Białoruskiej nauczycielce z 17-letnim stażem nie przedłużono umowę o pracę za ukraińską wstążkę we włosach

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Historia Łarysy Sekierżyckiej zwróciła na siebie uwagę białoruskich mediów, również społecznościowych. W żadnej z publikacji nie stwierdzono jednak, że nauczycielce dekorującej włosy wstążką w barwach Ukrainy chodziło o solidarność z tym krajem
Historia Łarysy Sekierżyckiej zwróciła na siebie uwagę białoruskich mediów, również społecznościowych. W żadnej z publikacji nie stwierdzono jednak, że nauczycielce dekorującej włosy wstążką w barwach Ukrainy chodziło o solidarność z tym krajem Fot.: .facebook.com/kropkaorg
Dyrektorka jednej ze szkół Bobrujska w obwodzie mohylewskim na Białorusi wypowiedziała umowę o pracę jednej ze swoich najbardziej doświadczonych podwładnych. Powodem stało się przyjście pani pedagog w marcu bieżącego roku do szkoły ze wstęgami we włosach w barwach narodowych Ukrainy.

Łarysa Sekierżycka jest nauczycielką historii najnowszej oraz historii Białorusi. W systemie edukacji pracuje od siedemnastu lat. W ubiegłym roku szkolnym 4 marca, czyli w drugim tygodniu inwazji Rosji na Ukrainę postanowiła przyjść do szkoły z fryzurą, do której ułożenia wykorzystała wstążki.

Pech chciał, że wybrała kolory niebieski i żółty, a więc takie, które na całym świecie były już rozpoznawane, jako barwy narodowe Ukraińców, stawiających opór brutalnemu najazdowi Rosjan. Rosjanie w tym samym czasie prowadzili ofensywę na Kijów po tym, jak Łukaszenko umożliwił im wejście na teren Ukrainy z terytorium Białorusi. Nie wiadomo, czy Łarysa Sekierżycka śledziła wówczas działania wojenne na Ukrainie i czy wstążki we włosach symbolizowały jej sympatie wobec broniącej się przed inwazją strony.

Nie miała co do tego wątpliwości, zobaczywszy swoją niepatriotycznie udekorowaną podwładną, dyrektor szkoły średniej nr 27 w Bobrujsku Natalia Winokur. Pani dyrektor nie podeszła do historyczki i nie doradziła jej dyskretnie, aby ta zdjęła nieprawomyślne dekoracje, mogące świadczyć o antyrosyjskich, a z uwagi na wojenną współpracę Rosji i Białorusi - także antybiałoruskich, poglądach swojej podwładnej. Zamiast tego Natalia Winokur postanowiła w sposób maksymalny zademonstrować, iż nie traci ideologicznej czujności i twardo stoi na straży interesów kierownictwa kraju oraz sojusznika Białorusi w agresji przeciwko sąsiedniemu suwerennemu państwu.

Dyrektorka zadzwoniła na milicję, która zjawiła się w szkole i na oczach zdumionych uczniów wyprowadziła ich nauczycielkę historii z terenu placówki, wsadzając do radiowozu, który zawiózł Łarysę Sekierżycką na komisariat. Tam spisano przeciwko nauczycielce protokół o „zorganizowaniu niedozwolonej demonstracji w miejscu publicznym”, a niedługo potem sąd potwierdził, że zawiniła, wyznaczając jej karę grzywny wysokości co najmniej dwóch nauczycielskich pensji miesięcznych, czyli ponad 2240 rubli białoruskich (około 4200 złotych).

Łarysa Sekierżycka rozumiała, że dla dyrektorki stała się osobą ideologicznie podejrzaną i nie będzie z nią miała dobrych relacji. O przedłużenie umowy o pracę w szkole jednak specjalnie się nie martwiła, gdyż białoruskie prawo pracy nie pozwala na pozostawienie bez środków do życia żywiciela rodziny, w której wychowywane są dzieci w wieku do pięciu lat. Żywicielem takiej właśnie rodziny jest Łarysa Sekierżycka, którą wbrew prawu pracy, ale najwyraźniej z pozwolenia kuratora oświaty zwolniła dyrektorka bobrujskiej szkoły, pozostawiając pedagoga i jej dzieci bez środków do życia.

Historia ta dowodzi, jak niełatwo jest Białorusinom, potępiającym rosyjsko-białoruską inwazję na Ukrainę zademonstrować swój stosunek do wojny.

Zresztą, z publikacji w mediach białoruskich, opisujących historię zwolnienia ze szkoły Łarysy Sekierżyckiej nie wynika, że nauczycielka dekorowała sobie włosy barwami Ukrainy na znak solidarności z tym krajem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Białoruskiej nauczycielce z 17-letnim stażem nie przedłużono umowę o pracę za ukraińską wstążkę we włosach - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie