Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mierzył z broni do ludzi. Dramatyczne sceny na jednym z wrocławskich osiedli

Red.
Między Polakami, a mężczyznami mówiącymi ze wschodnim akcentem doszło do bójki. Nagle obcokrajowiec sięgnął po przedmiot wyglądający jak broń!
Między Polakami, a mężczyznami mówiącymi ze wschodnim akcentem doszło do bójki. Nagle obcokrajowiec sięgnął po przedmiot wyglądający jak broń! Czytelnik - zakaz kopiowania
W sobotę (25 listopada) doszło przy ul. Strzegomskiej we Wrocławiu do dramatycznych scen. Podczas kłótni jeden z mężczyzn, mówiący ze wschodnim akcentem, wyciągnął broń (lub przedmiot, który ją przypominał) i zaczął mierzyć do przechodniów. Sprawą błyskawicznie zajęła się wrocławska policja. Dziś znamy już genezę konfliktu.

AKTUALIZACJA - Nowe fakty w sprawie zajścia na Strzegomskiej we Wrocławiu

W sobotę (25 listopada) na łamach Gazety Wrocławskiej poinformowaliśmy o groźnej sytuacji jaka miała miejsce u zbiegu ul. Strzegomskiej i Estońskiej we Wrocławiu. Podczas kłótni doszło do bójki. Na głowie jednego z uczestników rozbita została szklana butelka, użyto też gazu. W pewnym momencie jeden z mężczyzn miał wymierzyć do innych z broni lub przedmiotu ją przypominającego. Funkcjonariusze wrocławskiej policji ustalili, że był to tzw. pistolet na kulki.

Co zaszło na Strzegomskiej?

Sprawą zajęła się policja, która odnalazła uczestników nagrania. Od słów obie grupy przeszły do czynów i wywiązała się między nimi bójka.

- Pracownik, wraz z właścicielem pobliskiego sklepu zwrócili uwagę grupie Polaków, która spożywała alkohol przed sklepem i zachowywała się głośno. Wobec czego wywołała się awantura. Polacy użyli wobec pracowników i właściciela sklepu gazu łzawiącego, prawdopodobnie pieprzowego. Jeden z nich rzucił cegłówką w ajenta, jeden z nich miał ponoć także w ręce nóż. Przestraszeni właściciel z pracownikiem wyjęli pistolet na kulki i w ten sposób ich rozpędzili. W niedzielę (26 listopada) ajent z pracownikiem stawili się na komisariacie. Pracownik pojechał do szpitala wykonać badania lekarskie na skutek obrażeń, których doznał z powodu uderzenia cegłówką. Natomiast z Polaków uczestniczących w zajściu nie zgłosił się nikt – mówi st. asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Właściciele sklepu złożyli w niedzielę (26 listopada) zeznania na komendzie policji.

- Apelujemy do osób będących świadkami tego zdarzenia o zgłaszanie bezwzględnie sprawy na policję. Również wszelkie zdjęcia czy filmy powinny być przede wszystkim przekazane służbom – komentuje st. asp. Aleksandra Freus.

Zajście na Strzegomskiej - tak opisywaliśmy je 25 listopada opierając się na relacjach świadków

Wrocławianie poinformowali nas, że młody mężczyzna, mówiący ze wschodnim akcentem, mierzył z broni do przechodniów przebywających na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Estońskiej - na granicy między Muchoborem Małym, a Nowym Dworem.

Z informacji do jakich dotarła Gazeta Wrocławska wynika, że chwilę wcześniej doszło do kłótni, która eskalowała. W pewnym momencie jeden z mężczyzn sięgnął po przedmiot wyglądający jak broń i wymierzył przed siebie.

- Było dwóch Polaków i grupka Ukraińców. Doszło do bójki. W pewnym momencie Polak wziął cegłówkę i w obronie własnej uderzył mężczyznę z brodą w głowę. W odwecie obcokrajowiec rozbił szklaną butelkę na głowie Polaka. Dwóch Polaków uciekło bo się wystraszyli ale zostawili przez to wszystko torbę z zakupami. Po chwili wrócili po torbę i ponownie Ukraińcy na nich napadli i wtedy jeden z nich wyciągnął broń - relacjonuje autor nagrania.

O sprawie poinformowana została policja.

- Interweniujący patrol nie zastał już mężczyzny, wobec którego zgłoszona była interwencja. Na pewno będziemy prowadzić dalsze czynności w tej sprawie, zwłaszcza, jeżeli wpłynie do nas jakiekolwiek zawiadomienie dotyczące tego zdarzenia, m.in. od osób poszkodowanych – mówi st. asp. Aleksandra Freus.

Jak informuje nas wrocławska policja, na miejsce jadą kryminalni, aby odtworzyć przebieg zdarzenia i ustalić co tak naprawdę się stało. Będą rozmawiać z pracownikami pobliskich lokali, jeżeli będą otwarte. Ponadto będą kontaktować się ze zgłaszającymi - bo jak udało nam się ustalić - interwencję zgłaszała więcej niż jedna osoba.

Między Polakami, a mężczyznami mówiącymi ze wschodnim akcentem doszło do bójki. Nagle obcokrajowiec sięgnął po przedmiot wyglądający jak broń!

Mierzył z broni do ludzi. Dramatyczne sceny na jednym z wroc...

Tutaj doszło do zdarzenia:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konopia spowalnia raka?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mierzył z broni do ludzi. Dramatyczne sceny na jednym z wrocławskich osiedli - Gazeta Wrocławska

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska