Zapłakane dziecko zadzowniło pod numer 112, bo nie mogło dodzwonić się do mamy. Pomogła policja.

(pij)
Udostępnij:
Wczoraj około godz. 14.00, na numer alarmowy 112 w Świebodzinie dodzwoniła się zapłakana dziewczynka, w wieku około pięciu lat. Nie potrafiła powiedzieć, co się stało.

Telefon alarmowy 112 odebrał dyżurny straży pożarnej, ale oprócz płaczu, nic innego nie usłyszał. Dziecko nie było w stanie podać swoich danych, ani powiedzieć co się stało. Cały czas płakało.

Z numerem, z którego dzwoniła dziewczynka próbowała dodzwonić się dyspozytorka pogotowia ratunkowego, ale nie przyniosło to żadnego efektu.

O telefonie zaalarmowano policję. Dyżurny w słuchawce również usłyszał tylko szlochanie dziewczynki. Ustalono miejsce pobytu zapłakanej dziewczynki.

Do domu, w którym przebywało dziecko pojechał patrol. Na miejscu okazało się, że dziewczynka rozpłakała się, bo nie mogła dodzwonić się do mamy, która była w tym czasie w piwnicy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

~Anna~
Czytanie ze zrozumieniem zawodzi? W artykule wcale nie ma mowy o tym, że matka była jeszcze w piwnicy, gdy policja zjawiła się w domu.
~darek~
Jak było naprawdę ,to nie jest ważne,ważne jest to ,że nie pozostawiono tego samemu sobie.Brawo!
d
ds
tyle, że ten artykuł ma niewiele wspólnego z tym co się naprawdę zdarzyło...
dziewczynka nie dzwonila na 112 bo nie mogła się z mamą skontaktować...
przez przypadek zadzwoniła pod ten numer...
słysząc w słuchawce, że dodzwoniła się na policję najnormalniej w świecie się przestraszyła i powiedziała, że chce do mamy...

NIESTETY, LUBUSKA CORAZ BARDZIEJ PRZYPOMINA FAKT. A RZETELNOŚĆ DZIENNIKARSKA W TEJ REDAKCJI TO TYLKO WSPOMNIENIA
G
Gość
W dniu 20.05.2010 o 16:15, ~wariat~ napisał:

ale z ciebie bałwan!!!


Może rozwiniesz swoją "głęboką" myśl?
~wariat~
W dniu 20.05.2010 o 14:43, Gość napisał:

Brawa dla opiekunów? Za co? Że zostawiają dziecko same? Rozumiem, na chwilę, ale chyba cała akcja troche trwała, więc jak długo mamusia siedziała w tej piwnicy? A skoro wybrała się tam na dłużej, to mogła wziąć ze sobą dziecko. Policja nie ma co robic, tylko jeździć do zapłakanego dzieciaka - a potem narzekanie, że ich nie ma, nie patrolują miasta itp. Nie patrolują, bo niańczą dzieci.



ale z ciebie bałwan!!!
G
Gość
Brawa dla opiekunów? Za co? Że zostawiają dziecko same? Rozumiem, na chwilę, ale chyba cała akcja troche trwała, więc jak długo mamusia siedziała w tej piwnicy? A skoro wybrała się tam na dłużej, to mogła wziąć ze sobą dziecko. Policja nie ma co robic, tylko jeździć do zapłakanego dzieciaka - a potem narzekanie, że ich nie ma, nie patrolują miasta itp. Nie patrolują, bo niańczą dzieci.
m
mm
ciekawe co ta mama robiła tak długo w piwnicy - przecież rozegrała się całkiem niezła akcja.... brawo dla mamy! biedne dziecko zostało samo...
j
justynkaap
Dziewczyna jest nauczona, ze w kryzysowej sytuacji trzeba zadzwonić na numer 112. Duże brawa dla opiekunów o świadomości, że mały człowiek może sobie sam pomóc w alarmowej sytuacji. Dzielna dziewczynka z tej niespełna 5-latki.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie