Jaka to sjesta?

KRZYSZTOF KOZIOŁEK 0 68 387 52 87 kkoziolek@gazetalubuska.pl
- Pupile sąsiadów tak ujadają, że nie da się normalnie żyć. A do tego podwórze jest całe zapaskudzone psimi odchodami - skarży się Czytelnik.

Pan Stanisław ma 59 lat, mieszka na piętrze jednej z kamienic przy ul. Zielonogórskiej. Żeby przejść z kuchni do pokoju lub do ubikacji, musi wyjść na wspólny korytarz. - I za każdym razem jak przechodzę, to pies sąsiadki szczeka. Tak samo, gdy przyjdzie ktoś z gazowni, czy energetyki - mówi lokator. Drugi pies poszczekuje z mieszkania na parterze.

Jaka to sjesta?

- Tu się nie da żyć, nawet po obiedzie nie mogę się spokojnie zdrzemnąć - skarży się lokator. - Ja im na palcach chodzić nie każę. Ale żeby choć minimalny spokój był. Płacę za mieszkanie, to chyba coś mi się należy? - denerwuje się. Żali się też, że oba psiaki załatwiają się na podwórzu. - Nie można wziąć kupki i wyrzucić do śmietnika? - dziwi się.
Rozmawiał już z sąsiadami, zgłaszał sprawę do Zakładu Usług Mieszkaniowych - nie pomogło. - Interweniowałem w straży miejskiej, ale powiedzieli, że trzeba sprawę oddać do sądu grodzkiego. Nie oddałem, bo po co mi się ciągać po sądach? Ale jak trzeba, to pójdę - zaznacza.
- No przecież ja psu mordy nie zakleję - denerwuje się sąsiadka z piętra. Tłumaczy, że jak to w kamienicy: ktoś przychodzi, ktoś wychodzi, a pies gdy wyczuje obcego, to szczeka. - Od tego jest - podkreśla. Oddać go nie odda, bo się do niego przywiązała. - A sąsiadowi to nie tylko psy przeszkadzają. Ludzie też - macha ręką.

Pies ma szczekać

- Ja po swoim sprzątam. O, proszę - sąsiadka z dołu pokazuje miejsce koło garażu. I też zastrzega, że pies tylko na obcych szczeka. Bo jej bokser jest od tego, żeby szczekać i mieszkania bronić. Samochód z podwórka ukradli, do komórki się włamywali, pranie ze sznura ginęło. A odkąd pies broni rodziny, kradzieże ustały. - Niech mi pan powie: a w bloku, gdzie takich psów jest z dziesięć? Tam to dopiero jest hałas i narobione - kończy.
- Pies powinien biegać w kagańcu i należy po nim sprzątać. Sprawę zgłosiliśmy straży miejskiej. Jeśli to się będzie powtarzać, będzie mandat - zapowiada Mirosław Ratajski z ZUM-u.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.