Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Inwestorzy z dwóch państw chwycili przynętę i kupili najwięcej polskich obligacji. Sprawdź, kto skusił się na ofertę Ministra Finansów

Jerzy Mosoń
Jerzy Mosoń
Popularność euroobligacji Ministra Finansów przerosła oczekiwania rynku. Rodzi jednak pewien kłopot w myśl powiedzenia: „należysz do tego, u kogo masz dług”
Popularność euroobligacji Ministra Finansów przerosła oczekiwania rynku. Rodzi jednak pewien kłopot w myśl powiedzenia: „należysz do tego, u kogo masz dług” 123rf.com/profile_cunaplus
Wydatki państwa nie chcą spadać, a potrzeb jest coraz więcej. Polski rząd postanowił zatem sprzedać trochę papierów wartościowych nominowanych w euro. Okazuje się, że chętnych z różnych państw było aż nadto. O czym świadczą tak dobry wynik sprzedaży euroobligacji Ministra finansów i rekordowe zainteresowanie kapitału zagranicznego?

Spis treści

Sprzedaż obligacji nominowanych w obcej walucie, w tym przypadku w euro ma swoje blaski i cienie. Gdy jednak trzeba sfinansować konieczne wydatki, a nie ma już przestrzeni na większe podatki lub dodatkowe opłaty, to rządy decydują się właśnie na taki krok jak sprzedaż rodzimych obligacji nominowanych w walucie innej niż krajowa. Co z tego wyszło tym razem? Na podium inwestorów zagranicznych znalazł się jeden z sąsiadów Polski.

Rząd Morawieckiego rozpoczął sprzedaż. Teraz ofertę złożył nowy Minister Finansów

Ofertę sprzedaży obligacji w euro zapoczątkował jeszcze poprzedni gabinet w 2023 r., a kontynuują go nowe władze. W listopadzie Minister Finansów ogłosił emisję obligacji benchmarkowych, nominowanych w euro. W styczniu popularność polskich papierów wartościowych oferowanych w walucie strefy euro przerosła jednak najśmielsze oczekiwania większości inwestorów. Padł rekord.

Inwestorzy zgłosili zapotrzebowanie na polskie obligacje warte ponad 10 mld euro

Ministerstwo Finansów ulokowało na rynku euro 10– i 20–letnie obligacje benchmarkowe o łącznej wartości nominalnej 3,75 mld euro. Okazuje się, że to największa transakcja przeprowadzona przez Ministerstwo Finansów na tym rynku w historii. Emisja obligacji cieszyła się bowiem ogromnym zainteresowaniem ze strony inwestorów, którzy zgłosili łączny popyt na poziomie 10,2 mld euro. To dobra wiadomość, bo oznacza, że międzynarodowy biznes ufa polskiej gospodarce. Skąd pochodzą inwestorzy, którzy kupili najwięcej polskich obligacji skarbowych nominowanych w euro?

Inwestorzy z Bliskiego Wschodu widzą potencjał w Polsce. Nie tylko oni

Jak podaje resort finansów na trzecim miejscu spośród inwestorów, którzy kupili polskie obligacje dziesięcioletnie, nominowane w euro uplasowali się inwestorzy z Bliskiego Wschodu (7 proc.). Najwięcej dziesięcioletnich, polskich obligacji nominowanych w euro kupili inwestorzy z Wielkiej Brytanii (43 proc.) oraz z Niemiec (18 proc.).

Sporo polskich papierów wartościowych kupili inwestorzy znad Wisły (aż 5 proc.). Na dalszych miejscach uplasowały się podmioty z: Austrii (3 proc.), krajów Beneluksu (3 proc.), Francji (3 proc.), Szwajcarii (3 proc.), pozostałych krajów europejskich (14 proc.) oraz pozostałych krajów spoza Europy (2 proc.).

Nabywcami obligacji 20–letnich byli inwestorzy z: Wielkiej Brytanii (52 proc.), Niemiec (18 proc.), Austrii (4 proc.) – to drugie podium. Na kolejnych miejscach znalazły się podmioty z: Francji (4 proc.), Szwajcarii (4 proc.), krajów Bliskiego Wchodu (3 proc.), Polski (1 proc.), pozostałych krajów europejskich (10 proc.) oraz pozostałych krajów spoza Europy (4 proc.).

Fundusze kupiły najwięcej polskich obligacji skarbowych nominowanych w euro. A co z bankami?

Warto zauważyć, że polskie papiery wartościowe (w euro) MF cieszyły się największym powodzeniem u zarządzających funduszami inwestycyjnymi. Kupili od Ministra Finansów obligacje stanowiące 57 proc. całej oferty. Sporo polskich obligacji kupiły także banki (19 proc.), banki centralne, instytucje publiczne (14 proc.), instytucje ubezpieczeniowe i fundusze emerytalne (4 proc.) oraz pozostałe instytucje finansowe (6 proc.).

Emisja odbyła się na podstawie programu emisji obligacji średnioterminowych na rynku europejskim (EMTN). Kierownikami konsorcjum organizującego emisje były banki: BNP Paribas, Citi, Commerzbank oraz ING – przypomina MF.

Wycena obligacji w euro. Podajemy szczegółowe informacje

Obligacje 10l–letnie o wartości 2,5 mld euro, o terminie wykupu 11 stycznia 2034 r. wyceniono na 115 punktów bazowych powyżej średniej stopy swapowej. Uzyskano rentowność 3,716 proc., przy rocznym kuponie 3,625 proc. Z kole obligacje 20–letnie o wartości 1,25 mld euro, o terminie wykupu 11 stycznia 2044 r. wyceniono na 160 punktów bazowych powyżej średniej stopy swapowej. Uzyskano rentowność 4,175 proc., przy rocznym kuponie 4,125 proc.

Złoty jest teraz bardziej wrażliwy na ryzyko kursowe. Rośnie też dług zagraniczny

Warto podkreślić, że emisja obligacji w euro to alternatywny sposób sfinansowania krajowego długu. Główną grupą docelową oferty są w takich sytuacjach inwestorzy zagraniczni, choć jak pokazuje przykład ostatniej emisji, zdarza się, że nabywcami okazują się też lokalne podmioty. Należy jednak pamiętać o tym, że sprzedaż obligacji nominowanych w euro wiąże się jednak ze wzrostem zadłużenia zagranicznego. W związku z emisją takich obligacji rośnie też ryzyko kursowe dla waluty krajowej.

od 7 lat
Wideo

21 kwietnia II tura wyborów. Ciekawe pojedynki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Inwestorzy z dwóch państw chwycili przynętę i kupili najwięcej polskich obligacji. Sprawdź, kto skusił się na ofertę Ministra Finansów - Strefa Biznesu

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska