Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Katowicki sąd na 20 listopada wyznaczył posiedzenie ws. przedłużenia aresztowania Karpińskiego

OPRAC.:
PAP
PAP
Dawid Wygas
Dawid Wygas
Katowicki sąd na 20 listopada wyznaczył posiedzenie ws. przedłużenia aresztowania Karpińskiego
Katowicki sąd na 20 listopada wyznaczył posiedzenie ws. przedłużenia aresztowania Karpińskiego Piotr Smolinski
Na najbliższy poniedziałek Sąd Okręgowy w Katowicach wyznaczył termin posiedzenia w sprawie przedłużenia tymczasowego aresztowania podejrzanego o korupcję Włodzimierza Karpińskiego. Domaga się tego Prokuratura Krajowa.

Sam polityk zadeklarował, że chce objąć mandat europosła. Jego obrońca wyraził przekonanie, że w związku z tym mimo prokuratorskiego wniosku Karpiński powinien opuścić areszt już w najbliższych dniach.

Były minister w rządzie PO-PSL od lutego w areszcie

Były sekretarz w warszawskim ratuszu i były minister w rządzie PO-PSL od lutego przebywa w areszcie. Zatrzymano go w związku z tzw. aferą śmieciową. Usłyszał zarzuty korupcyjne związane z zawieraniem kontraktów na zagospodarowanie odpadów w Warszawie. We wrześniu br. Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował, że Karpiński pozostanie w areszcie co najmniej do 24 listopada.

Wniosek o kolejne przedłużenie aresztowania Karpińskiego Prokuratura Krajowa skierowała do sądu w piątek; nie uwzględniła natomiast wniosku obrońcy o uchylenie tego środka zapobiegawczego, uznając go za przedwczesny. Informację o wyznaczeniu posiedzenia w tej sprawie na 20 listopada przekazał w środę PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach sędzia Jacek Krawczyk.

Immunitet europarlamentarzysty zwolni polityka z aresztu?

Obrońca Karpińskiego mec. Michał Królikowski, który potwierdził, że sąd na najbliższy poniedziałek wyznaczył termin posiedzenia, w rozmowie z PAP wyraził nadzieję, że do tego czasu jego klient obejmie mandat europosła i tym samym zostanie zwolniony z aresztu.

„Sąd dostał wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania, skierowany przez prokuraturę, i musi go rozpoznać, dlatego wyznaczył termin posiedzenia. Może go rozpoznać w różny sposób – m.in. może powiedzieć, że wniosek jest niemożliwy do realizacji ze względu na brak możliwości stosowania izolacji w stosunku do posła” - powiedział mec. Królikowski. Jak dodał, sąd ma obowiązek zająć się wnioskiem, chyba że prokuratura sama go wycofa.

„Natomiast prokurator mógłby go wycofać, ponieważ wie, że nie może uzyskać w tym przypadku izolacji, ale to będzie jego decyzja” - dodał adwokat.

Trzy nowe osoby obejmą mandat w Parlamencie Europejskim

O zamiarze objęcia przez Karpińskiego mandatu europosła jego obrońca poinformował przed kilkoma dniami. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia przekazał w środę, że podpisał dokumenty informujące trzy osoby o pierwszeństwie przysługującym im w objęciu mandatu do Parlamentu Europejskiego. Chodzi m.in. właśnie o Karpińskiego. Pisma w tej sprawie zostały wysłane do pełnomocników Karpińskiego i dwóch innych osób, które mają pierwszeństwo w objęciu mandatu europosła.

„Dopiero od tego momentu, kiedy to pismo do nich dotrze i oni się z nim zapoznają, oni mogą wyrażać swoją opinię i chęć przyjęcia tego mandatu, albo jego odrzucenia” – zaznaczył marszałek. Wszystkie deklaracje, które padły w tej sprawie do tej pory – jak stwierdził Hołownia – są nieważne.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, Marszałek Sejmu zawiadamia, na podstawie informacji Państwowej Komisji Wyborczej, kolejnego kandydata z tej samej listy kandydatów, który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów, o przysługującym mu pierwszeństwie do mandatu w PE w miejsce osoby, której wygasł mandat. Oświadczenie kandydata o przyjęciu mandatu do PE powinno być złożone w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Niezłożenie go w tym terminie oznacza zrzeczenie się pierwszeństwa do obsadzenia mandatu.

Karpiński kandydował w 2019 r. w wyborach do PE z listy Koalicji Europejskiej. Nie zdobył jednak mandatu europosła. Posłem PE z tej listy został Krzysztof Hetman, który właśnie zdobył mandat do polskiego Sejmu. Do PE za Hetmana trafić powinna Joanna Mucha, lecz ona także została wybrana na posła do polskiego parlamentu. Następny w kolejności do mandatu europosła byłby Riad Haidar, polityk zmarł jednak w maju br. Ostatecznie mandat europosła przypada kolejnemu kandydatowi - właśnie Karpińskiemu.

Zatrzymanie byłego ministra

Były minister został zatrzymany 27 lutego br. na polecenie śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Wcześniej w tym samym śledztwie zatrzymano b. szefa Pracodawców RP Rafała Baniaka pełniącego w latach 2011-2015 funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, który również po usłyszeniu zarzutów na wniosek prokuratora został aresztowany (obaj zgodzili się na podawanie nazwisk).

Rafał Baniak opuścił areszt 29 sierpnia ze względu na stan zdrowia. Prokuratura zmieniła mu ten najsurowszy środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju, uzasadniając to przesłankami z kodeksu postępowania karnego.

Karpińskiemu przedstawiono popełniony wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym z Baniakiem, zarzut korupcyjny polegający na żądaniu od prezesa jednej ze spółek korzyści majątkowej w wysokości 2,5 proc. wartości zamówień publicznych uzyskiwanych od Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie w zamian za zmianę specyfikacji istotnych warunków zamówień publicznych.

Zarzuty korupcyjne

Jak podaje prokuratura, wartość zamówień wyniosła prawie 600 mln zł. Zarzuty obejmują przyjęcie przez Karpińskiego kwoty prawie 5 milionów złotych. Według ustaleń śledztwa czyny korupcyjne miały miejsce od kwietnia 2020 do grudnia 2022 r. w Warszawie. Karpiński był wtedy prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Mieście Stołecznym Warszawie, a następnie sekretarzem Miasta Stołecznego Warszawy.

Według prokuratury, od sierpnia 2020 do stycznia 2023 r. istniał proceder korupcyjny polegający na wręczaniu korzyści majątkowych o wielkiej wartości w związku z zawieraniem kontraktów na zagospodarowanie odpadów w Warszawie. "Przedstawiciele jednej z grup kapitałowych zainteresowanych uczestnictwem w przetwarzaniu odpadów weszli w porozumienie z Rafałem B. W wyniku ustaleń o charakterze korupcyjnym zainteresowane spółki grupy kapitałowej uzyskały znaczące zamówienia z MPO w Warszawie. Następnie w latach 2021-2022 roku spółki te zagospodarowały odpady z Miasta Stołecznego Warszawa uzyskując w MPO Warszawa zamówienia na łączną kwotę prawie 600 milionów złotych" - podawała PK.

Jak dodali śledczy, uzyskanie tych zamówień było możliwe dzięki propozycji złożonej przez Baniaka - byłego prezesa zarządu Pracodawców RP. "Z ustaleń śledztwa wynika, że Rafał B., w zamian za umożliwienie uzyskiwania zamówień publicznych z Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania Miasta Stołecznego Warszawy domagał się od przedstawicieli firm 5 proc. łapówki od wartości tych zamówień. W tym celu Rafał B. oraz osoby zarządzające grupą kapitałową, tj. Artur P. i Wojciech S. stworzyli mechanizm umożliwiający wyprowadzenie wielomilionowych kwot przeznaczonych na korzyści majątkowe" - podawała prokuratura.

(PAP)

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Katowicki sąd na 20 listopada wyznaczył posiedzenie ws. przedłużenia aresztowania Karpińskiego - Dziennik Zachodni

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska