Wielka strata dla nowosolskiej piłki nożnej. Nie żyje były piłkarz i trener nowosolskich piłkarzy Kazimierz Karpiński

Edward Gurban
Nie żyje były trener piki nożnej i piłkarz Kazimierz Karpiński
Nie żyje były trener piki nożnej i piłkarz Kazimierz Karpiński Eliza Gniewek-Juszczak
W wieku 68 lat zmarł były piłkarz i trener nowosolskich piłkarzy Kazimierz Karpiński. W latach 70. był obrońcą i kapitanem drużyny drugoligowej ZKS Dozamet. Po zakończeniu kariery został trenerem III – ligowców: Arki Nowa Sól, Lecha Sulechów, Lechii Zielona Góra i drużyn z powiatu nowosolskiego.

"Odszedł od nas nasz były zawodnik i trener - Kazimierz Karpiński. Pan Kazimierz wychował nie jedno pokolenie zawodników naszego klubu" - ogłosił MKP Arka Nowa Sól na swoim profilu facebookowym.

– Znałem się z kolegą śp. Kazimierzem. Wielu jego wychowanków i piłkarzy ręcznych uczęszczało do szkoły podstawowej nr 7 lub gimnazjum nr 2 gdzie uczyłem. Te kontakty mieliśmy sympatyczne, bo interesowała nas młodzież, nieważne, jaką uprawia dyscyplinę, ale najważniejsze, aby wyszła na boiska – wspomina Bronisław Maly, prezes Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej i trener piłki ręcznej. – Jako trenerzy widywaliśmy się na stadionie. Chodziliśmy na mecze piłki nożnej. Spotykaliśmy się na mieście, na targu. Wymienialiśmy zdanie na temat sportu i gier zespołowych. Bardzo sympatycznie go wspominam.

Jako aktywnego działacza piłkarskiego i dobrego człowieka pamięta też Grzegorz Potęga. - Trenował u nas w Niedoradzu drużynę seniorską i młodzież – wspomina G. Potęga, prezes Lubuskiego Związku Koszykówki. – Wielka strata dla nowosolskiej piłki nożnej. Śp. Kazimierz Karpiński to był człowiek, który pracował w wielu miejscach i spotykał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Dużo wiedział o piłce i starał się to, co wiedział przekazywać innym. Był bardzo ceniony i szanowany w środowisku piłkarskim, podobnie wśród znajomych. Był miły, sympatyczny. Zawsze można było usiąść i porozmawiać.

- Śp. Kazimierz Karpiński mówił „Grzela, ty byś grał, ale ty się uczyć wolisz” - co brzmiało jak zarzut, jak wyrzut. Z grania nie za dużo wyszło, z nauki chyba też niewiele więcej – wspomina zmarłego trenera Marek Grzelka z Nowej Soli, autor m.in. „Legend nadodrzańskich”, na swoim profilu na Facebooku.

– Wspaniały były zawodnik, trener zawsze służył radą i doświadczeniem. Kaziu spoczywaj w spokoju. Cześć jego pamięci – napisał na profilu MKP Arka pan Przemysław.

Pogrzeb odbył się 14 lutego 2019 r. na cmentarzu w Otyniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie