Czarny Tydzień. Trwa protest pracowników socjalnych. "Pracujemy za psie pieniądze"

rik
Protest pracownic MOPS Zielona Góra OPZZ MOPS Zielona Góra
Od 19 do 23 listopada trwa tydzień protestacyjny pracowników socjalnych, którzy mają dość niskich zarobków, problemów kadrowych i domagają się zmian legislacyjnych. W środę, 21 listopada, pracownice zielonogórskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przyszły ubrane na czarno.

Pracownicy socjalni nazwali swój protest "czarnym tygodniem". "Policja swoje osiągnęła, a my jako liczna grupa zawodowa też coś w Polsce znaczymy i aktualnie mamy dosyć traktowania nas jak jakiś gorszy sort! Jesteśmy osobami wykształconymi, kompetentnymi, a nasz zawód jest cholernie trudny, za psie pieniądze" - napisała do nas Czytelniczka Angelika.

Od kilku dni pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze w ramach protestu chodzą ubrane na czarno. Noszą też plakietki z napisem "protest pracowników pomocy społecznej". Dzisiaj, w Dzień Pracownika Socjalnego, zatrudnione w MOPS-ie panie zrobiły sobie zdjęcie pod związkową gazetką.

- Chodzi głównie o nasze niskie płace. Praca z ludźmi nie jest łatwa, mamy problemy z klientami, ale i z własnymi emocjami. Nasza praca wynagradzana jest bardzo nisko, na poziomie najniższych stawek krajowych. Do tej pracy potrzebne jest wyższe wykształcenie, a zarobki... Szkoda mówić. Nie mamy żadnych podwyżek, premii, nagród i dodatków, a na emeryturze dostajemy ledwo 2 tys. zł. Po 40 latach pracy! Pracownicy przychodzą do nas, ale po dwóch, trzech miesiącach rezygnują. Mamy wakaty - mówi Alina Lasota, zastępca szefa OPZZ w zielonogórskim MOPS-ie.

Pracownicy socjalni nie czują się także bezpieczni podczas wykonywania swoich obowiązków, nawet w budynku MOPS w Zielonej Górze. - Mamy różnych klientów, wynikają czasem niebezpieczne sytuacje. Pracownica socjalna odwiedza osoby, które potrafią zachowywać się agresywnie. Sama takiej przemocy doświadczyłam. Nie czujemy się bezpiecznie nawet w naszym budynku - żali się Lasota.

Stanowimy naprawdę dużą grupę zawodową. Zawsze się mówi o nas źle i szuka sensacji. Teraz chcemy pokazać jak naprawdę wygląda nasza praca

Pracownicy socjalni chcą, żeby Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zajęło się ich postulatami pracowniczymi i profesjonalnymi. Domagają się zmian legislacyjnych, m.in. zrównania wynagrodzeń w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej z wynagrodzeniami w urzędach gminnych, powiązanej z płacą minimalną przejrzystej ścieżki awansu zawodowego, dodatkowego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 10 dni rocznie po przepracowaniu 3 lat w zawodzie pracownika socjalnego, asystenta rodziny i koordynatora pieczy zastępczej, gwarancji bezpieczeństwa osobistego i cyklicznych szkoleń w zakresie bezpieczeństwa - pisze portal www.prawo.pl. Postulują również, aby dodatek terenowy dla pracowników socjalnych, asystentów rodziny i koordynatorów pieczy zastępczej zależał od przeciętnego wynagrodzenia.

"W OPS i innych jednostkach pomocowych często panuje mobbing i przemoc. (...) Stanowimy naprawdę dużą grupę zawodową. Zawsze się mówi o nas źle i szuka sensacji - teraz chcemy pokazać jak naprawdę wygląda nasza praca" - alarmuje pani Angelika.

Protest organizują Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, Związek Zawodowy Pracowników Socjalnych, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Rodziny i Komisje Zakładowe NSZZ "Solidarność".

Zielona Góra. Mieszkańcy osiedla Pomorskiego blokowali drogę S3. WIDEO:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie