Trybuny, potwór i prezes

Andrzej Flügel 0 68 324 88 06 [email protected]
Nie odkryję Ameryki, bo temat jest wałkowany od kilku dni. Zielonogórski Grand Prix Challenge miał być świętem żużla na Ziemi Lubuskiej. Tymczasem przyniósł lekki wstyd, kiedy kamery telewizyjne pokazywały puste trybuny.

Nie dziwię się kibicom, że zostali w domach. Ceny były wzięte z sufitu. Aż 90 zł za miejsce siedzące, 50 za stojące. To stanowczo za dużo. Tyle nie kosztuje nawet bilet na mecz piłkarskiej ekstraklasy w Hiszpanii, choć jest tam cały czas ciepło i nie warczą motory.

A tak na poważnie. Nie rozumiem szefostwa klubu. Mogę zaakceptować specjalną cenę dla bogatych. Niech superVIP-y za 1.000 zł wrąbią pieczonego dzika, pociągają schłodzoną, toną w poduszkach, a na końcu dostaną autografy zawodników i zrobią sobie z nimi fotkę. To nawet jest niegłupi pomysł i sposób na napełnianie kasy klubu przez ludzi, którzy ją mają.

Tylko czemu zwykły człowiek ma dawać dziewięć dych? Tego absolutnie nie zrozumiem. Po co gadać, że impreza świetnie się sprzedaje, że niemal trwa walka o ostatnie bilety? Przecież i tak było wiadomo, że szydło wyjdzie z worka.

Rzeczywistość pokazała, jak to wyglądało. Trybuny żyły imprezą tak, jak mniej więcej na MDMP-ie. Klub i miasto dali sygnał światowym władzom żużla, że nie potrafią zapełnić widowni nawet w połowie.

Tych, którzy złośliwie martwili się o Legię (Co się stało z twoją drużyną? Ojej, szkoda, że przegrali z Odrą Wodzisław. Jak mi przykro...) pragnę uspokoić. Pogłoski o przedwczesnej śmierci są przesadzone. Gra i wygrywa. Odrabia straty i dziś ma tyle samo punktów, co lider. I to jeszcze nie koniec!

W Gorzowie nieco spokojniej. Nadal mi żal Grzegorza Kowalskiego, ale trener Czesław Jakołcewicz rzeczywiście wygląda na cudotwórcę. GKP zdobył siedem punktów w trzech meczach. To jest wynik! Wprawdzie z Zagłębiem gorzowianie stracili pięć goli, ale długo trzymali się bardzo dzielnie.

Nie wiem, co się dzieje z Polonią Kozera Słubice. Dziesięć spotkań: tylko dwa zwycięstwa i osiem porażek. I co najciekawsze - ten klub ma skład na górną połówkę tabeli. To jest bardzo, ale to bardzo, niepokojące. Słabość lubuskiego futbolu pokazuje trzecia liga. Nasze ekipy okupują dół. Na razie żadna z nich, mimo zapowiedzi jaka to będzie fajna jesień, nie pokazuje nic godnego uwagi. A już ,,szóstki" jakie dostaje Tęcza Krosno, są naprawdę bardzo smutne.

Osłabiają mnie ostatnio tematy z pierwszych stron gazet. Potwór z Siemiatycz, kastracja pedofilów, zamiana złotówek na euro i nieśmiertelna, choć chora, służba zdrowia. Ale gazety to nie tylko pierwsza strona. W ,,Polityce" znalazłem fajny tekst o Leszku Blaniku. Nasz mistrz jest fanem żużla o czym wiedzą wszyscy. Autor pisze, że świetny gimnastyk potrafił pojechać nawet 400 km na mecz do Jeleniej Góry. A to ciekawe...

Niedługo wybory w PZPN. Ciekaw jestem czy Listkiewicz w końcu dotrzyma słowa i odejdzie. Tyle, że lista jego ewentualnych następców jest lekko porażająca. Ale prezes Michał pewnie coś wymyśli, bo jak powiedział mi pewien znany lubuski działacz: ,,władzy raz zdobytej, nie oddamy nigdy".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie