Wrocław: Mniej dzieci w pierwszych klasach, a nauczycieli przybyło

Redakcja
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Fot. Grzegorz Mehring / Polskapresse
Udostępnij:
Zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków będzie skutkowało koniecznością zwolnienia nauczycieli z podstawówek - ostrzegał Związek Nauczycielstwa Polskiego. Tymczasem we Wrocławiu nie tylko nikogo nie zwolniono, ale nawet zwiększono liczbę etatów w szkołach podstawowych. Mimo że naukę w pierwszej klasie rozpoczęło prawie o połowę mniej uczniów niż przed rokiem.

Większość rodziców we Wrocławiu skorzystała z możliwości wyboru i nie wysłała 6-latków do podstawówek. Część sześciolatków została w przedszkolach lub poszła do zerówek, dlatego naukę w podstawówkach rozpoczęło jedynie ok. 3,5 tys. dzieci spośród 6 tysięcy wszystkich sześciolatków w mieście.

Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku zmian alarmował, że mniej uczniów w szkołach oznaczać będzie konieczność zwolnienia części nauczycieli. Mirosława Chodubska, szefowa dolnośląskiego ZNP szacowała, że zniknąć będzie mogło nawet 200 etatów.

- W szkołach podstawowych nie było zwolnień, wręcz przeciwnie. Zwiększyliśmy zatrudnienie o 111 etatów. To m.in. efekt likwidacji godzin karcianych, w ramach których organizowaliśmy opiekę świetlicową dla dzieci - mówi Jarosław Delewski, dyrektor departamentu edukacji we wrocławskim magistracie.

Przypomnijmy, że przed zmianami, jakie wprowadziło Ministerstwo Edukacji Narodowej, w ramach tygodnia pracy, każdy nauczyciel szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły średniej musiał odpracować tzw. dwie godziny karciane. W tym czasie prowadził np. dodatkowe zajęcia dla uczniów, np. rozwijające ich zainteresowania.

- Więcej etatów w szkołach jest także spowodowane dużą liczbą 6-latków, które chodzą do zerówek przyszkolnych. Dzięki takiej organizacji uwolniliśmy w przedszkolach miejsca dla młodszych dzieci – tłumaczy Jarosław Delewski.

Wrocławski urząd zwiększył także liczbę etatów we wrocławskich przedszkolach, m.in. dlatego, że otworzył nowe placówki. W nowej placówce, przy ul. Piotrowskiej utworzono 23 etaty, a w przedszkolu przy ul. Dożynkowej zwiększono zatrudnienie o kilkanaście etatów.

Wideo

Materiał oryginalny: Wrocław: Mniej dzieci w pierwszych klasach, a nauczycieli przybyło - Gazeta Wrocławska

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
ixi
A dlaczego wydaje ci się, że za rok będzie przeludnienie? Masz jakieś tajne dane dotyczące ilości urodzen z rocznika 2011? Rocznik 2010 teraz miał wybór - iśc do szkoły albo nie - częśc poszła albo nie, no i doszła duża ilośc dzieci odroczonych z rocznika 2009, gdzie rodzice też mieli jeszcze wybór. Za rok rocznik 2011 też będzie miał wybór - iśc do przedszkola lub nie i część rocznika - tak jak w tym roku - pódzie do szkoły, a częśc zostanie. Nie wiem skąd wniosek, że za rok wszyscy z 2011 rocznika ruszą szturmem na szkoły.
Z
Zdzich
Święte słowa Mistrzu! Niestety masz rację, z czego ze łzami w oczach doskonale zdaję sobie sprawę. Wiem, że ta pisowska bolszewia zajedzie nas podatkami.
z
zxc
... mam pytanie do znawcy środowiska nauczycielskiego:
Czy jak Tusk przed paroma laty wyganiał 6-latki do szkół to wzrosło zatrudnienie w szkołach? Czy dzięki tamtej reformie zmniejszyło się bezrobocie wśród nauczycieli?
Jeśli tak to o ile etatów?
Wszystko.
t
ty
znasz jakiegoś nauczyciela? Jak nie wyrabia 40 godzin to ma część etatu a nie cały,
M
Mąż nauczycielki
Hm... Primo: gdyby nie oni, to byś nie potrafił nic tutaj napisać. Secundo: zapytaj np. pielęgniarki, ile czasu dziennie poświęca pacjentowi (jak nauczyciel uczniowi), a ile papierom. Zdziwisz się, jak dużo można mieć pracy pozornie nie mając nic do zrobienia...
.
są zwolnienia ale na etapie podstawówka/gimnazjum - bo tam zabierają etaty. Jakbyś znał trochę nauczycieli to byś wiedział
z
z
ciebie za matka jak dziecku dzieciństwo zabierasz? całe życie szkoła, potem praca i tak do usranej śmierci, niech chociaż rok dłużej ma tego dzieciństwa
M
Mąż nauczycielki
Pokój nauczycielski to jest szatnia i jadalnia. Czasami stoi tam jeden komputer i ksero. Nie porównuj tego do biura wieloosobowego z biurkiem, fotelem i laptopem dla każdego.
g
gajowy
pis potrzebuje na 500+
mniejszych podatków nie będzie, nie ważne co się wydarzy
M
Matka
Przedszkole... trzy posiłki, opieka możliwa od 7:00 do 17:00, to rodzicie wybierają w jakich godzinach dziecko będzie w przedszkolu, a nie dopasowują się do planu lekcji, wakacje to najczęściej jeden miesiąc, a nie dwa z górką, dzieci w podobnym wieku, brak presji na naukę, dzieciaki jeszcze się bawią, a nie uczą.
Wybór z rodzaju tych ciężkich, a nie prosty!
t
tylda
i spotkają sie w przyszłym roku w tej samej klasie ;-)
G
Gość
a nie kołchoz po 35-40 osób !
Z
Zdzich
Będę płacił mniejsze podatki co mi osobiście ogromnie odpowiada. W końcu miernoty finansowane przez Ministerstwo Edukacji marnują jedną trzecią budżetu państwa.
T
Ta
A swoją drogą to kto im broni oceniać sprawdziany i prace domowe w szkole? Ludzie w korporacjach pracuja po 100 osób w jednym pomieszczeniu i dają radę, a tym tu w pokoju mauczycielskim źle.
K
Ka
Jakie to straszne, że nauczycielom w ogóle każe się pracować, przecież to jaśnie hrabiostwo. W pas się trzeba kłaniać i hołdy składać, że podjeli taki trud jak praca. Haròwka w swietlicy, ha ha, nie ma co, świat się kończy...
Dodaj ogłoszenie