Dariusz Miłek: Żyję pracą i sukcesem

Redakcja
Dariusz Miłek, lubinianin, 39 lat, żonaty, troje dzieci. Ukończył technikum górnicze. Prezes spółki NG2 ulokowanej w polkowickiej strefie ekonomicznej, która wytwarza obuwie marek CCC, Boti, Quazi. Przedsiębiorca roku 2007 w konkursie Ernst&Young. W Monte Carlo będzie walczył o tytuł Światowego Przedsiębiorcy Roku.
Dariusz Miłek, lubinianin, 39 lat, żonaty, troje dzieci. Ukończył technikum górnicze. Prezes spółki NG2 ulokowanej w polkowickiej strefie ekonomicznej, która wytwarza obuwie marek CCC, Boti, Quazi. Przedsiębiorca roku 2007 w konkursie Ernst&Young. W Monte Carlo będzie walczył o tytuł Światowego Przedsiębiorcy Roku. fot. Jan Walczak
Rozmowa z.Dariuszem Miłkiem, prezesem spółki NG2, twórcą marki obuwniczej CCC.

- Został pan uhonorowany prestiżowym, ogólnopolskim tytułem - Przedsiębiorca Roku 2007. Kieruje pan wielką firmą. Ile godzin na dobę pan sypia?- Snu nie potrafię sobie odmówić. Kładę się nie później niż o 24.00, a wstaję o 7.00. Przed całym długim dniem pracy muszę być wypoczęty. Z firmy wychodzę zwykle o godzinie 20.00.

- Ma pan więc niewiele czasu żeby pobyć z rodziną. Żona się nie denerwuje?- Oczywiście, że się denerwuje, ale już się przyzwyczaiła. Po powrocie do domu staram się poświęcać czas dzieciom. Choć bywa, że muszę się znów zabierać się do spraw zawodowych. Zajęć domowych nie wykonuję. Nawet spalonej żarówki nie wykręcę. Chcę pożytkować swoją energię tylko na to, co przynosi największe korzyści, czyli otwieranie kolejnych sklepów z butami. Buduję też galerię handlową w Lubinie.

.

- Gotuje pan od czasu do czasu?- Nigdy. Nie przywiązuję większej uwagi do tego co jem. Jest mi obojętne, czy jadam w wykwintnej restauracji, czy przekąszę hamburgera w barze. Najbardziej mnie interesuje, kiedy mogę znów zabrać się do pracy.

- Ma pan chwilę na relaks, czy hobby?- Nie mam hobby. W lecie jeżdżę czasem na rowerze. Byłem kolarzem, więc to zostało. Gdy po powrocie do domu mam czas dla siebie po prostu nic nie robię.

- Otrzymał pan wszystkie nagrody, które może w Polsce zdobyć przedsiębiorca. O czym pan teraz marzy?- Tak. Teraz mogę zasiadać tylko w jury. Nie mam marzeń, bo psują człowieka. Żyję tym, co przynosi kolejny dzień. Mam pieniądze. Mogę mieć wszystko, co tylko zechcę. Jak będę marzył przestanę pracować. Mogę tęsknić za świętym spokojem, ale go nie chcę. Jestem pracoholikiem. Żyję pracą i sukcesem, bo mnie uskrzydla.

- Jak wspomina pan początek handlu obuwiem?- Zaczynałem od sprzedaży butów z łóżka polowego w 1991 roku. Wyłożyłem wtedy na stragan trzy opakowania zbiorcze, około 30 par. Dziś sprzedaję dziennie 50 tys. par.

- Chodzi pan w pantoflach wyprodukowanych przez własną firmę?- Nie. Swoje kupuję za granicą. Nie przywiązuję wyjątkowej uwagi do obuwia, które noszę. Traktuję tę część garderoby jak każdą inną.

- Dziękuję.
Jan Walczak
tel. 0 76 835 81 11
jwal[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
naum
Gość ma talent do biznesu i tego mu nikt nie odbierze. A z klasą to bywa różnie, jak w szkole.Życzę mu przeskoczenia Solorza, Kulczyka i jeszcze jakichś tam POmazańców.
j
ja
Prostacy to wy jestescie a nie Pan Darek. Odniosl sukces a wy mu zazdroscicie. Prawda jest taka ze ludzie ktorzy daja takie opinie sa nieudacznikami zyciowymi i nigdy do niczego nie dojda. Jedyne co umiecie to krytykowac a to potrafi kazdy glupi. Zrobcie cos a nie zyjcie w ciaglej zazdrosci. Palanty pieprzeni jestescie i tyle. Do tego zazdrosniecy i nieudacznicy. Takie jest moje zdanie.

Kolejny cwaniaczek, który by dup.ę wylizał,żeby się tylko przypodobać. Znam ja takich co to rak sobie uczciwa praca nie schańbili tylko donoszeniem i zachwalaniem przełożonych chocby nawet wiedzieli,że racji nie mają. Liż dalej dupę sprzedawczyku, życzę Ci żebys sie jakiegoś syfa nie nabawił
A
Agata
Burak jeden na cudzym nieszczęsciu się dorabia. W kwietniu 2011 obniżyli stawki i teraz zarabiamy ok 850 zł netto, a ogłaszaja się,ze oferują swoim pracownikom atrakcyjne wynagrodzenie. Burak Miłek chyba w innej rzeczywistości żyje i mu sie wydaję,że za dwa dolary miesięcznie będziemy pracować jak chińskie dzieci, które mu skl4jaja te buty. niech sobie kupuje pantofle za granica, też bym kupowała w obawie,że od tego chińskiego badziewia grzyba dostanę albo mi stopy odparzy.
ostatnio ten burak odwiedzał swoje salony, żeby zobaczyć jak sie interes "kręci". u nas też zawitał. Od wejścia zauważył,że na salonie jest za gorąco i kazał obniżyć temperaturę,mówiąc przy okazji do swojego asystenta "żebyśmy sie poruszały to nam nie będzie zimno". Niech sie sam porusza to moze troche sadła spali grubas jeden! A tylu przekleństw podczas rozmowy przez telefon nigdy nie słyszałam. Czasami widać,że człowiek tory był nikim nagle zaczyna miec duzo pieniędzy. Najgorszym przykładem jest Miłek. I może na koniec maleńki cytat z piosenki Kasi Nosowskiej: "kto rodzi sie prostakiem, prostakiem przemija, choćby słoma w butach ze złota była" Amen
g
gość
kto niedoświadczyl pracy w salonach Boti CCC to nie wie jak jest. I nie rozumie co klientka moze wiedziec o pracy w ty salonach jak jest tylko klientką pewnie ten komentarz dodał ktoś z firmy ktos kto podlizuje sie P Miłkowi!!!!!!!!!!!!
?
No cóż... kolejny obóz pracy, ale sieciówki to już chyba tak mają.Zupełnie zgadzam się z jedną opinią dotyczącą bezsensownego przekładania sklepu. Kiedy już ostatnie poty zostają wylane na wdrożenie jakiejś kolejnej, setnej instrukcji, wielcy uczeni od wizerunku sklepu dostają olśnienia i nagle sklep ma być przewalony zupełnie inaczej.Chyba niektórym bardzo się nudzi(w przeciwieństwie do pracowników salonów). Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że najważniejsza jest sprzedaż, kontakt z klientem, uśmiech itd....Wszystko brzmi pięknie, ale co z tego jak prawda jest taka, że ogrom tych chorych, bezsensownych instrukcji powoduje,że jest to niewykonalne. Zamiast zająć się klientem cała energia tracona jest na zastanawienie się o co autorom instrukcji chodzi i jak można ten arcyprzemądry pomysł wprowadzić w życie.Klientowi zapewne jest głupio przerwać charówke pracownikom i o cokolwiek zapytać skoro widzi jak targamy te kartony z miejsca na miejsce. Poza tym my same tez raczej niekoniecznie mamy czas na to co wydaje mi się jest najważniejsze- obsługa klienta.Już nie wspomnę jak cudownie to wygląda jak zostawiamy kartony i podchodzimy do klienta spocone, zmęczone, zrezygnowane z połamanymi i brudnymi paznokciami.Cud, miód i orzeszki:)
Być może "szanowna góra" stworzy kiedyś pewnego rodzaju kurs, szkolenie i nauczy nieudolnych, beznadziejnych pracowników NG2 umiejętności jednoczesnego przewalania sklepu oraz obsługi klienta(naturalnie z uśmiechem na twarzy i otwartą pozycją)Życzę w każdym bądź razie powodzenia...
Myślę, że niebawem poruszę również temat regulaminu, pracy i wynagrodzeń(a jest o czym pisać)
Pozdrawiam Szanowną Władzę oraz tanią siłę roboczą.
p
poli
Skoro jesteś pracownikiem CCC to dlaczego gryziesz ręke która ci płaci,nie rozumiem skoro ci nie płaci za te godziny to po co tam pracujesz,a może kłamiesz i masz płacone tylko dobrze jest strugać pokrzywdzoną,Poza tym wkońcu do tego zostałaś zatrudniona żeby pracować a nie stać na sklepie i plotkować. BEZ PRZESADY!!!Jestem klientką CCC i często bywam w sklepie i nie widziałam żeby,aż tak często zmieniały sie miejsca danego towaru,owszem zmiany są w okresie danego sezonu ,ale to chyba normalne jak w każdym sklepie.A gdybyś to ty była szefem tego sklepu to nie przyjeżdzała byś na kontrole,i nie wymyślała przestawiania wystawy:nie sądze..tak to już jest, dopóki nie mamy sami pracowników, to potrafimy tylko na szefa narzekać(oczywiście nie broniąc ich),kij ma zawsze dwa końce.

oj coś tu ściemniasz, nie jesteś klientką tylko pracownicą CCC
kłamucho !
b
bubu
Skoro jesteś pracownikiem CCC to dlaczego gryziesz ręke która ci płaci,nie rozumiem skoro ci nie płaci za te godziny to po co tam pracujesz,a może kłamiesz i masz płacone tylko dobrze jest strugać pokrzywdzoną,Poza tym wkońcu do tego zostałaś zatrudniona żeby pracować a nie stać na sklepie i plotkować. BEZ PRZESADY!!!Jestem klientką CCC i często bywam w sklepie i nie widziałam żeby,aż tak często zmieniały sie miejsca danego towaru,owszem zmiany są w okresie danego sezonu ,ale to chyba normalne jak w każdym sklepie.A gdybyś to ty była szefem tego sklepu to nie przyjeżdzała byś na kontrole,i nie wymyślała przestawiania wystawy:nie sądze..tak to już jest, dopóki nie mamy sami pracowników, to potrafimy tylko na szefa narzekać(oczywiście nie broniąc ich),kij ma zawsze dwa końce.

niestety to nie kłamstwo tak jest, tez zostaje po godzinach a nawet wczesniej przychodzzimy zeby to zrobic do tego ne mam y klimy w sklepie i 30 stopni jest latem to ciekawe czy latałabys z kartonami
s
strefowa 2
Dariusz M. na buraka wygląda i może nim jest ale buraków to tam jest pod dostatkiem. Jak już który ma ciutkę władzy to mu się wydaje, że jest Bogiem... żałosne to wszystko... a głównie panujący tam zamordyzm - no po prostu bieda... Jeśli komuś przyjdzie do głowy zatrudnić się w magazynach w Polkowicach to niech się dobrze zastanowi - NIE POLECAM!!!
M
Matel
Prostacy to wy jestescie a nie Pan Darek. Odniosl sukces a wy mu zazdroscicie. Prawda jest taka ze ludzie ktorzy daja takie opinie sa nieudacznikami zyciowymi i nigdy do niczego nie dojda. Jedyne co umiecie to krytykowac a to potrafi kazdy glupi. Zrobcie cos a nie zyjcie w ciaglej zazdrosci. Palanty pieprzeni jestescie i tyle. Do tego zazdrosniecy i nieudacznicy. Takie jest moje zdanie.
K
Kamil
Faktycznie troche bucowaty sie wydaje ;p W sumie jak powiedział ze nie ma hobby i zainteresowan poza praca(ktora jak sie okazuje jest tylko sposobem na $ nic wiecej) to juz mu nie zazdroszcze
G
Gość
Przeczytałem wszystkie, mogę potwierdzić, że D. Miłek, w realu wcale nie jest miłym facetem! Rozmawiałem z nim nie wiedząc, że to taka "szycha" finansowa! zarozumiały, arogancki, pewne siebie, bez odrobiny pokory życiowej, mysli że tylko on ma życie wieczne, a innych ma za tło.
Marzy o pałacach - to ,że jest dobry organizator i przebiegły bisnessmen to jeszcze nie powód, aby innymi pomiatać! Leon.
m
miś
po prostu buc czy bóc . nie wiem jak sie pisze .przepraszam
~gość~
W dniu 17.05.2009 o 02:22, Gość napisał:

Kobieto!!! a w której pracy się nie haruje.I czy korzystał z twoich usług że jesteś tak zorientowana ???. Ale to mało nie płaci, no i chyba to nie jest taka ciężka praca! Poza tym przepraszam bardzo, ale jeśli nawet korzysta z tych usług jak większość facetów to czy ty mu na to dajesz???

w
wiki
W dniu 05.12.2008 o 11:03, pracownica napisał:

jestem pracownica CCC od niedawna i musze powiedziec, ze to co sie dzieje w naszych salonach to jest po postu CHORE! praktycznie CO TYDZIEŃ przekładamy CAŁY sklep, przeceniamy, zmieniamy wystawy, ogolny wystroj sklepu(marketing). Nie mowie już ze przez to wszystko musimy zostawac po godzinach, czesto do poznych godzin nocnych (srednio jest to 2, 3 w nocy) bo w ciagu normalnych godzin pracy nie mozemy tego robic i zbytnio sie nie da (przez klientow - wiadomo). Ale i tak nam nikt za to nie płaci. Przyjeżdzaja tylko osoby na kontrole i wszystko krytykują i w chwili gdy juz wszystko jest skonczone wymyslaja nowy uklad ustawienia, albo jakies tam drobne(w ich odczuciu)zmiany, co dla nas oznacza kolejnych kilka godzin pracy.... Gdzie tu sprawiedliwosc!!!!!!! a moze sobie pan szanowny milek (czy inny cieć co te zmiany ulozenia wymysla) sam kiedys przełozy sklep o powierzchni 800m2 w ciagu 12 godzin to POGADAMY!!!!!!!!!!!!!!!!jednym słowem cały ten dariusz milek to jeden wielki CIU...L i nie wstydzę sie tego powie4dziec bo to w jak sposob traktuje swoich pracownikow to ZENADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Skoro jesteś pracownikiem CCC to dlaczego gryziesz ręke która ci płaci,nie rozumiem skoro ci nie płaci za te godziny to po co tam pracujesz,a może kłamiesz i masz płacone tylko dobrze jest strugać pokrzywdzoną,Poza tym wkońcu do tego zostałaś zatrudniona żeby pracować a nie stać na sklepie i plotkować. BEZ PRZESADY!!!Jestem klientką CCC i często bywam w sklepie i nie widziałam żeby,aż tak często zmieniały sie miejsca danego towaru,owszem zmiany są w okresie danego sezonu ,ale to chyba normalne jak w każdym sklepie.A gdybyś to ty była szefem tego sklepu to nie przyjeżdzała byś na kontrole,i nie wymyślała przestawiania wystawy:nie sądze..tak to już jest, dopóki nie mamy sami pracowników, to potrafimy tylko na szefa narzekać(oczywiście nie broniąc ich),kij ma zawsze dwa końce.
G
Gość
Żenua ... Każdy ma jakieś marzenia mniejsze lub większe, dąży do osiągnięcia jakiegoś celu, bez marzeń życie staje się puste i monotonne .... Marzenie są niejednokrotnie motorem i siłą napędzającą. A ich urzeczywistnienie czyni życie interesującym ..."moge kupic wszystko co zechce.." nie wszystko niestety, ale jest Pan pewnie za malo inteligenty zeby to zrozumiec brakuje Panu klasy - tak absolutnie ... powinien Pan zainwestowac w dobrego piar-owca.Bo jest Pan po prostu ZWYKLYM BURAKIEM
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie