Do Poznania przyjechały obrazy warte miliony! Lwów przekazał Poznaniowi 34 obrazy Malczewskiego. Ochroni dzieła sztuki przed bombardowaniami

Maciej Szymkowiak
Maciej Szymkowiak
Lwów jest stale zagrożony, dlatego, aby uchronić dzieła sztuki przed zbombardowaniem, Ukraińcy poprosili o pomoc Polaków, a ponieważ to właśnie w Poznaniu znajdują się największe zbiory Jacka Malczewskiego – 34 obrazy ze Lwowa zostały przeniesione do stolicy Wielkopolski. Zobaczcie zdjęcia --->
Lwów jest stale zagrożony, dlatego, aby uchronić dzieła sztuki przed zbombardowaniem, Ukraińcy poprosili o pomoc Polaków, a ponieważ to właśnie w Poznaniu znajdują się największe zbiory Jacka Malczewskiego – 34 obrazy ze Lwowa zostały przeniesione do stolicy Wielkopolski. Zobaczcie zdjęcia --->Adam Jastrzębowski
Od wtorku, 29 listopada w Muzeum Narodowym w Poznaniu, dostępna będzie wyjątkowa w skali kraju wystawa pt. „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”. Do Polski z Ukrainy przyjechały 34 obrazy najważniejszego symbolisty w sztuce polskiej, Jacka Malczewskiego. Muzeum Narodowe w Poznaniu ma obecnie największe zbiory jego prac. Liczy ponad 70 dzieł. Część z nich jest warta miliony!

Spis treści

Obrazy Malczewskiego przyjechały ze Lwowa. Są warte miliony

Kolekcja udostępniona będzie dla zwiedzających w formie wystawy. Zaprezentuje dzieła rzadko w Polsce eksponowane. To jednocześnie gest pomocy i solidarności w ochronie dziedzictwa kulturowego. Lwów jest stale zagrożony, dlatego, aby uchronić dzieła sztuki przed zbombardowaniem, Ukraińcy poprosili o pomoc Polaków, a ponieważ to właśnie w Poznaniu znajdują się największe zbiory Jacka Malczewskiego – 34 obrazy ze Lwowa zostały przeniesione do stolicy Wielkopolski. Teraz w Muzeum Narodowym w Poznaniu jest ponad 70 prac Malczewskiego. Tutaj będą, co najmniej przez rok, ale jeśli wojna będzie trwała dłużej, to obrazy będą dalej pozostawać pod kuratelą Muzeum Narodowego w Poznaniu.

- Mamy świadomość, że obrazy Jacka Malczewskiego we Lwowie to następstwo zmian politycznych po II wojnie światowej, gdy Lwów przestał być miastem w granicach Polski wraz z tamtejszymi instytucjami kultury, natomiast kolekcje malarskie tam pozostały. Nie jest też tajemnicą i nie należy tego unikać, że szczególnie w zachodniej Ukrainie wielu patriotów ukraińskich budowało swój patriotyzm w pewnej kontrze wobec państwa polskiego

- mówi dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu, Tomasz Łęcki i dodaje:

- Natomiast wojna to wszystko zniwelowała. Jestem o tym przekonany, bo byłem we Lwowie dwukrotnie po rozpoczęciu wojny i rozmawiałem z dyrektorem generalnym Lwowskiej Galerii Sztuki, Tarasem Woźniakiem, który należy do patriotów ukraińskich. Potwierdził on, że to wszystko przestało być istotne. To, co my, jako Polacy zaoferowaliśmy im po 24 lutego, spowodowało, że tamte sprawy zeszły na dalszy plan. To jest dla mnie bardzo poruszające i daje nadzieję na lepszą przyszłość, gdy zaangażowany z krwi i kości Ukrainiec mówi, że obrazy Jacka Malczewskiego to nasze wspólne dziedzictwo. To dobre następstwo pomimo tej całej tragicznej sytuacji, jaką jest wojna.

Jak stanowi Konwencja haska o ochronie dóbr kultury: szkody wyrządzone dobrom kulturalnym, do jakiegokolwiek należałyby one narodu, stanowią uszczerbek w dziedzinie kulturalnym całej ludzkości, gdyż każdy naród ma swój udział w kształtowaniu kultury światowej; zachowanie dziedzictwa kulturalnego posiada wielkie znaczenie dla wszystkich narodów świata i jest rzeczą doniosłą zapewnić temu dziedzictwu ochronę międzynarodową. Tylko do 4 listopada 2022 r. Ministerstwo Kultury Ukrainy zarejestrowało 513 uszkodzonych lub zniszczonych bezpowrotnie obiektów kultury.

Twórczość Jacka Malczewskiego

Twórczość Jacka Malczewskiego będąca świadectwem i krytyczną analizą burzliwej i dramatycznej historii Polski, współcześnie staje się świadkiem barbarzyństwa wojny. Symbolicznie podróż tych obrazów jest jak wojenna tułaczka w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia ukraińskich uchodźców.

Zobacz też: Piękny pałac myśliwski popada w ruinę. Unikatowy zabytek jest w coraz gorszym stanie

To sztuka autorefleksyjna, podszyta nierzadko ironią, dystansem, humorem, która opowiada nie tylko o historii, ale i o roli miejsc i powinności artysty uwikłanego w złożony splot odniesień wobec tego, co było, co jest i co będzie. Główną osią narracyjną nie jest jednak opowieść o romantycznych, czy symbolicznych interpretacjach sztuki Jacka Malczewskiego, ale przypomnienie i ukazanie jak bardzo współczesne i aktualne są pytania, które artysta zadawał sobie i innym.

- Nie odbierając godności sztuce mistrza, a podkreślając znaczenie dziedzictwa, którym się opiekujemy i zachowujemy dla przyszłych pokoleń. Jego wartość widziana jako część naszej tożsamości i dziedzictwa – także światowego, wartości, która w obliczu wojny może zostać utracona

– przekazuje rzeczniczka prasowa, Aleksandra Sobocińska z Muzeum Narodowego w Poznaniu.

„Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”

Wystawa będzie opowiadać o kruchości dziedzictwa oraz jego wartości. Będzie opowieścią o solidarności, o muzealnikach i artystach w czasie wojny, o ratowaniu dziedzictwa.

- To wystawa wyjątkowa, bo powstała w bardzo krótkim czasie, najkrótszym ze wszystkich naszych wystaw. Wojna w Ukrainie spowodowała, że działaliśmy bardzo szybko i chcemy opowiedzieć nie tylko o samym Malczewskim, ale też o powinności artysty wobec historii narodu

- mówi kurator wystawy, Paweł Napierała i dodaje:

- Praca muzealników i artystów jest bardzo ważna, także w takim okresie jak teraz, który przewartościowuje nasz świat. To, co było dla nas święte i nienaruszalne, w obliczu wojny się zmienia. Bo, co gdy przyjdzie żołnierz i z obrazu zrobi sobie ognisko? Wiemy, że ofiarami wojny są przede wszystkim ludzie, ale jak stanowi Konwencja haska o ochronie dóbr kulturalnych: niszczenie sztuki jest również zbrodnią wojenną, a my tego chcieliśmy uniknąć i uniknęliśmy.

Tytuł wystawy zaczerpnięty został z wiersza Reinera Maria Rilkego. Odnosi się on do tego co ruchome, kruche i niepewne, ale i do tego co wieczne i ważne. Drugim utworem spinającym klamrą narrację wystawy jest wiersz Wisławy Szymborskiej „Koniec i początek”.

Otwarcie wystawy zaplanowano w dniu wyjątkowo ważnym dla Muzeum Narodowego w Poznaniu, czyli w dniu obchodów 165. rocznicy powstania muzeum – ostoi polskości na wielkopolskiej ziemi.

Czytaj też: Oto najstarsze domy na sprzedaż. Niektóre pochodzą jeszcze z początków XVII wieku. Sprawdź, jak wyglądają!

Wartość dzieł sztuki jest trudna do wyceny. Pomóc może w tym inne wydarzenie bowiem 8 grudnia w DESA Unicum w Warszawie na licytację trafi obraz „Rzeczywistość” Jacka Malczewskiego. Może zostać sprzedany za nawet 22 miliony złotych. Jego wartość sytuowana jest między 14 a 22 milionami zł!

Bilety w następnym tygodniu tj. 29 listopada - 4 grudnia w cenie 2 zł (normalny), 1 zł ulgowy. To prezent od Muzeum Narodowego w Poznaniu dla swoich gości z okazji 165-lecia istnienia muzeum. Wystawa z obrazami Jacka Malczewskiego z kolekcji Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego będzie dostępna dla publiczności od 28 listopada 2022 roku do 31 marca 2023 roku. W celu zobaczenia obrazów nie trzeba kupować dodatkowe biletu, poza tradycyjnym biletem wstępu.

- To jest wystawa o kruchości dzieła sztuki. Gdy spojrzy się na zbiory muzeum, dostrzeże się, że są w nim obrazy, które przyglądają nam się od lat. Oglądaliśmy je, jako dzieci, teraz jako dorośli. A one trwają i cały czas się nam przyglądają

- wypowiada aranżer wystawy, Wojciech Luchowski i dodaje:

- Tym razem opowiadamy o drugiej stronie, także o pracy, której nie widać na co dzień. Pracy konserwatorów, edukatorów, pracowników muzeów, wszystkich, którzy poświęcają czas, aby to wyglądało, tak jak wygląda. Wojna jest okrutnym momentem, w którym zdajemy sobie sprawę o ulotności chwil i kruchości dziedzictwa. Obrazy przyjechały ze Lwowa i teraz są w naszej przestrzeni, która może skłonić naszych gości do zastanowienia się, jakie wszystko jest umowne i delikatne, ale też, że w tej umowności kryje się to, co najistotniejsze, czyli idea.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Wspaniały szachulcowy kościół poewangelicki z XVII w. to jeden z najcenniejszych i najsłynniejszych zabytków w Rakoniewicach, znany w całym regionie. Niestety, perełka architektury niszczeje. Podwyżki cen, które dotykają zarówno osoby prywatne i firmy, jak i samorządy, sprawiają, że remont kościoła nie jest obecnie priorytetem. Czy nadszarpnięty zębem czasu obiekt ma szansę na to, żeby wrócić do dawnej świetności? Czytaj dalej i zobacz, jak teraz wygląda --->

Cenny wielkopolski zabytek z XVII w. niszczeje w oczach. Czy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Samsung

Samsung HW-Q600A Czarny

1 299,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung Galaxy S22 5G SM-S901 8/128GB Biały

2 949,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung QE75QN800B

12 985,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung Dual Cook Flex NV75N5641RS

2 290,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung DW60A8050FS

2 399,00 zł

kup najtaniej

Samsung

Samsung RB34T632ESA

2 196,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Materiał oryginalny: Do Poznania przyjechały obrazy warte miliony! Lwów przekazał Poznaniowi 34 obrazy Malczewskiego. Ochroni dzieła sztuki przed bombardowaniami - Głos Wielkopolski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan Borowy
Jak widać, cenzura jednak istnieje i ma się dobrze. Wulgaryzmy, nawoływanie do zbrodni można na gościnnych łamach GS24 warunkowo zamieszczać. Ale pytań wynikających z historii już nie, jeżeli są antyukraińskie. Dopuszczalne są tylko antyrosyjskie.
J
Jan Borowy
Czy Polska po odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę wystąpiła kiedykolwiek o zwrot zagrabionych przez Rosję dóbr i zabytków kultury? Czy te obrazy jako dziedzictwo polskiej kultury pozostaną w Polsce? Czy awanturowanie się o zwrot poloników dotyczy tylko Rosji a innych państw (Szwecja, Litwa, Austria) już nie?
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie