robi co może, żeby zebrać pieniądze. - Mam ogromną wiarę i ufność w to, że z Bożą i ludzi pomocą wszystko stanie się możliwe. Może uda nam się sprawić, że Kubusiowy świat znowu stanie się słoneczny i kolorowy - mówi.

Gorzów Wielkopolski. Udało się zebrać prawie 1 mln zł na lec...

Na razie udało się zebrać prawie 308 tys. zł. Pani Mirella z przyjaciółmi rodziny zorganizowała zbiórkę po wieczorze muzyki chóralnej w Zielonej Górze, który odbył się w minioną niedzielę w parafii w Starym Kisielinie. - Zebraliśmy prawie 2,6 tys. zł. Pieniądze zostały już wpłacone na konto Fundacji Wyspy Szczęśliwe, której Kubuś jest podopiecznym - mówi.

Aktualnie pani Mirella pomaga zorganizować zbiórkę publiczną podczas Orszaku Trzech Króli w Gorzowie Wlkp. Dlaczego Gorzów?

- Bo osoby, które do tej pory wspierały rodziców chorej Kornelki Bielawskiej, zwróciły się do nas z chęcią pomocy także Kubusiowi. Dobro rodzi dobro - mówi kobieta.

Zbiórka jest też prowadzona na stronie siepomaga.pl. Jeśli ktoś z was chce pomóc w ocaleniu Kubusia, może wpłacić pieniądze poprzez podaną stronę lub m.in na konto Fundacji na rzecz dzieci Wyspy Szczęśliwe: 83 1020 2892 0000 5302 0150 8522 z tytułem: dla Jakuba Śmiejewskiego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3