Wraca sprawa imprez premier Finlandii. Kanclerz Sprawiedliwości zabrał głos

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Ujawnione latem w mediach społecznościowych nagrania z imprez z udziałem Marin media określały wcześniej jako "skandaliczne".
Ujawnione latem w mediach społecznościowych nagrania z imprez z udziałem Marin media określały wcześniej jako "skandaliczne". Fot. Flickr/ FinnishGovernment/ CC BY 2.0
Nie ma powodów, by podejrzewać, że premier Sanna Marin naruszyła prawo albo zaniedbała swoje obowiązki służbowe – ocenił Kanclerz Sprawiedliwości Finlandii po rozpoznaniu licznych skarg złożonych w związku z "ostrym" imprezowaniem liderki socjaldemokratów, "niegodnym urzędu premiera" Fińska prasa komentuje sprawę jednoznacznie: "Marin ma czyste papiery".

Ujawnione latem w mediach społecznościowych nagrania z imprez z udziałem Marin media określały wcześniej jako "skandaliczne".

– Ocena moralności czy wiarygodności premier nie należy do kompetencji organu – oznajmił Kanclerz Sprawiedliwości, czyli konstytucyjny urząd nadzorujący postępowanie wysokich rangą urzędników.

Imprezy premier Finlandii

Rozstrzygnięcie Kanclerza ma związek z prywatnymi imprezami, w których szefowa fińskiego rządu brała udział na początku sierpnia, nie przebywając już wówczas na urlopie. Nie wyznaczono jej też zastępcy na ten czas – podkreślali komentatorzy.

Kontrowersje wywołało zarówno zachowanie premier, jej stan odurzenia, jak też "ostry" charakter "domówek" czy zabaw w nocnym klubie, na których bawiła się i tańczyła w gronie celebrytów oraz influencerów aktywnych w mediach społecznościowych. Wskazywano, że premier była nie tylko pod mocnym wpływem alkoholu, ale też podejrzewano, że na imprezach mogły być obecne narkotyki. Aby uciąć spekulacje, Marin zdecydowała się dobrowolnie przebadać na obecność narkotyków. Wynik, który podano do publicznej wiadomości, okazał się negatywny.

Kontrowersje wywołała również impreza w służbowej rezydencji premier w Helsinkach w trakcie urlopu Marin. Za skandaliczne uznano jedno ze zdjęć, które przedstawia dwie całujące się kobiety – znajome Marin – przysłaniające odkryte piersi oficjalną konferencyjną tabliczką z napisem "Finland".

Sanna Marin złamała prawo?

Według Kanclerza, prawo nie zabrania wykorzystania służbowej rezydencji do prywatnych spotkań, ani też od zaproszonych gości nie wymaga się wcześniejszego poświadczenia bezpieczeństwa osobowego. Urzędnik podkreślił, że minister "ponosi odpowiedzialność polityczną przed parlamentem oraz przed wyborcami w demokratycznym głosowaniu".

Z sondaży społecznych wynika, że choć medialna afera wokół nocnych zabaw premier podzieliła Finów, to Marin wciąż wygrywa w rankingach popularności i jest najchętniej widzianym politykiem, który mógłby stanąć na czele kolejnego fińskiego rządu.

Sanna Marin wystartuje w najbliższych wiosennych wyborach parlamentarnych. Jej Partia Socjaldemokratyczna (SDP) nie przewodzi obecnie sondażom przedwyborczym, ustępując pola liberalnym konserwatystom (KOK).

TD

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Wraca sprawa imprez premier Finlandii. Kanclerz Sprawiedliwości zabrał głos - Portal i.pl

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Im więcej Polska pomaga Ukrainie tym bardziej rusactwo atakuje polski rząd. Widać to samo jest w Finlandii.
i
insp. Cluseau
Zejsc z Marin, zabrac sie za Szydlo!
G
Gość
Elektorat PiS jest oburzony. Oni wolą gdy prezes siedzi sam na Żoliborzu, jest zimno, ciemno i nieprzyjemnie.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie