Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Josue i Radovan Pankov wracają do Polski. Co z zarzutami dla piłkarzy Legii Warszawa za rzekomą napaść w Holandii?

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Josue i Radovan Pankov
Josue i Radovan Pankov legia.com
Josue i Radovan Pankov zostali aresztowani i spędzili noc w komisariacie - to wiemy na pewno po zajściach z czwartku na piątek w holenderskim Alkmaar, tuż przed stadionem miejscowego AZ. Tamtejsza policja twierdzi, że dwaj piłkarze Legii Warszawa po meczu Ligi Konferencji dopuścili się napaści na ochroniarza. Członkowie naszej drużyny odpierają jednak zarzuty, sugerując agresję ze strony służb - skierowaną m.in. w stronę właściciela klubu Dariusza Mioduskiego. Przed południem zatrzymani gracze nie wrócili z resztą kolegów do Polski. W Holandii też nie zostaną - wieczorem spodziewani są w Warszawie.

Co dalej z Josue i Radovanem Pankovem?

W tej burzliwej sprawie wciąż nie wiemy wszystkiego. Obóz Legii twierdzi, że został napadnięty przez ochroniarzy i policjantów. Tymczasem holenderskie media lansują inną wersję. Według niej awanturę poprzedziło pobicie ochroniarza, któremu złamano rękę.

- Aresztowaliśmy dwie osoby za napaść. Dotyczy to 28-letniego mężczyzny z Serbii i 33-letniego mężczyzny z Portugalii – przekazał w piątek w rozmowie z PAP Derk Burger, rzecznik policji regionu Holandia Północna.

Z opisu jasno wynika, że chodzi o Josue i Pankova. W nocy zawodnicy Legii zostali wyprowadzeni z autokaru i przewiezieni na komisariat. Na stadionie i przed nim doszło do przepychanek, naruszono nietykalność cielesną kilku członków drużyny - w tym właściciela i jednego z trenerów Legii.

- Agresja była z tamtej strony. Zastanawialiśmy się czy jeden z panów ochroniarzy, który właśnie zeznaje, nie był pod wpływem jakichś środków, substancji (...) Moim zdaniem narracja Holendrów, że agresja była z naszej strony jest fabrykacją. Były przepychanki, mogło być odepchnięcie i upadek, ale nikt z nas nie widział, żeby ktokolwiek uderzył ochroniarza! Ja przy tych ochroniarzach to jestem "mały gościu". Nie tak łatwo ich przesunąć - zaznaczył prezes Legii, Dariusz Mioduski.

Według polskich dziennikarzy obserwujących awanturę przed stadionem, Josue i Pankov wcale nie pobili ochroniarza. Serb miał jedynie odepchnąć agresywnego stewarda, który podniósł się o własnych siłach. - Chwilę poleżał i znów zaczął skakać do gardła, więc chyba nie był aż tak połamany - twierdzi Tomasz Dębek z Faktu. Podobnie sprawę opisuje Dominik Piechota z Kanału Sportowego.

Tymczasem według ustaleń RMF FM po stronie holenderskiej poszkodowany został nie jeden steward, lecz w sumie dwie osoby. - Przed autokarem i w środku wywiązała się awantura, podczas której miały zostać poszkodowane dwie osoby - czytamy w artykule.

- Byłem razem z drużyną, miałem legijny garnitur, bardzo ładną, białą koszulkę, z bardzo ładną granatową marynarką i szarymi spodniami. Mówiłem kim jestem, że jestem prezesem klubu i muszą nas traktować z szacunkiem. Jak to nie działało to w końcu powiedziałem, że nie odpuszczę. Wyciągnąłem telefon i powiedziałem, że muszę to nagrać, bo to nieakceptowalne. Wyrzucili mi telefon. Próbowali nie dopuścić mnie do niego i zostałem kilka razy brutalnie uderzony - zaznaczył Mioduski.

Co dalej? Po godzinie dwunastej samolot z drużyną na pokładzie wylądował w Warszawie. Zatrzymani Josue i Pankov pozostali w Holandii. Jeszcze w piątek mają jednak wrócić do Polski.

- Sytuacja nieco się polepszyła, Josue i Pankov dziś wrócą do Polski - wieczorem. Czekają na zeznania „poszkodowanego” i zostaną zwolnieni - informuje dziennikarz Marcin Szymczyk z portalu legia.net

Na razie nie wiadomo nic o zarzutach dla Josue i Pankova za domniemaną napaść. O godzinie czternastej swoją wersję wydarzeń przedstawi prezes Mioduski. Konferencję będzie można śledzić w TVP Sport.

W pomoc legionistom zaangażowali się już premier Mateusz Morawiecki oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Wyjaśnień od AZ Alkmaar zażądał natomiast PZPN.

W niedzielę Legia zagra u siebie ligowy hit z Rakowem.

LIGA KONFERENCJI w GOL24

Kibice Legii w Holandii na meczu z AZ Alkmaar

Kibice Legii Warszawa na wyjazdowym meczu z AZ Alkmaar w Hol...

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Josue i Radovan Pankov wracają do Polski. Co z zarzutami dla piłkarzy Legii Warszawa za rzekomą napaść w Holandii? - Gol24

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska