1/23
Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze...
fot. Mariusz Kapała

Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze nie ma dnia, aby kierowcy nie narzekali na korki. Długie dojazdy do centrum miasta i wyjazdy z niego są zmorą wszystkich zmotoryzowanych. - Czasami zazdrość mnie bierze, jak widzę rowerzystę, który powoli co prawda, ale jednak prze do przodu. Kiedy jemu przejazd z punku "A" do punktu "B" zajmuje kilka minut, kierowcy pojazdów mechanicznych muszą uzbroić się w cierpliwość trwającą niekiedy nawet kilkadziesiąt minut. Tak jest każdego dnia. Był czas, żeby się przyzwyczaić, ale to wkurza - mówi Marcin Węgrzewski, który dojeżdża do Zielonej Góry z Świebodzina.

Z reguły była tak, że w godzinach szczytu Zielona Góra mniej lub bardziej się korkowała. Utrudnienia te były uzasadnione porą dnia, tym, że ludzie wracali do domów po pracy, z uczelni itp. Tym razem problemem zdaje się być ulica Dworcowa właśnie, a konkretniej jej niedostępność dla kierowców. Kiedy w lutym 2018 roku ruszył jej remont, mieszkańcom z dnia na dzień coraz bardziej dokuczało widmo stania w korkach.

- Nie będzie odkryciem, jeśli powiem, że cały ruch z Dworcowej przeniósł się głównie w obręb ul. Sulechowskiej i w mniejszych ilościach został rozbity na inne partie miasta - przyznaje pracujący w centrum Daniel.

Obecnie dojazd od okolic Urzędu Miasta do hali CRS potrafi zająć około 20 minut. W godzinach szczytu jednak czas ten znacznie się wydłuża. W drugą stronę? W cale nie jest lepiej, a czasami nawet gorzej, zaś sam zator często sięga Trasy Północnej.

Obecnie z jednej strony trudno się jeździ po Zielonej Górze, zaś z drugiej mieliśmy rok, żeby się do tego przystosować. I chyba większość kierowców pogodziła się z drogowych chaosem w Winnym Grodzie. Narzekanie jest coraz mniej, a cierpliwości coraz więcej. Żeby jeszcze tylko te prace remontowe szły sprawniej...

O tym, jak wygląda trasa z centrum Zielonej Góry do CRS-u przy Sulechowskiej możecie się przekonać oglądając zdjęcia w tym materiale. Dobrze nie jest. Kierowcy muszą uzbrajać się w kilogramy cierpliwości. Jeśli wydaje wam się, że w okolicach ronda Romana Dmowskiego jest, źle, to wiedzcie, że dalej jest jeszcze gorzej...

Zobacz również: Pożar samochodu na trasie S3. Kierowcy utworzyli „korytarz życia”


POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Straszne. Zwierzęta żyją tu jak na wysypisku śmieci!



2/23
Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze...
fot. Mariusz Kapała

Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze nie ma dnia, aby kierowcy nie narzekali na korki. Długie dojazdy do centrum miasta i wyjazdy z niego są zmorą wszystkich zmotoryzowanych. - Czasami zazdrość mnie bierze, jak widzę rowerzystę, który powoli co prawda, ale jednak prze do przodu. Kiedy jemu przejazd z punku "A" do punktu "B" zajmuje kilka minut, kierowcy pojazdów mechanicznych muszą uzbroić się w cierpliwość trwającą niekiedy nawet kilkadziesiąt minut. Tak jest każdego dnia. Był czas, żeby się przyzwyczaić, ale to wkurza - mówi Marcin Węgrzewski, który dojeżdża do Zielonej Góry z Świebodzina.

Z reguły była tak, że w godzinach szczytu Zielona Góra mniej lub bardziej się korkowała. Utrudnienia te były uzasadnione porą dnia, tym, że ludzie wracali do domów po pracy, z uczelni itp. Tym razem problemem zdaje się być ulica Dworcowa właśnie, a konkretniej jej niedostępność dla kierowców. Kiedy w lutym 2018 roku ruszył jej remont, mieszkańcom z dnia na dzień coraz bardziej dokuczało widmo stania w korkach.

- Nie będzie odkryciem, jeśli powiem, że cały ruch z Dworcowej przeniósł się głównie w obręb ul. Sulechowskiej i w mniejszych ilościach został rozbity na inne partie miasta - przyznaje pracujący w centrum Daniel.

Obecnie dojazd od okolic Urzędu Miasta do hali CRS potrafi zająć około 20 minut. W godzinach szczytu jednak czas ten znacznie się wydłuża. W drugą stronę? W cale nie jest lepiej, a czasami nawet gorzej, zaś sam zator często sięga Trasy Północnej.

Obecnie z jednej strony trudno się jeździ po Zielonej Górze, zaś z drugiej mieliśmy rok, żeby się do tego przystosować. I chyba większość kierowców pogodziła się z drogowych chaosem w Winnym Grodzie. Narzekanie jest coraz mniej, a cierpliwości coraz więcej. Żeby jeszcze tylko te prace remontowe szły sprawniej...

O tym, jak wygląda trasa z centrum Zielonej Góry do CRS-u przy Sulechowskiej możecie się przekonać oglądając zdjęcia w tym materiale. Dobrze nie jest. Kierowcy muszą uzbrajać się w kilogramy cierpliwości. Jeśli wydaje wam się, że w okolicach ronda Romana Dmowskiego jest, źle, to wiedzcie, że dalej jest jeszcze gorzej...

Zobacz również: Pożar samochodu na trasie S3. Kierowcy utworzyli „korytarz życia”


POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Straszne. Zwierzęta żyją tu jak na wysypisku śmieci!



3/23
Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze...
fot. Mariusz Kapała

Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze nie ma dnia, aby kierowcy nie narzekali na korki. Długie dojazdy do centrum miasta i wyjazdy z niego są zmorą wszystkich zmotoryzowanych. - Czasami zazdrość mnie bierze, jak widzę rowerzystę, który powoli co prawda, ale jednak prze do przodu. Kiedy jemu przejazd z punku "A" do punktu "B" zajmuje kilka minut, kierowcy pojazdów mechanicznych muszą uzbroić się w cierpliwość trwającą niekiedy nawet kilkadziesiąt minut. Tak jest każdego dnia. Był czas, żeby się przyzwyczaić, ale to wkurza - mówi Marcin Węgrzewski, który dojeżdża do Zielonej Góry z Świebodzina.

Z reguły była tak, że w godzinach szczytu Zielona Góra mniej lub bardziej się korkowała. Utrudnienia te były uzasadnione porą dnia, tym, że ludzie wracali do domów po pracy, z uczelni itp. Tym razem problemem zdaje się być ulica Dworcowa właśnie, a konkretniej jej niedostępność dla kierowców. Kiedy w lutym 2018 roku ruszył jej remont, mieszkańcom z dnia na dzień coraz bardziej dokuczało widmo stania w korkach.

- Nie będzie odkryciem, jeśli powiem, że cały ruch z Dworcowej przeniósł się głównie w obręb ul. Sulechowskiej i w mniejszych ilościach został rozbity na inne partie miasta - przyznaje pracujący w centrum Daniel.

Obecnie dojazd od okolic Urzędu Miasta do hali CRS potrafi zająć około 20 minut. W godzinach szczytu jednak czas ten znacznie się wydłuża. W drugą stronę? W cale nie jest lepiej, a czasami nawet gorzej, zaś sam zator często sięga Trasy Północnej.

Obecnie z jednej strony trudno się jeździ po Zielonej Górze, zaś z drugiej mieliśmy rok, żeby się do tego przystosować. I chyba większość kierowców pogodziła się z drogowych chaosem w Winnym Grodzie. Narzekanie jest coraz mniej, a cierpliwości coraz więcej. Żeby jeszcze tylko te prace remontowe szły sprawniej...

O tym, jak wygląda trasa z centrum Zielonej Góry do CRS-u przy Sulechowskiej możecie się przekonać oglądając zdjęcia w tym materiale. Dobrze nie jest. Kierowcy muszą uzbrajać się w kilogramy cierpliwości. Jeśli wydaje wam się, że w okolicach ronda Romana Dmowskiego jest, źle, to wiedzcie, że dalej jest jeszcze gorzej...

Zobacz również: Pożar samochodu na trasie S3. Kierowcy utworzyli „korytarz życia”


POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Straszne. Zwierzęta żyją tu jak na wysypisku śmieci!



4/23
Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze...
fot. Mariusz Kapała

Od kiedy ruszył Remont na ulicy Dworcowej w Zielonej Górze nie ma dnia, aby kierowcy nie narzekali na korki. Długie dojazdy do centrum miasta i wyjazdy z niego są zmorą wszystkich zmotoryzowanych. - Czasami zazdrość mnie bierze, jak widzę rowerzystę, który powoli co prawda, ale jednak prze do przodu. Kiedy jemu przejazd z punku "A" do punktu "B" zajmuje kilka minut, kierowcy pojazdów mechanicznych muszą uzbroić się w cierpliwość trwającą niekiedy nawet kilkadziesiąt minut. Tak jest każdego dnia. Był czas, żeby się przyzwyczaić, ale to wkurza - mówi Marcin Węgrzewski, który dojeżdża do Zielonej Góry z Świebodzina.

Z reguły była tak, że w godzinach szczytu Zielona Góra mniej lub bardziej się korkowała. Utrudnienia te były uzasadnione porą dnia, tym, że ludzie wracali do domów po pracy, z uczelni itp. Tym razem problemem zdaje się być ulica Dworcowa właśnie, a konkretniej jej niedostępność dla kierowców. Kiedy w lutym 2018 roku ruszył jej remont, mieszkańcom z dnia na dzień coraz bardziej dokuczało widmo stania w korkach.

- Nie będzie odkryciem, jeśli powiem, że cały ruch z Dworcowej przeniósł się głównie w obręb ul. Sulechowskiej i w mniejszych ilościach został rozbity na inne partie miasta - przyznaje pracujący w centrum Daniel.

Obecnie dojazd od okolic Urzędu Miasta do hali CRS potrafi zająć około 20 minut. W godzinach szczytu jednak czas ten znacznie się wydłuża. W drugą stronę? W cale nie jest lepiej, a czasami nawet gorzej, zaś sam zator często sięga Trasy Północnej.

Obecnie z jednej strony trudno się jeździ po Zielonej Górze, zaś z drugiej mieliśmy rok, żeby się do tego przystosować. I chyba większość kierowców pogodziła się z drogowych chaosem w Winnym Grodzie. Narzekanie jest coraz mniej, a cierpliwości coraz więcej. Żeby jeszcze tylko te prace remontowe szły sprawniej...

O tym, jak wygląda trasa z centrum Zielonej Góry do CRS-u przy Sulechowskiej możecie się przekonać oglądając zdjęcia w tym materiale. Dobrze nie jest. Kierowcy muszą uzbrajać się w kilogramy cierpliwości. Jeśli wydaje wam się, że w okolicach ronda Romana Dmowskiego jest, źle, to wiedzcie, że dalej jest jeszcze gorzej...

Zobacz również: Pożar samochodu na trasie S3. Kierowcy utworzyli „korytarz życia”


POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Straszne. Zwierzęta żyją tu jak na wysypisku śmieci!



Kontynuuj przeglądanie galerii
Dalej

Polecamy

Prezydent Zielonej Góry podpisał pierwszą umowę inwestycyjną

Prezydent Zielonej Góry podpisał pierwszą umowę inwestycyjną

Rekomendacja do zarządu województwa bez jednego głosu poparcia

Rekomendacja do zarządu województwa bez jednego głosu poparcia

Najtańsze wakacje za granicą: aktualna lista kierunków z cenami. Nawet tylko 1700 zł!

Najtańsze wakacje za granicą: aktualna lista kierunków z cenami. Nawet tylko 1700 zł!

Zobacz również

Prezydent Zielonej Góry podpisał pierwszą umowę inwestycyjną

Prezydent Zielonej Góry podpisał pierwszą umowę inwestycyjną

Rekomendacja do zarządu województwa bez jednego głosu poparcia

Rekomendacja do zarządu województwa bez jednego głosu poparcia