Zabił człowieka deską. Dziś usłyszał wyrok

(pij)
Waldemar K. został skazany na osiem lat więzienia.
Waldemar K. został skazany na osiem lat więzienia. Piotr Jędzura
Udostępnij:
W poniedziałek przed zielonogórskim sądem okręgowym zapadł wyrok w sprawie śmierci mężczyzny w Kalsku, który zginął od ciosów zadanych deską w głowę. Oskarżony idzie do więzienia.

Waldemar K. został skazany na osiem lat więzienia. Sąd zmienił kwalifikację czynu - uznał, że oskarżony nie chciał zabić. Mężczyzna odpowiadał za ciężkie uszkodzenie ciała ze skutkiem śmiertelnym.

Do zdarzenia doszło 3 stycznia 2012 r. Był mroźny dzień. Z pracy do domu samochodem wracał lekarz. Przy drodze zauważył leżącego mężczyznę. Zatrzymał się, ale na pomoc było za późno. Mężczyzna już nie żył. Na miejsce przyjechała policja i prokurator, który zadecydował o sekcji zwłok.

Okazało się, że ofiara została zatłuczona deską. Ustalono, że sprawca uderzał z całej siły w głowę. Śledczy błyskawicznie ustalili podejrzanego. Okazał się nim 30-letni Waldemar K. W feralny dzień pił alkohol razem z kompanami. Z ofiarą nie lubił się od dawna, były między nimi zatargi. W pewnej chwili doszło do sprzeczki między mężczyznami.

W chwili zatrzymania przez sulechowską policję Waldemar K. był pijany. Został przesłuchany dopiero po wytrzeźwieniu. Przyznał się do zadawania ciosów, ale nie pamiętał szczegółów.

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oszustmatrymonialny
Za 5 lat wyjdzie za dobre sprawowanie i znowu trzeba bedzie uważać, bo bedzie łaził po podwórkach, warzyw szukał na ogrodach, a jak jakiś sprzęt się nawinie to tez niepogardzi, no i ze stodoły zrobi sobie noclegownie.

A Sąd zadowolony będzie , że człeczyna jakoś sobie w życiu radzi .
G
Gość
Za 5 lat wyjdzie za dobre sprawowanie i znowu trzeba bedzie uważać, bo bedzie łaził po podwórkach, warzyw szukał na ogrodach, a jak jakiś sprzęt się nawinie to tez niepogardzi, no i ze stodoły zrobi sobie noclegownie.
o
oszustmatrymonialny
Oczywiście nie chciał zabić uderzając deską w czaszkę . Sąd wyszedł z założenia , że pijany nie powinien być traktowany tak jak trzeżwy zabójca . Dlatego znalazł okoliczności łagodzące . Gdy wyjdzie za dwa lata na wolność , chowajcie Sędziowie przed nim deski .
G
Gość
Pamiętam gospodarza, który zabił konia workiem. (Muchy chciał odgonić.)
do dzisiaj nie otrzymał wyroku.
Dodaj ogłoszenie