Wiceminister Wawrzyk: Polska dyplomacja ws. KPA zrobiła wszystko to, co trzeba było

Lidia Lemaniak
Fot. Szymon Starnawski
Udostępnij:
– Trudno wyobrazić sobie, aby stosunki były dobre, jeśli te działania ze strony Izraela będą kontynuowane, ale nic nie wskazuje na to, żeby miały się skończyć. W najbliższym czasie nie jestem więc optymistą – mówi wiceminister spraw zagranicznych, dr hab. Piotr Wawrzyk.

Czy polska dyplomacja zrobiła wszystko, aby wytłumaczyć partnerom z Izraela istotę nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego?

Zarówno ambasador Polski w Izraelu, Marek Magierowski, jak i inne nasze służby dyplomatyczne, w tym pełnomocnik ds. współpracy z diasporą żydowską, przekazywali naszym izraelskim partnerom na czym polega nowelizacja kpa. Zrobiliśmy więc wszystko to, co trzeba było.

Skąd więc to niezrozumienie? Może chodzić wyłącznie o zbicie kapitału politycznego wewnątrz Izraela?

Myślę, że w dużym stopniu tak. Pamiętajmy o tym, że sytuacja polityczna w Izraelu jest bardzo niestabilna i jest tam rząd, który lada chwila może stanąć w przededniu wyborów. Wybory w tym kraju polegają m.in. na wyborze premiera i tym się różnią od tych w Polsce. W tej sytuacji politycznej, jeśli chce się uzyskać poparcie czy też zjednoczenie społeczeństwa wokół rządu, najlepiej znaleźć wroga zewnętrznego. A jeśli do tego doda się tak wrażliwy dla społeczności izraelskiej – ze zrozumiałych względów – temat, jak Holokaust, to Polska jest do tego idealnym kandydatem na tego złego w polityce zagranicznej. Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z faktami, to wszystko oparte jest wyłącznie na kalkulacji politycznej i zakłamywaniu historii przez polityków izraelskich.

Czy słyszał Pan coś o tym, żeby Jerozolima rozważała wycofanie się z deklaracji historycznej podpisanej przez premierów Mateusza Morawiecki i Benjamina Netanjahu w 2018 roku, czy to fake news, który powielają media?

Na razie nie mamy informacji na ten temat. Mamy jednak tak radykalne działania po stronie izraelskiej, nacechowane tak dużą dawką emocji, że można się spodziewać wszystkiego. Nie rozumiem dlaczego akurat Polskę się tak traktuje, skoro byliśmy jednym z najbardziej proizraelskich krajów w UE. Wielokrotnie to nasz kraj zabierał głos na forach międzynarodowych, w kwestii konfliktu palestyńskiego, reprezentując stanowisko zbieżne z poglądem państwa Izrael. Teraz Izrael – z nieznanych nam powodów – burzy te dobrze relacje. Cóż, to jest wybór polityków izraelskich. Pytanie – jakie to będzie miało konsekwencje dla dla ich państwa?

O te relacje jeszcze zapytam. Premier Mateusz Morawiecki poinformował w niedzielę, że podjął decyzję o bezpiecznym transporcie do Polski dzieci ambasadora RP w Izraelu. Czy sytuacje jest na tyle poważna, że zdecydowano się na taki krok? Pamiętamy atak na ambasadora Marka Magierowskiego, który miał miejsce w 2019 roku w Izraelu.

Dlatego właśnie sprowadzamy rodzinę naszego ambasadora do kraju. To wiąże się z tym, że izraelskie media przywiązują bardzo dużą wagę do tego tematu, podburzając jeszcze nastroje społeczeństwa. Tam, gdzie są duże emocje, nie jest trudno o szaleńców, którzy mogą posunąć się do radykalnych działań, np. do ataków fizycznych. Stąd taka właśnie decyzja, żeby uniknąć tego rodzaju sytuacji, w odniesieniu do osób całkowicie niezwiązanych z polityką.

Jak wyobraża Pan sobie stosunki polsko-izarelskie po tych wszystkich haniebnych słowach, które padły z ust przedstawicieli rządu Izraela?

Trudno wyobrazić sobie, aby stosunki były dobre, jeśli te działania ze strony Izraela będą kontynuowane, ale nic nie wskazuje na to, żeby miały się skończyć. W najbliższym czasie nie jestem więc optymistą. Myślę, że Izrael powinien brać pod uwagę, że Polska jest dla nich – w ramach UE – na tyle ważnym partnerem, że cała UE może mieć inne stanowisko w kwestii konfliktu izraelsko-palestyńskiego bez głosu Polski, który wspierał Izrael. Nie wiem, czy politycy tego kraju zdają sobie sprawę. Jeśli nie, to pojawia się pytanie – jakim kosztem dla państwa Izrael odbędzie się to narastanie negatywnych emocji względem Polski? My nie pozwolimy na kłamstwa historyczne, nie pozwolimy na obciążanie nas odpowiedzialnością za coś, czego nie zrobiliśmy, a wręcz przeciwnie – za coś, czego nie chcieliśmy i przed czym broniliśmy naszych żydowskich braci. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby być jednostronnie deprecjonowanym na arenie międzynarodowej tak, jak była o tym mowa od początku, kiedy szef MSZ Izraela wypowiedział swoje słowa – podejmiemy adekwatne, symetryczne kroki.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Wiceminister Wawrzyk: Polska dyplomacja ws. KPA zrobiła wszystko to, co trzeba było - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jedyna rzecz, którą PiS przeprowadził z korzyścią dla Polski. Widać to po wrzasku żydostwa. Już 76 lat po wojnie a tu jeszcze teraz rodzą się właściciele warszawskich, krakowskich i nie tylko kamienic.
E
Edek
Widać pierwsze efekty przejęcia Polski Press przez Orlen, gloryfikowanie Wawrzyka, który jest niekompetentnym nieporozumieniem. A PiS chciało tego typka jeszcze na RPO, cyrk na kółkach :P
Dodaj ogłoszenie