Brąz bez folii

Rafał Darżynkiewicz [email protected]
Żużlowe szkiełko

Szybko, szybko, bo będzie padać. Pod takim hasłem odbywał się pierwszy mecz o brąz. Prognozy meteorologów powtarzane przez sędziego do serca wzięli sobie zielonogórzanie i jeździli szybko. Szybko i szczęśliwie. Szczęścia zabrakło częstochowianom. Brakuje go "medalikom" od dobrych dwóch tygodni.

Najpierw pogoda i "wypadki torowe", później pasmo "dzwonów", na całe szczęście bez poważniejszych następstw. Próżno szukać w drużynie spod Jasnej Góry kogoś, kto w ostatnim czasie nie zaliczył "gleby". Może to zmęczenie, może presja?
Sporo o rywalach, co powiedzieć o gospodarzach? Nic nowego

.

Presja to była do meczu w Gorzowie. Wygrana nad Wartą była kluczem do tego, z czego w Zielonej Górze cieszą się już teraz, czyli z brązowych medali. To proste i jasne bo tak w rywalizacji zielonogórsko-gorzowskiej już jest od zawsze.

Nieważne miejsce w tabeli, nikogo tak na dobrą sprawę nie interesuje czy zespół przegrywa ze wszystkimi, czy jest zupełnie odwrotnie, kibic chce wygranej w derbach. Tak jest było i będzie. Przypominacie sobie słowa prezesa Władysława Komarnickiego? Czy z północy słychać było coś o poziomie sportowym budowanej drużyny, czy o medalach? Było o sąsiadach i przeciwko sąsiadom.

W piątek pojawił się pomysł sąsiedzkiej pomocy. Komisarz Speedway Ekstraligi wręcz nakazał przykrycie toru w Zielonej Górze folią. Sugerował, że jeśli ,,Myszy" folii nie mają, to mogą ją pożyczyć... w Gorzowie. Tego już było za wiele. Po Winnym Grodzie zaczęła krążyć plotka, że folia to zapewne koń trojański.

Jest podobno w kolorach żółtym i niebieskim, a na jej każdy metr kwadratowy przypada jeden herb Gorzowa i jeden Caelum Stali. Ciężarówki na północ nie wysłano. Bojąc się konsekwencji ze strony centrali był pomysł, by pożyczyć ją w Vojens. Folia duńska podobno lepsza jest niż ta od sąsiada. Nie odparza się, a i kolor ma inny.

Wprawdzie drożej, ale nie z Gorzowa. To tylko plotki i żarty takie. Pewne jest tylko to, że tor w Zielonej Górze folią przykryty nie był.

Teraz już czas na złotą polską jesień, czyli mecz o złoto. Unia Leszno - Unibax Toruń, czyli takie żużlowe ciepło z presją. W pogodzie też ma być cieplej. Emocjonująca poprawa nastrojów ma przyjść z Gelsenkirchen. Tam pod dachem walka będzie na wszystkich frontach.

Wyścigi trzeba będzie obserwować z zapartym tchem, ściskając kciuki za naszych. Oby ten ostatni o wielką kasę obaj biało-czerwoni, zresztą sąsiedzi z północy, pojechali już tak dla przyjemności. W kasku niebieskim - Tomasz Gollob - medalista mistrzostw świata, w kasku czerwonym - Rune Holta pełnoprawny uczestnik Grand Prix 2009. Tak bym chciał... To byłby miły, taki międzynarodowy prezent na koniec.

Kibic zasiadający na trybunach W69 w tym roku dostał dwa lokalne prezenty o jakich marzył, więc poczuł się usatysfakcjonowany. Żużlowcy zostali rozgrzeszeni i mogli wreszcie pojechać swoje, tak na luzie, na zupełnym spokoju. Efektem awans do play off i już trzy zwycięstwa, a przecież czwarte też nie jest wykluczone. Kapitan pokochał brąz, wiec wszyscy mają brąz. I to już jest, o przepraszam będzie prezent niespodzianka. Prezent nie lokalny, a krajowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie