MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gorzowscy akademicy sprawili miłą niespodziankę

Szczypiorniści AZS AWF bez sześciu podstawowych zawodników pokonali Traveland Społem Olsztyn.

Sukcesu, jakim jest awans AZS-u AWF-u do ćwierćfinału Pucharu Polski, nie umniejszają podobne ubytki wśród gospodarzy. Olsztynianie to w końcu trzecia siła ekstraklasy i zderzenie naszych rezerwistów z taką ekipą mogło mocno zaboleć.

Ale czarny scenariusz, który przed meczem rysował się w teorii, sprawdził się tylko na początku meczu. Brak skuteczności sprawił, że w 7 min goście przegrywali już 1:4. Ale im dalej, tym skazywani na pożarcie gorzowianie sprawiali coraz lepsze wrażenie. W 14 min przyjezdni objęli prowadzenie 8:7, którego nie oddali już do końca.

W naszym zespole kapitalny mecz rozgrywał zwłaszcza Tomasz Rafalski. "Siwy" już do przerwy zdobył osiem bramek. Również pozostali zawodnicy w pełni wykorzystywali szansę daną im przez trenera Michała Kaniowskiego. Akademicy grali szybko i kombinacyjnie, co mogło się podobać. Naszym nie przeszkadzało nawet to, że w takim ustawieniu spotkali się pierwszy raz!

Po zmianie stron obraz spotkania niewiele się zmienił, mimo że Traveland grał już optymalną siódemką. Chwała gorzowianom, że z wysokiej przewagi po pierwszej połowie dali uszczknąć rywalowi zaledwie dwa gole. - To cieszy, tym bardziej, że na pięć minut przed końcem, gdy graliśmy w podwójnym osłabieniu, Olsztyn zbliżył się niebezpiecznie na cztery bramki - relacjonował trener AZS-u AWF-u Michał Kaniowski. - Było sporo pozytywów. Dużo, czasem szczęśliwych, bramek w ataku pozycyjnym i dzięki obronie 6 - 0 skuteczne kontry.
TRAVELAND SPOŁEM OLSZTYN - AZS AWF GORZÓW 33:38 (12:19)
AZS AWF: Ł. Wasilek, Małyszko - Rafalski 11, Klimczak 6, Kubillas, Krzyżanowski i Skoczylas po 4, Galus 3, A. Wasilek i Stupiński po 2, Ruszkiewicz i Bosy po 1, Baran.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska