Alarm bombowy w Sądzie Rejonowym w Żarach

(mak)
Ulica Podwale, przy której mieści się sąd, jest zablokowana przez straż i policję.
Ulica Podwale, przy której mieści się sąd, jest zablokowana przez straż i policję. Lucyna Makowska
We wtorek, po godz. 13.00, policja otrzymała informację, że w Sądzie Rejonowym w Żarach podłożona jest bomba.

Na miejsce wezwano również pogotowie oraz straż pożarną. Ewakuowano wszystkich pracowników sądu. Pomieszczenia sprawdzają policyjni pirotechnicy.

Jak poinformowała Sabina Dragon, dyrektor Sądu Rejonowego w Żarach, z informacją o podłożeniu bomby w budynku zadzwonił do sekretariatu sekcji wykonawczej II wydziału karnego nieznany numer, po czym rozmówca się rozłączył.

- Pracuję w sądzie od 20 lat i podobny przypadek mieliśmy w 1998 roku - przypomina sobie Sabina Dragon.

- W tej chwili wszystkie pomieszczenia sądu sprawdzają żarscy funkcjonariusze, członkowie nieetatowej grupy rozpoznawczej minersko-pirotechnicznej - zaznacza Sylwia Rupieta, rzecznik policji w Żarach. Na razie nie ma potrzeby wzywania ekip saperskich.

Ok. 16.00 policja zakończyła sprawdzanie pomieszczeń. Okazało się, że był to fałszywy alarm, bo niczego nie znaleziono. Policja namierza osobę, która dzwoniła do sądu z informacją o podłożeniu bomby. Za wprowadzenie w błąd grozi jej do 3 lat więzienia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
poprostuczlowiek

Brunon K. zawitał do Żar? W sumie się nie dziwię sprawcy tego zamieszania, biorąc pod uwagę absurdalne wyroki i decyzje sądów, koleś pewnie został skazany na więzienie za niezapłacenie 5 zł brakującej kwoty jakiegoś podatku, a gdy ktoś mu np. ukradł samochód, to sąd sprawców nawet nie aresztował, albo nie chciał się zająć całą sprawą. Z resztą widać to na przykładzie słynnej Katarzyny W. z Sosnowca, którą sąd najpierw wypuścił na wolność, a później szukał po całej Polsce. A działacza Solidarności za krzyknięcie "Hańba" podczas procesu uniewinniającego Kiszczaka natychmiast aresztowano. I dziwić się ludziom, że już im puszczają hamulce? Sędziowie wydają wyroki na podstawie stalinowskich i prl-owskich rozporządzeń, w których nic się nie zmieniło od tamtych czasów. Szkoda, że gościu naprawdę czegoś tam nie podłożył, a tylko straszył. Może by w końcu coś dotarło do tych postkomunistycznych sędziów którzy niszczą ludziom życie, a bandziorów nie chcą wsadzić. Tłumaczcie się dalej, że to wina przepisów, zwalajcie na prokuraturę, a ta z kolei niech zwala dalej na sąd itd. W ogóle za dużo samochodów służb do tego przyjechało. A gdyby w tym czasie NAPRAWDĘ coś się działo, jakiś poważny wypadek na drodze? To nikt tam nie przyjedzie, bo pięć radiowozów stało pod sądem, trzy karetki i dwa wozy strażackie. Brakowało jeszcze wojska, FBI i CIA :P

Dodaj ogłoszenie