Historyczna pierwsza próba lubuskiego wina

Krzysztof Fedorowicz 0 68 324 88 19 kfedorowicz @gazetalubuska.plZaktualizowano 
Aleksandra Czubkowska i Maciej Kowalewski próbują zielonogórskie wina Fot. Marek Marcinkowski
Są charakterne, jedne pachną dymem jesiennych ognisk, inne czerwcową łąką, jeszcze inne grapefruitem i melonem. Niektóre smakują jak… jagody z bitą śmietaną.
Fot. Marek Marcinkowski

(fot. Fot. Marek Marcinkowski)

- To takie jaskółki, które zapowiadają, na jakie wina możemy liczyć w naszym regionie - mówi Kinga Kowalewska Koziarska z winnicy w Starej Wsi koło Nowej Soli, jedna z gwiazd czwartkowego wieczoru w zielonogórskiej Palmiarni.

Cztery gwiazdy

Na Pierwszej próbie lubuskiego wina 120 osób smakowało ośmiu wyrobów od czterech lubuskich producentów. Z Cantiny w Mozowie był Riesling i Rondo, Kinga przyjechała z Seyvalem Blanc i cuvee z Bianki i Muskata, winnica Miłosz z Łazu zaprezentowała Pinot Blanc oraz Dornfeldera wzbogaconego Alibernetm, natomiast od Lewandowskich z Proczek kosztowaliśmy Dornfeldera i Gołuboka.

Trunki podawana w duetach z odpowiednią przystawką, która wydobywała z napoju bogów to, co było w nim wyjątkowe. I tak na przykład do Riesliga i Seyvala przypisano fetę z pomidorami i oliwkami, a do aromatycznych win białych skropioną octem balsamicznym sałatkę z melona i orzechów włoskich.

- To impreza o randze historycznej - stwierdza reprezentujący Palmiarnię Jacek Stefanowicz. - Cieszymy się, że do tego wydarzenia doszło właśnie w restauracji na Wzgórzu Winnym. Miło jest nam tym bardziej, że zjechali do nas goście z całej Polski.
Publiczność nie tylko degustowała. Wszyscy zostali zaopatrzeni w odpowiednie fiszki, na których oceniali wyroby naszych winiarzy. Za kolor, aromat i smak można było dać maksymalnie 15 punktów, i niektóre trunki otrzymały właśnie takie oceny.

Uczta dla zmysłów

- Jestem zaskoczony zarówno poziomem organizacyjnym imprezy jak i jakością zaprezentowanych win. Dotychczas tylko słyszałem o zielonogórskiej marce, a teraz już znam jej wartość - przyznaje Roman Bator z Krakowa. Z kolei Zygmunt Kotwicki mówi, że czwartkowy wieczór był ucztą dla zmysłów.

Goście w Palmiarni dopisali. Byli samorządowy, biznesmeni, właściciele hurtowni alkoholi i restauracji. Przybyli honorowi obywatele Zielonej Góry, a wśród nich Stanisław Palonka, wieloletni dyrektor Polmosu i koneser wina. - Po Dornfeledra jeżdżę do Niemiec, natomiast podczas degustacji poznałem nasze wyroby z tej odmiany i teraz muszę poważnie zastanowić się, czy te wyjazdy mają sens - stwierdza Palonka. - W Palmiarni przekonałem się, że w naszym regionie powstają dobre wina.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3